atak

Napisał : jacek65 | pt., 11/28/2008 - 01:19

jak wiesz, studiuje w Walii
no i?
wyobraz ty sobie: siedze w kuchni w akademiku, z glosnikow leci behemoth, a ja siedze z polusmiechem (zamyslilem sie na temat pewnej dziewczyny) i ostrze ostrzalka noze (bo tepe byly). W pewnym momencie wchodzi kolezanka z pokoju obok, staje w drzwiach, patrzy na mnie i ucieka. Jak pol godziny nikt nie mial odwagi wejsc do kuchni, zrozumialem, o co im chodzi^^

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : jacek65 | nie., 11/16/2008 - 14:42

Ordynarnie stwierdzam:
skoro wykład jest zaliczany na podstawie listy obecności (vide: przesiedzonych dupogodzin) i nic z niego nie wynoszę (krzesła z serii 'drewniany uśmiech towarzysza Wiesława' pasowałyby wprawdzie do kuchni, ale są trochę wyrajlowane), biorę laptopka i dla zabicia czasu będę pracować z PGRką, tj. ubijać masło, dziergać makatki i inne takie tam 'u prząśniczki siedzą'.

Brzmi jak zabawa w the Sims?
Nooo, to dobrze wygląda. Bo magisterka to jeden wielki zielony dżinks nad głową.

Napisał : jacek65 | śr., 10/01/2008 - 04:48

Nikt, ale to po prostu nikt, nie wyzwala we mnie takiej agresji jak redaktor Terlikowski. Zwykle rzadko polemizuję w przeglądach blogów, po prostu streszczam, ale przy nim nie mogę się powstrzymać.

No bo jak można walnąć, że konkubenci maltretują dzieci, czego dowodem są statystyki?! Znaczy jakby zakazało się ludziom życia bez ślubu, nikt by nie bił dzieci?! Cholera, a statystyk, o których on mówi, to ja nie widziałam w życiu, on też ich pewnie nie oglądał. Na dodatek badania dowodzą, że bez ślubu teraz żyją głównie ludzie młodzi, wykształceni, z dużych miast.

No żesz kurcze... Ja nie lubię katolickich rodzin z matką kuchtą i typowym ojcem głową rodziny, ale ich nie oczerniam! I w przeciwieństwie do Terlikowskiego nie uważam, by bicie dzieci było sprawą światopoglądu. To jest po prostu złe, nie ma znaczenia, czy robi to jakiś konkubent z marginesu czy szanowany tatuś i mężuś, który nie ścierpiał, że dzieciak nie przyniósł do domu kolejnej piątki.

Aha, tekst, tekst... Tu jest:

Napisał : ultim4tr | sob., 09/06/2008 - 22:12

: jest mi smutno i źle,
moje serce do mniego rwie,
siedzę tutaj i płakać mi sie chce...
bo on teraz nie przytula mnie:(

wszystko runeło jak domek z kart!
któtre zostały rozwiane na wietrze...
i odleciały daleko...
może się jeszcze kiedyś odnajdą?
w naszych marzeniach...

dlaczego tak jest?
że gdy ci smutno i źle przyjaciele podejda i pocieszą cię?
bo życie jak medal...
dwie storny ma!
ale gdy ujżysz tą dobrą...
to szczęście ci da!

skończyło się razem z latem
zamiast morza mam cisze
zamiast piasku szarą podłogę
i szukam na niej odcisku stopy
to była tylko przygoda.
dla ciebie...
pewnie tak miało być...
ale mi szkoda...

Napisał : ilovedurexxx | pt., 08/01/2008 - 18:47

Typowo heterycki teledysk...fajne laski, niefajni kolesie...ale i tak przyznaję że jest dobry...bo oddaje dynamikę utworu a to najważniejsze...i mimo to uwielbima go tak samo jak kocham piosenkę...
Ehh przypomniały mi się moje imprezy w gimnazjum hehe...ah te urodzinowe party przy powiedzmy Piccolo
S Club 7 - Don't Stop Movin

Ps: już za 24 h o tej porze będę sie powoli przygotowywał do wyjścia na sylwestra JUPI

Napisał : szmatka5 | śr., 07/23/2008 - 05:11

Robie pasemka, więc krótko. Nawiązując do poprzedniej notki. Wyrzuce z siebie chyba wszystko co działo się od tamtego momentu, aż do teraz. Chyba potraktuje to jako swoistą psychoterapie.

'jak mi nie wierzysz, to zapytaj się Anety'
'dobra, to daj mi Jej numer...'
Nie spodziewałam się, że to wszystko się tak potoczy...
No właśnie. 13 grudnia 2006r wielka kłótnia, od tak raczej. Do tego czasu wszystko między nami układało się cudownie, naprawdę. Chyba sama nie wierzyłam, że mam takie szczęście. Tamtego dnia, szczerze, nawet nie pamiętam. Jakieś tylko urywki kłótni, słowa, że jestem głupia, pusta, pojebana. W zasadzie, wiem, że ostro mnie wtedy pojechał, bez większego powodu.
W czasie gdy byłam z Karolem kręcił do mnie Marek. Nie obchodziło Go, że mam kogoś, kręcił, byłam dla Niego jakąś zdobyczą. Jego sposobem było to, żeby się ze mną zaprzyjaźnić. Szybko zyskał moje zaufanie, bezwarunkowe. Wiedział, że nic do Niego nie czuje, powiedziałam Mu to wprost, nie jeden raz. Dzień po kłótni wracając z angielskiego razem opowiedziałam Mu wszystko mówiąc, że tym razem to koniec i nigdy więcej nie chce słyszeć o Karolu. Miałam jednak nadzieje, że to tylko chwilowe, że On wróci jak zawsze, a ja Mu wybacze.
Minęły święta Bożego Narodzenia, było fajnie. Gadałam z Karolem jak koleżanka z kolegą, których relacje zawsze ograniczały się do sporadycznych rozmów. Jednak gdy dzień przed sylwestrem zmarł mi dziadek to właśnie na Karola mogłam polegać. Był wtedy przy mnie cały czas. Moje plany co do spędzenia tej nocy z szalonej imprezy z przyjaciółmi zmieniły się do siedzenia całkowicie samej w domu. Miałam plan spotkać się ze znajomymi na rynku o 12 żeby jednak mimo wszystko przez chwile pobyć wśród ludzi. Dostałam sms'a od Karola, przyszedł po mnie i poszliśmy razem. Po drodze nie odzywałam się wogóle. Nagle stanęłam i rozryczałam się jak dziecko, On objął mnie. Wybrudziłam Mu tuszem kurtke, ale nie przejmował się tym. Nastała północ, składaliśmy sobie wszyscy życzenia, zauważyłam, że Aneta z Karolem składali sobie życzenia chyba z 10 razy za każdym razem obejmując się i szukając mnie wzrokiem. Powiedziałam o tym komuś, ale ten ktoś mnie wyśmiał mówiąc, że mam jakieś przewidzenia bo mam teraz wszystkiego dość. W zasadzie, zgodziłam się z Nim/Nią, nie pamiętam. Około 1 rynek zrobił się pusty, ja i Karol usiedliśmy niedaleko na ławce nie mówiąc chyba ani słowa. Siedzieliśmy tak, po czym On objął mnie, pocałował. W tamtej chwili myślałam, że znowu będziemy razem.
Myślałam, że to kolejny początek... tymczasem było to pożegnanie.

Napisał : janunio50 | nie., 07/20/2008 - 23:47

Moja matka ma jedną najbardziej wkurzającą mnie cechę: zanim jeszcze wstanę z łóżka, ona już musi się na mnie drzeć i robić jakieś pretensje nie wiadomo o co!
Trudno się potem dziwić, że mam zwalony humor

Odezwał się wczoraj na gg: przesłał mi jakiś tam filmik na youtube. Odpisałam mu, że później obejrzę, on pisał chwilę o jakichś głupotach i stwierdził, że musi się zmywać. I przesłał buziaka. Niech ode mnie SPIERDALA.
A w szkole to nawet nie zagada, bo jest nawyraźniej zajęty nie wiadomo jak ważnymi sprawami...

Napisał : tomciech | wt., 07/15/2008 - 23:16

Reklamowa kariera Edyty Herbus była z pewnością bardziej dochodowa niż to, co zaproponowały jej warszawskie salony. Darmowa wodka i boczek ze śliweczką to pikus w porównaniu do tego, co nienajmłodcza już Edyta mogłaby wyciągnąć z kontraktów. Niestety - wielkiej gwieździe nie przystoi, więc Edycie pozostaje czytanie nieprzychylnych komentarzy i szlochanie w poduche, my natomiast rozerwiemy się przy zajebistych reklamówkach, za które wzięła pieniądze. Na zdrowie, Edytko!
1.

2.

3.

Napisał : tomciech | pon., 07/07/2008 - 10:56

wogoel sie denerwuje.. jutro pierwsze kolo w tym semestrze a ja juz zdarzylam z innych przedmiotow zalapac po 2!! i musze zaczac sie wreszcie uczyc..

ale ogolnie mam dobry humor.. bo zaczyna mi sie wszystko ukladac.. i z M. i z rodzicami w domu.. tylko jeszcze szkola..

szukam jakiegos natchnienia do nauki.. i NIC...
ratujcie!! bo inaczej bedzie problem an koniec zeby zdac...;/

Napisał : cycu14 | sob., 07/05/2008 - 14:55

jeszcze dwie godzinki i kooooniec!
a tak w ogóle, same dziwne przypadki mnie ostatnio spotykają. klientów pominę, na to czasu by mi zabrakło.
wchodzę dzisiaj na pocztę. wiadomo strajk. jak do każdego urzędu, zwłaszcza strajkującego, człowiek przychodzi nastrojony odpowiednio bojowo.ja też. no więc wchodzę. kolejki, o dziwo nie ma. jedna starszo- straszna zresztą pani przy jednym okienku, no to stanęłam za nią. a tu wychodzi z zaplecza kobitka i do mnie:
witam , proszę tu do mnie, żeby pani nie czekała. . tego się nie spodziewałam. na dodatek mi potem miłego dnia życzyła. spodziewałam się, ze zostanę przepędzona, psem poszczuta, ale takich grzeczności, to nigdy. jeszcze jak to samo spotka mnie w urzędzie skarbowym, to normalnie do gazety napiszę, bo coś się święci.
dzisiaj na szczęście nie natknęłam się na żadnego mistrza występów na żywo i jego asystentkę z kubkiem, za to miałam przyjemność z handlowcem z plecaka. wpadł do mnie do biura i szeptem:
szefowa, perfumiki taniutko z sephory rąbneliśmy z kolegą. kolega na czatach, wie pani.
o masz, czy ja wyglądam na taką, która wie? ale nic. zapytałam tylko grzecznie po ile te gorące towary, a on do mnie: 40 dychy.
oczy mi się zaświeciły, bo kenzo to mi się jeszcze nie zdażyło po tyle kupić. no i wyciąga. nie wiem skąd oni to zawineli, ale sephory to na pewno nie widziało. mi ta perfuma wyglądała co najwyżej na kiosk ruchu.
coś pięknego. nie dosyć, że mnie wziął za taką, co się zna na brudnej robocie, to jeszcze każdą głupotę jej można wcisnąć.
na koniec najciekwasze. idę na kolację do teściowej. tam na pewno nie obędzie się bez hitów, więc wieczorkiem opiszę.

Napisał : ilovedurexxx | pt., 06/13/2008 - 06:57

Hah, no a teraz Kojotka pokaże wam zdjęcie Mieszka i jak?? Ładny...? Jak waszym zdaniem?? moim jest cudny. i nie wazne czy ładny czy nie, ale jest poportu boski i spokojny. Zawsze mogę mu ufać, że nie będzie mi NIE posłuszny i bedzie mnie słuchac..

Napisał : hakerzyfotek | sob., 06/07/2008 - 21:39

Artysta Peter Gronquist zorganizował w Los Angeles wystawę zatytułowaną The Revolution Will Be Fabulous. Na wystawie tej można oglądać rozmaitą broń (i nie tylko) ozdobioną logami znanych projektantów i marek odzieżowych.

Każdy z tych przedmiotów jest na sprzedaż. I tak na przykład za krzesło elektryczne Louis Vuitton zapłacić trzeba 4500$. Za dowolną strzelbę - 3500$.

Wystawa wzbudziła spore kontrowersje, niemniej jednak nie brakuje chętnych na kupno eksponatów - prawie wszystkie zostały już sprzedane

źródło:

Napisał : xchochlikxyz | śr., 06/04/2008 - 03:00

...chodzi Anioł Stróż po świecie
sprząta po miłościach co się rozleciały
zbiera jak ułamki chleba dla wróbli
żeby się nic nie zmarnowało
listy tam i z powrotem
telefony od ucha do ucha
małe śmieszne pamiątki co były wzruszeniem
notes z datą spotkania ukryty w czajniku
blizny po śmiechu
sprzeczki nie wiadomo po co
żale jak pojedyncze osy
flirtujące osły
wszystko na szpilce
to co na zawsze już się wydawało
mądrość przy końcu że nie o to chodzi
radość że się kocha to co niemożliwe...

Napisał : eeeeeeeep | śr., 05/21/2008 - 12:24

cóż za piękna pogoda:) wręcz idealna, na wylegiwanie się pod gołym niebem na leżaczku... ale żeby chociaż była do tego sposobność... na balkonie to jakoś tak... nijak;p Wczoraj byłam z przyjaciółkami na śnie Kasandry, polecam. Film może na początku zdawać się nudny, wręcz banalny, ale gdy zostaje popełnione zabójstwo.. to akcja się rozkręca, film wtedy zmienia się o 180 stopni, koniec jest naprawdę zaskakujący:) Już miałam ochotę wyjść z sali, ale co tam, zostałam:) jeszcze bileter mnie wkurzył, starszy był o jakieś 4 lata czy 3 i : przy biletach rzucił tekstem: dzieci nie kłamią... Chciałam mu już grzecznie odpowiedzieć, ale sobie odpuściłam. Typowe zachowanie niedojrzałego człowieka z świeżym dowodem. No takie mam wrażenie i już. w poniedziałek nie idę do szkoły, mam badania w poradni psychologiczno pedagogicznej, o doradztwo zawodowe chodzi:) Potem koło 11 pójdę do Kasi po lekcje i dzień wolny:) ale trzeba będzie geografię wkuć... nie cierpię... ale geografia ciekawa jest:) Nie ma to jak pozytywne podejście do sprawy:)Ok, kończę, trzeba się jeszcze przygotować do kibicowania Robertowi Kubicy:) pamiętajcie, o 14 w polsacie:) trzymać kciuki!

Napisał : feelovee | sob., 05/17/2008 - 16:22

Wysycha koryto rzeki
wysychają łzy
jesteśmy tak dalecy
samotnie każde tkwi.
Nocny wiatr kołysze liście
smutek towarzyszy mi
a kiedyś w twych ramionach
kołysałam dni.
Spóźniony świerszcz za oknem
w ciemności cyka dziś
poszukam wiec w pamięci
muzyki naszych chwil.
I już serce mocniej bije
uśmiech budzi się
ze źródła wspomnień piję
radością upajając się.
Ręka w rękę włożona
na spacerze lipcowym
magia chwili uwieczniona
w fotografiach kolorowych....
Zapach róż
z zapachem twoim się miesza
usta ust dotykają
uczucie w sercu mieszka.
Ciało do ciała przylgnęło
jakby jednym było
wszystko w koło zniknęło
zmysły prowadziła miłość...
Noc powoli mija
świerszcz już dawno śpi
odliczam niecierpliwe godziny
do naszych nowych chwil....
Z radością powitam poranek
pod jednym kocem schowany
dotyk dłoni chłodnej
na śniadanie darowany.
Uśmiech co będzie deserem
po obiedzie nie jedzonym
a czułości na kolacje
głodnym zmysłom podrzucone.
Czekam wspólnych chwil
co zbyt szybko nam przeminą
i nowych obrazów
by samotną wypełnić godzinę...

Napisał : robert196726 | sob., 05/17/2008 - 09:54

11.08

Dziś kończy 18 lat, to nie możliwe przecież pamiętam jak był w moim wieku.
Nie wiem co sie stało z tym czasem, jakoś niewidzialnie mi uciekł.

Dziś coś ostatecznie we mnie pękło , zbierało się na to od dawna, już nie było tego czegoś jak dawniej gdy go widziałam, po prostu się skończyło.

Mimo wszystko nie uważam tego czasu za stracony,
choć nie umiem też szczerze powiedzieć było, minęło.

choć wiem że nigdy nie będziesz o tym wiedział ale
'Jest pewna cząstka mnie która należy tylko do Ciebie'

3 wiosny,zimy,jesienie,lata, prawie 3 lata.

Napisał : hakerzyfotek | pon., 05/12/2008 - 02:21

Bywają dni kiedy nie mam inspiracji na to, który teledysk opisać. Dobrą inspiracją jest wtedy jedna ze stacji muzycznych Viva Polska- juz po 10 minutach oglądania jej ma 3 nowych kandydatów na obciach a do tego można jeszcze dokształcić się z zakresu wróżb miłosnych na dole ekranu ;)Taki sposobem wychwyciłam belgijską ambasadorkę szajsu- Kate Ryan.

*Kate Ryan- L.I.L.Y

Teledysk- 5

Wątek obrazowy zapożyczony z Chinki czikulinki prawie do tego Kate w różnych odsłonach i różnych perukach tutaj mamy znowu wzorowanie się chyba na Britney S. Kate Ryan a właściwie Katrien Verbeeck na teledysku występuje w brokatowych spodenkach i obroży potem jakimś gorsecie fikuśnym i w ogóle zmienia image co 2 sekundy Do tego kolczyk w języku, opalenizna z solarki i mamy typową bywalczynie klubów disco w Polsce (W klubie disco mogę wszystko)

Muzyka- 7

Nawet w miarę spoko o dziwo jak na nią.

Tekst- 4

Dylemat moralny czy kocha ją jej facio czy nie. Biedna biedna Kate

Ogólne wrażenia antyartystyczne- 5

No duży minus za jej wcześniejszą działalność pzreśladowczą szczególnie song Libertine, który też dołączam.

bz

Napisał : tomciech | nie., 05/11/2008 - 14:51

Oh Yeaaa!!
Boski dzień, boskie lekcje, boski nastrój...
Oczywiście najlepiej było na religii, a jaaak
Rozmawialiśmy o czystości ciała i umysłu OCZYWIŚCIE według naszego księdza wszystkie rzeczy polegające OGÓLNIE na kontakcie dwóch osób, jest to grzech. Hehe^^ np. osobiście muszę przyznać, że nie wiedziałam że francuski pocałunek to jest grzech... ale tak twierdzi nasz ksiądz więc pewnie tak jest. W końcu jest to osobaznająca wszystkie tego rodzaju odruchy... HiHi ^^ Najlepsze były pytania naszego P Czy grzechem jest gdy dziewczyna robi chłopakowi loda- oto jedno z nich
Czy modelka ma grzech jeżeli rozbiera się do zdjęć- kolejne z cyklu dzisiejszych pytań na religii
Czy grzechem jest jeżeli chłopak złapie dziewczynę za dupe- następne
Czy dziewczyna ma grzech jeżeli wkłada sobie palec do cipy- LoL ^^
Te wszystkie pytania, a nawet jeszcze więcej,tylko że nie pamiętam zadał na religii dzisiaj nasz kochany P. A nasz ksiadz, oczywiście musiał odpowiedzieć na te pytania... Nie miał w końcu wyboru. Ciekawy uczeń i jeszcze ciekawsi jesgo koledzy... Ach^^ Co był <<ŚmiCh>> to ja nie moge

Napisał : xstecioo | śr., 04/23/2008 - 17:23

Patrycja Markowska - Zaćmienie Serca

Dobrze, dobrze, dobrze z Tobą jest
Coraz mniej rozsądnie robi się
Twoje pokuszenie, zwodzisz mnie
Zmieniam się przy Tonie w to co Chcesz.

Słodki Narkotyku, a przeciesz wiesz
Być Twoją kobietą słodka śmierć.
Moje zatracenie, pragnienią mgłą
Wiatr mi Cię rozwieje Rano.
Sama przed sobą nie mogę się bronić.!

Ref:

Jak dobrze w Twoich ramionach zapominać się,
Jak dobrze czuć, że już nic nie zatrzyma mnie.
Jak dobrze w Twoich ramionach zapominać się,
Poczuć jak Noc przemienia w mrok...
Zaćmienie Serca.

2.

Każda nie przespana z Tobą noc,
Mocniej uzależnia czuje to,
Mieszasz ból z rozkoszą
Z Ogniem lód,
Zmysły mnie zawodzą,
Gdy jesteś Mój.

Więcej, więcej, więcej Im więcej chcesz,
Mocniej, mocniej, mocniej Pragnę Cię.
Kusze przeznaczenie,
Zaklinam Noc
W niebezpiecznym tańcu z Tobą
Sama przed sobą już się Nie obronie.!

Ref:

Jak dobrze w Twoich ramionach zapominać się,
Jak dobrze czuć, że już nic nie zatrzyma mnie.
Jak dobrze w Twoich ramionach zapominać się,
Poczuć jak Noc przemienia w mrok...
Zaćmienie Serca.

Napisał : cycu14 | pon., 04/21/2008 - 19:57

Janusz Radek Zła krew

Złej krwi nawarzono dość
Wszędzie gdzie nie spojrzysz tylko gniew i złość
Co krok ludzie patrzą się
Nawet już nie wilkiem, wściekłym psem
To co, że płonie świat
My jesteśmy z ogniem za pan brat
To nic, najważniejsze że
Inni z nami spalą się
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się
Niech ktoś wytłumaczy mi
Czemu purpurowo mi się śni
To czas zmian i burz
Zatrutych kolców pośród róż
Darujcie mi, darujcie mi
Nowa paranoja stoi u mych drzwi
Wciąż nic, potem zryw
Ten nie uleczalny, umysłowy HIV
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się...