W sobote pojechalismy do katowic ,bylo calkiem milusio,no moze poza ta cholerna pogoda.Ale co tam!Pol dnia spedzilismy w silesi na zakupach.Powkurwialam sie troche bo nic nie moglam znalesc fajnego dla siebie w przeciwienstwie do niego!A to kurde ja mialam szalec! Skonczylo sie na tym ze kupilam kosmetyki bo skoro nie moglam znalesc ani sweterka ani kurteczki ani tez jakiejs zajebistej torebki to trzeba bylo sobie czyms innym humorek poprawic;).Wyszlismy z domciu po 22 w knajpie juz wszyscy byli na oucie ,wiec bylo strasznie wesolo;p Nie wiem jak wrocilismy do domu... Pamietam tylko tyle ,ze jak wrocilismy poszlismy do jego silowni.Bylo tam kilku kumpli,cwiczyli sobie a my ... bzyknelismy sie w jednym z pomieszczen.tyle!bez rewelacji;p
: jest mi smutno i źle,
moje serce do mniego rwie,
siedzę tutaj i płakać mi sie chce...
bo on teraz nie przytula mnie:(
wszystko runeło jak domek z kart!
któtre zostały rozwiane na wietrze...
i odleciały daleko...
może się jeszcze kiedyś odnajdą?
w naszych marzeniach...
dlaczego tak jest?
że gdy ci smutno i źle przyjaciele podejda i pocieszą cię?
bo życie jak medal...
dwie storny ma!
ale gdy ujżysz tą dobrą...
to szczęście ci da!
skończyło się razem z latem
zamiast morza mam cisze
zamiast piasku szarą podłogę
i szukam na niej odcisku stopy
to była tylko przygoda.
dla ciebie...
pewnie tak miało być...
ale mi szkoda...
Ale się wkurwiłem!
Czy ja do chuja jasnego mieszkam w Warszawie?
Z tego co mi wiadomo: NIE!
To raczej nie jest normalne, żeby w markecie w ZWYKŁĄ SOBOTĘ stać w kolejce 40 minut!
Wszyscy narzekają, jacy to oni nie są biedni, jak im to sie ciężko nie żyje, jak mało oni mają pieniędzy...
TO CO DO KURWY NĘDZY ROBIĄ TE MILIONY Z POZAPYCHANYMI KOSZYKAMI NA ZAKUPY?!
no boshe jak mi sie nei chce nic...
mam taki leniwy dzien dzisiaj..ale nazbieralam sobie troche chwastow i pedow do zielnika i pedownika..;/ jakies glupie zajecie..rezultat jest tego tak ize jeszcze mniej mi sie chce cokolwiek zrobic..no ale coz takie zycie..
jutro do lekarza... brrr..jak ja sie boje..
no i problem bo nei mam jakiej takie jdluzszej tuniki..
moze jakies inne pomysly??
wogole to sie strasznie strasznie boje.. cos czuje ze sie nie wyspie..
no i nie bylo go dzisiaj..poszedl na mecz i uczy sie..
oklamal mnie, robil impreze na zakonczenie roku tzn mial wolna chate to do niego przyszli, no ja nie moglam. nie mialam jeszcze tego lusterka pryz aucie.zadzwonil i marudzil zebym i tak przyjechala.. ale jakos mi sie nie chcialo..
ale oklamal mnie. jak pytalam ile bylo dziewczyn to powiedzial ze dwie. a jego kolezanka z klasy na nk miala zdjecie gdzie oprocz tych dwoch byly jeszcze trzy.. tlumaczyl sie ze przyszly pozniej i glupio mu tak ludzi wyrzucac..
no ale ktos je musial zaprosic i M. musial wiedziec to czemu mnei skłamał??
tu nie chodzi o to kto byl ile wypil z kim przyszedl i kiedy poszedl.. myslalam ze mi ufa ze mnie kocha i ze nei musi klamac..
niemoge zrozumiec czemu to zrobil..a kiedy staram sie zeby mi to wytlumaczyl to sie denerwuje..tak troche bez sensu..
nie rozumiem tego..
czy ktos moze mi to wytlumaczyc..??
Moja matka ma jedną najbardziej wkurzającą mnie cechę: zanim jeszcze wstanę z łóżka, ona już musi się na mnie drzeć i robić jakieś pretensje nie wiadomo o co!
Trudno się potem dziwić, że mam zwalony humor
Odezwał się wczoraj na gg: przesłał mi jakiś tam filmik na youtube. Odpisałam mu, że później obejrzę, on pisał chwilę o jakichś głupotach i stwierdził, że musi się zmywać. I przesłał buziaka. Niech ode mnie SPIERDALA.
A w szkole to nawet nie zagada, bo jest nawyraźniej zajęty nie wiadomo jak ważnymi sprawami...
Bill Clinton miał romans z aktorką Showgirls? I podobno jeszcze z jedną panią. Można to wyczytać w artykule Vanity Fair: ?
Dla zwolenników streszczeń:
Ooj, coraz bardziej podziwiam Hillary. A to ta panienka z Showgirls, Gina Gershon. Dziś już zresztą tak nie wygląda ;]
Identyfikacja numerow w Orange i Plusie w sofcie 1.1.3:
w 1.1.3 tradycyjnie sa jaja z identyfikacja numerow, jako ze nie dziala iWorld ani z tego co przerobilem, zadne inne rozwiazanie one click
Aha - w Erze dziwnym sposobem, ten trick nie jest potrzebny, po prostu wszystko dziala:
1. Pobrac i rozpakowac.
WAZNE:
W pliku fabrycznie nie ma reguly identyfikujacej nasze numery. Dlatego w rozpakowanym katalogu 1.1.3/Support/ w pliku PhoneNumberTemplates.txt nalezy zamienic:
// Poland [pl]
na:
// Poland [pl]
pl 48 00 0 - #########
... i calosc zapisac.
2. Zalogowac sie po sftp na swoj telefon, wejsc do katalogu /System/Library/Frameworks/AppSupport.framework/
3. Wrzucic do tego katalogu CALA zawartosc rozpakowanego katalogu 1.1.3/ . Jezeli poprawnie to robisz, Twoj klient SFTP zapyta czy chcesz nadpisac AppSupport. Oczywiscie - tak.
Zrestartuj iPhone. Voila.
Oli:*
Pojechał!!Szkoda, Trofe się powygłupialiśmy..Ogólnie to fajnie było:)
Cały czas czuje że jest dziś sobota dlatego że zawsze jest zjazd rodzinny w sobote i niedziela koniec..
Jutro muszę na jakieś zakupy wyskoczyć..Wesele Chesnego a ja nie mam ani butów ani kiecki a o pomyśle na fryzurę to już nie mam pojecia..Pomocy!!!
Ale ja marudzę..Dodam wam fotki z tego weselicha ale to jak zawsze potrwa trofe..:)Ale chyba za to mnie kofacie-w przenośni oczywiście..
Wpadnę jese wieczorkiem..
Buziaki:*
PoSdRóWkA dla mojej kofanej KAROLKI-głowa do góry..Będzie dobzie!!
U la la. I po co się dołować. Wystarczy wejść na dowolny portal internetowy w dział ciekawostki:
Niczym stado antylop, 150 młodych kobiet pędziło jedną z ulic w Amsterdamie. Sporym utrudnieniem tego wyścigu było to, że każda z pań miała buty na co najmniej 9-centymetrowym obcasie. Czego jednak nie zrobi się dla 15 tys. dolarów nagrody...
Ekhem. A jak któraś się przewróciła, to obcasy pozostałych zrobiły z niej rekwizyt do kolejnej części Piły.
W piątek i sobotę w klasztorze Benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu Platforma Obywatelska organizuje dni skupienia dla swoich parlamentarzystów.
Poszłam na wybory. Teraz mi wstyd.
Dla miejskiego komputera nie ma różnicy między słowem moralny i oralny. Programom filtrującym wszystko kojarzy się z jednym, odcinają więc urzędników od sieci jako potencjalnych erotomanów.
To znak, że komputery coraz lepiej naśladują ludzki mózg. Zwłaszcza męski.
nie ma to jak duży biust, duży dekolt i bluzka w bardzo przyciągającym uwagę kolorze. wtedy można zdziałać cuda. mi udało się zostać podwiezioną około 30km do domu, bo inaczej szybko bym skończyła imprezę. dzięki mnie na podwózkę załapała się też moja koleżanka, chociaż mieszka ona w przeciwnym kierunku. a nawet nie musiałam prosić. zrobiłam minę wydymanego kurczątka i powiedziałam: zostało mi 15 minut, bo potem spóźnię się na autobus do siebie. no i nagle buch, propozycja odwiezienia mnie do domu została, oczywiście, przeze mnie przyjęta. sie gra sie ma. buahahaha
autentyk:
byłam ostatnio w kościele, wszyscy idą do komunii a ja siedzę spokojnie na ławce w pierwszym rzędzie, obok mnie siedzi około 5 letnia dziewczynka
ej a ty czemu nie idziesz do komunii
bo bylam niegrzeczna
tatus mówi ze kobieta nie może być ciągle grzeczna i dać sie cienkim fiutem w dupe rżnąć
ministranci mnie wyprowadzili tak glośno sie smialam
Podoba się? Oceń wpis na
Starsze wpisy - kliknij tutaj ->
__________________________________________________
You're my past my future
My all my everything
My six in the morning when the clock rings
And I open up my eyes to a new day
My laughs my frowns
My ups my downs
It's the feeling that you get
When you know that something's true
When I think of love I think of you...
__________________________________________________
Haha dziś byłem 5 godzin u sąsiadów ale to szczeeegół xD. Jutro spotykam się z natka i bnyć mooooże z martą ale ona jeszcze nie jest pewna ,a poza tym staaaarzy xD. Dzis najprawdopodobnije jest to moja ostatnia notka trzymajcie się dziś także nia mam o czym pisac tylko o tym że grałe m dzis w piłke nożna 4 godziny pozderko dla wszystkich [paulina odblokuj mnie na chwile chce ci cos przekazac !!]
Moje studia mnie rozczarowuja Mialem dzis pierwsze cwiczenia...i okazalo sie, ze sa w formie seminariow. Krotko mowiac, mam wyklad zamiast cwiczen, na dodatek tak nudny, ze sam prowadzacy skrocil nam czas tych zajec o godzine, bo stwierdzil, ze ten matrial, ktory przedstawia w 3/4 jest nam niepotrzebny...
Kurcze, chcialbym isc do jakiejs pracy, s nie marnowac czas siedzac w domu, albo szlajajac sie po miescie
A teraz coś o tzw Nowym Justinie Timberlake czyli Matt Pokora
Matt Pokora, właśc. Mathieu Totta (ur. 26 września 1985) – francuski piosenkarz, tancerz, kompozytor i aktor.
Urodził się w Strasburgu. Jego dziadkowie od strony ojca są Polakami[1]. Ma starszego brata Juliena. Rodzice Matta – Andre i Brigitte – rozwiedli się, kiedy miał 12 lat. Młodość poświęcił grupie Mic Unity. Wziął udział w trzeciej edycji programu Popstars odnosząc sukces na każdym etapie. Razem z Otisem i Lionelem (pozostałymi zwycięzcami Popstars 3) stworzył formację Linkup, która nagrała jeden album i wydała trzy single (w tym jeden nagrany wspólnie z zespołem Blue). W 2004 roku zespół Linkup się rozpadł, ponieważ Matt chciał zacząć solową karierę. Jego styl muzyczny to typowe francuskie R'n'B. Do niedawna był związany z tancerką Sofią Boutellą. W roku 2007 pracował nad swoim trzecim albumem w USA ze znanymi producentami jak na przykład Timbaland lub Ryan Leslie. Album wyszedł 24 marca 2008. Na razie został wydany w 10 krajach. Na jego wersji podstawowej znajduje się 14 piosenek, w tym tylko 2 zaśpiewane są po francusku. W 2008r. weźmie udział w Sopot Festival 2008 i koncercie Hity na czasie w Polsce.
Moim zdaniem niezły
To poniżej tak na poprawę humoru...
Ale stresa wczoraj wieczorem miałam... napisałam smsa do Jot jakoś tak późno. Za jakiś czas głuchy telefon z prywatnego numeru. Nie wiem co mnie napadło ale myślałam że to jego żona...A Jot nie odpisuje i nie odpisuje... W końcu się odezwal. Musiał pojechać do pracy w nocy bo mieli problemy z alarmem. I tak sobie myślałam co by było gdyby to naprawdę była ona...Swoją drogą to widziałam ją dzisiaj przez szybę w jej miejscu pracy... Nie wiem dlaczego ale nie mam odwagi tam wejść.
Życie to jednak nie teatr
…gdyby życie teatrem było jak łatwo by się żyło…
Życie to jednak nie jest teatr
Choć różne grywam w nim role
Tekstów wiele poznałam
Wiele póz wykonałam
Bywam rybą co w morzu pływa
Milczę i z tym jestem szczęśliwa
Dotykiem fala życia mnie pieści
Ogłuchłam na wszystkie wieści
Bywam ptakiem co niebo przemierza
Z przestworzami szukam przymierza
Śpiewem witam dnia nastanie
Szeptem wiatru przemijanie
Życie to jednak nie jest teatr
Bo każda rola inną bywa
Raz jestem smutna
Potem znów szczęśliwa
________________________________
Gdyby życie teatrem było
Nic by mnie w nim nie zaskoczyło
Napisany 2008.02.17
ojoj... nie wyobrażacie sobie nawet jak zaje****** wczoraj było byłam troche w Quatro na dyskotece potańczyłam sobie, a później u mojego Jarka tak jak myślałamn rzeczywiście sie działo najpierw był u mnie dał mi róże i rozmawialiśmy sobie... a później troche alkoholu z kolegami i fajna banioszka wyszła :)chcę powtórki z rozrywki! o niczym innym teraz nie marze!
wiecie w taki czas jak swieta czlowiek dowiaduje sie ile znaczy dla innych.. sama nie wiedzialam ze mam tyle dobrych dusz kolo siebie ktore mysla czasem o mnie.. i nawet ci ktorych uwazalam za, no moze nei swoich wrogow, ale jakos cieplych stosunkow ne iutrzymywalismy sla mi zyczenia do spelnienia:)
nie wiem czy to moze byc zart jakis glupi dowcip czy moze im sie poprostu tak jakos wysalo.. ale mi le to jest i cieplej sie robi czlowiekowi kolo serca kiedy widzi sie i zlyszy cos takiego:)
tylko dlaczego ludzie w te kilka dni sa tacy? nie mozna tka przez caly rok?? ale dobe chociaz to, prawda;)
no tylko ze ja w takiej sytuacji musze tez sie poprawic..
tak..
jestem paskuda..
jak ktos mi zajdzie za skore to ciezko z nim potem moze byc..
ale mysle ze powinnam to zmienic.. bo czasem jak sie zastanowie nad swoim zyciem dochodze do wniosku ze musze byc lepszym czloewiekiem, bo i tak juz sensu nie widze innego..
ale staram sie i naprawiam swoje bledy.. to ciezka praca.. wiem jak latwo jest krzywdzic a jak trudno potem uzyskac wybaczenie.. jednak nie ma nic za darmo.. bo w koncu sama wiem ja kto jest..
najgorsze jets to ze nei potrafie sama wybaczyc i zapomniec..z wielkim trudem mi to przychodzi..
wogoel jestem nastawiona negatywnie do swiata.. ale to sie musi zmienic.. musi..
i zmieni:)
Chciałam narysować pewien kwiat z książki...tam jest wszystko opisane co i jak po kolei trzeba robić. Ja się trochę nie zastosowałam do pierwszego punktu, ale to i tak niewiele by zmieniło. Tam są tak ciekawie pomieszane kolory..
Próbowałam b. podobnie zrobić i za chiny mi nie wyjdzie..
Lepiej to zostawię bo niemiło się zrobi... ;X
Może kiedyś w przyszłości do tego wrócę.
Ta praca miała być na plastykę..bo powiedziała mi nauczycielka, że mam szansę na 6, tylko muszę pokazać jej dwie swoje prace.
Pokażę jej Jack'a.
Przewidziałam sytuację, że kwiat mi nie wyjdzie, więc druga moja opcja to jest narysowanie kota.
Jakieś dwa czy trzy lata temu nie chciał mi wyjść ten sam, ale zobaczę teraz
Oby się udało, bo nie wiem co jej pokażę..
Jakieś stare rysunki wezmę też...
P.S. Jednak ta strona wciąga
P.S.2. Zaraz będę robić prezentację ;/ Tak tego nie cierpię.. Może ma ktoś pomysł jaką muzykę dodać do prezentacji o dinozaurach..?