Typowo heterycki teledysk...fajne laski, niefajni kolesie...ale i tak przyznaję że jest dobry...bo oddaje dynamikę utworu a to najważniejsze...i mimo to uwielbima go tak samo jak kocham piosenkę...
Ehh przypomniały mi się moje imprezy w gimnazjum hehe...ah te urodzinowe party przy powiedzmy Piccolo
S Club 7 - Don't Stop Movin
Ps: już za 24 h o tej porze będę sie powoli przygotowywał do wyjścia na sylwestra JUPI
Zarówno tanie jak i piękne są ciuszki z sieci sklepów Atmosphere,firmy sprzedającej swe cuda min. w Irladnii i Wielkiej Brytani.
My dzięki sprzedawcom z możemy takimi cudenkami wzbogacić naszą szafe.
Przygotowałałam dwa zestawy z ciuszkami i akcesoriami tej marki.Miłego ogladania
Ps: Jeśli ktoś jest zainteresowany ciuchami tej marki prosze o powiadomienie mnie w komentarzu
a dodam dokładny adres w rubryce komentarzy:)
my blueberry nights... uhmm natalie portman rachel weisz jude law... ostatecznie do grona wybitnych i tak musze dolozyc norah jones... super film nawet bez napisow oraz lektora rozumiejac 7/10 jestem pod wrazeniem... szkoda, ze w kinach raczej sie nei pojawi a szukanie na wlasna reke jest dosyc trudne. tak czy inaczej warto obejrzec!
a ja zaliczam kolejny obejrzany film z moja ulubiona aktorka natalie portman
my blueberry nights... uhmm natalie portman rachel weisz jude law... ostatecznie do grona wybitnych i tak musze dolozyc norah jones... super film nawet bez napisow oraz lektora rozumiejac 7/10 jestem pod wrazeniem... szkoda, ze w kinach raczej sie nei pojawi a szukanie na wlasna reke jest dosyc trudne. tak czy inaczej warto obejrzec!
a ja zaliczam kolejny obejrzany film z moja ulubiona aktorka natalie portman
jeszcze dwie godzinki i kooooniec!
a tak w ogóle, same dziwne przypadki mnie ostatnio spotykają. klientów pominę, na to czasu by mi zabrakło.
wchodzę dzisiaj na pocztę. wiadomo strajk. jak do każdego urzędu, zwłaszcza strajkującego, człowiek przychodzi nastrojony odpowiednio bojowo.ja też. no więc wchodzę. kolejki, o dziwo nie ma. jedna starszo- straszna zresztą pani przy jednym okienku, no to stanęłam za nią. a tu wychodzi z zaplecza kobitka i do mnie:
witam , proszę tu do mnie, żeby pani nie czekała. . tego się nie spodziewałam. na dodatek mi potem miłego dnia życzyła. spodziewałam się, ze zostanę przepędzona, psem poszczuta, ale takich grzeczności, to nigdy. jeszcze jak to samo spotka mnie w urzędzie skarbowym, to normalnie do gazety napiszę, bo coś się święci.
dzisiaj na szczęście nie natknęłam się na żadnego mistrza występów na żywo i jego asystentkę z kubkiem, za to miałam przyjemność z handlowcem z plecaka. wpadł do mnie do biura i szeptem:
szefowa, perfumiki taniutko z sephory rąbneliśmy z kolegą. kolega na czatach, wie pani.
o masz, czy ja wyglądam na taką, która wie? ale nic. zapytałam tylko grzecznie po ile te gorące towary, a on do mnie: 40 dychy.
oczy mi się zaświeciły, bo kenzo to mi się jeszcze nie zdażyło po tyle kupić. no i wyciąga. nie wiem skąd oni to zawineli, ale sephory to na pewno nie widziało. mi ta perfuma wyglądała co najwyżej na kiosk ruchu.
coś pięknego. nie dosyć, że mnie wziął za taką, co się zna na brudnej robocie, to jeszcze każdą głupotę jej można wcisnąć.
na koniec najciekwasze. idę na kolację do teściowej. tam na pewno nie obędzie się bez hitów, więc wieczorkiem opiszę.
103 dni moi Drodzy do mojego wyjazdu do Pogorzelicy mojej najdroższej. Cudnie i fantastycznie oby tylko je przetrwać.. Czas chyba się skupić na uczelni i na nauce.. dość lenistwa.. w sumie..sesja już blisko..
z Panem A się nie widziałam, ale to moja wina wyjątkowo nie chciałam Go widzieć.. czuje się strasznie gruba po świętach.. Kaciula poradziła mi brzuszki i je robię codziennie i grzecznie ale kurcze czuję się coraz cięższa i mam taką ochotę na te kuleczki kitkata że chyba umrę jak ich nie dostanę ;P
Dziś babski obiad raz w tygodniu spotykamy się z dziewczynami idziemy na obiad zawsze do tej samej knajpy pijemy piwo palimy papierosy i gadamy parę godzin. Lubię te nasze spotkania bo przestaje myśleć o czymkolwiek liczy się tylko chwila..
CHCE JUŻ NAD MORZE!!!!!!!!!!!!!!agrhhhhhhhh
Nareszcie dojechałam do Wrocławia i zaraz jade tam na imprezkę na rynek mam nadzieje że Dodzia będzie dzis w cudownym natsroju - w końcu mamy Nowy Rok a jaki Nowy Rok taki cały rok!!!Będe miała na sobie różowa kurteczkę i spodnie czrne przylegające i taka fryzurke jak Doda na zdjęcia ktore dołączam i kolczyki diamentowe (ale nei z prawdziwych diamentów oczywiscie:P), buty - kozaczki i plecak (no bo mam w nim komórke i bede tu do Was na bieżąco pisać Kochani!!!
Oczekiwania finansowe młodych inżynierów lokują się na stosunkowo wysokim poziomie. Respondenci zostali spytani o satysfakcjonujące wynagrodzenie zaraz po studiach, czyli w większości przypadków jeszcze bez doświadczenia zawodowego. Niecałe 2% osób zgodziłoby się na pensję poniżej 1,5 tysiąca złotych netto, około 27% wskazało przedział między 1,5 a 2 tysiące złotych, najwięcej osób - 45% byłoby zadowolone z pensji na poziomie 2-3 tysiące złotych, 22% wybrało przedział od 3000 do 5000 złotych.
---------------------
Albo pracuję za dużo, albo mam za dużo szczęścia, albo Polscy inżynierowie mają naprawdę niewysokie wymagania.
Wczoraj.. no wczoraj.. no.
Poszłam z K. do pubu, wypiłyśmy sobie po piwie… zadzwoniłyśmy do kumpli.. od słowa do słowa i byłyśmy ugadane żeby iść z nimi palić trawkę. (?) ja.. palić trawkę.. (!)
No.. podjechali po nas samochodem pod pub.. i jechaliśmy gdzieś na jakieś zadupia to kupić.. cały czas się tylko zastanawiałam „ej kurwa co ty robisz…” w sumie tak do końca nie wierzyłam ze ja jednak zapale.. stanęło na tym ze zatrzymaliśmy się w ustronnym miejscu, rozsiadaliśmy się na ławkach i jaraliśmy te bake. Poszło parę lufek na nas pięciu.. i mi nic nie jest.. zaczęło mnie to wkurwiac trochę bo ostatni raz jak to paliłam miałam 15 lat… i tez mi po tym nie było nic… ok.. powiedziałam ze mają się z tym zielskiem pierdolic i ze ostatni raz mnie na cpanie wyciągnęli..
Wsiedliśmy do samochodu.. tak do samochodu.. kierowca tez palił z nami.
Jak nigdy u niego nie zapinam pasów w samochodzie tak teraz żałowałam ze z tyłu nie ma poduszek powietrznych..
Jechał w sumie przepisowo.. nie wiem co on miał w głowie w tym momencie.. ale tak na serio zaczęłam się martwic w momencie jak wjechaliśmy pod prąd w jedną kierunkową i to jeszcze pod most… Ja chyba wszystkie litanie zmówiłam żeby tylko tam nic nie jechało.
Zatrzymaliśmy się gdzieś na parkingu, wiadomo.. towarzystwo ucha-chane.. było wesoło.
Fajnie się bawiliśmy w sumie.. w momencie jak zaczęliśmy tańczyć w samochodzie to ludzie którzy byli na chodniku i się na nas patrzeli to mieli niezłe kino.
No tak, ja z Jonaszem czuję się najswobodniej... Lubię jego słodko - gorzki humor, lubię smak jego słów. Co nie znaczy, że Agnieszki nie cenię i nie lubię! Wręcz przeciwnie...
Kochać za młodu się nie chciało,
gdy się kochało, to nie dość,
cóż winne zbyt leniwe ciało,
cóż winien niełaskawy los? ...
Nie dosyć człowiek był szalony,
nie dosyć śmiały, nie dość zły,
niegotów polec za androny,
niegotów błądzić pośród mgły.
Wypić za młodu się nie chciało,
a gdy się piło, to nie dość,
cóż winne nazbyt trzeźwe ciało,
cóż winien zbyt łaskawy los.
Nie dosyć człowiek był zalany,
nie dosyć śmiały, nie dość zły,
niegotów skonać za banały,
niegotów brodzić pośród mgły.
Dziś by się piło i kochało,
gdzieś by się gnało pośród mgły,
gdyby choć echo zawołało,
gdyby zapukał ktoś do drzwi,
dziś by się śniło i cierpiało,
dziś by się gnało pośród mgły,
gdyby choć echo zawołało,
o gdyby, gdyby, gdyby, gdy! ...
Spróbuję do tego nie dopuścić.
Mój autoportrecik.
Rysowałam dla Pawła..aby miał do Włoch..^^
Nos ciut za długi..
A to obok niego, to cień..był na zdjęciu więc i jego nie ominęłam, choć może i powinnam
Jak się podoba?
Trochę się spieszyłam z rysowaniem jego..
Mam wrażenie, że jak się nie staram..ładniej mi wychodzi..
Właśnie w tym przypadku mało się starałam ;x
Chciałam, aby po prostu coś miał ode mnie
Zresztą..ciekawe gdzie jest on teraz Pawle? ^^
P.S.
Rysowane ołówkiem HB...dlatego tak dość słabo i widać wiele kresek..Przynajmniej nie rozmazywane ^^
Wiem..dziwnie lewe oko (z naszej perspektywy) zakończone ;/
Bellatrix Lestrange
Bellatrix Lestrange z domu Black – postać fikcyjna, jedna z bohaterek cyklu powieści o Harrym Potterze. Jej imię znaczy amazonka lub kobieta-wojownik. Bellatrix to również gwiazda z gwiazdozbioru Oriona, jedna z jaśniejszych w tej konstelacji, otoczona mgławicą dyfuzyjną. Córka Cygnusa Blacka i Druelli Black (z domu Rosier). Siostra Andromedy Tonks i Narcyzy Malfoy. Żona Rodolphusa Lestrange.
Wikipedia
Helena Bonham Carter – Bellatrix Lestrange
Helena Bonham Carter pochodzi z jednej z najbardziej szanowanych rodzin arystokratycznych w Anglii. Jest prawnuczką lorda Herberta Henry'ego Asquitha byłego premiera Anglii i wnuczką lady Violet Bonham Carter - mówczyni, członkini Izby Lordów a także krewną reżysera i scenarzysty Anthony'ego Asquitha.
Wybrana filmografia
* Lady Jane (1986)
* Pokój z widokiem (A Room with a View, 1986, na podstawie powieści E. M. Forstera)
* Hamlet (1990, adaptacja dramatu Williama Shakespeare'a)
* Tam, gdzie nie chadzają anioły (Where Angels Fear to Tread, 1991, na podstawie powieści E. M. Forstera)
* Powrót do Howards End (Howards End, 1992, na podstawie powieści E. M. Forstera)
* Jej wysokość Afrodyta (Mighty Aphrodite)
* Miłość i śmierć w Wenecji (The Wings of the Dove, 1997; za rolę w tym filmie nominowana była do Oscara)
* Trzymaj aspidistrę w locie (Keep the Aspidistra Flying, 1997, na podstawie powieści George'a Orwella)
* Podziemny krąg (Fight Club, 1999)
* Planeta małp (Planet of the Apes, 2001)
* Duża ryba (Big Fish, 2003)
* Charlie i fabryka czekolady (Charlie and the Chocolate Factory, 2005)
* Harry Potter i Zakon Feniksa (Harry Potter and the Order of the Phoenix, 2007)
* Sweeney Todd (jako Mrs. Lovett)
Wikipedia
Pozdrowionka!!!
Wtorek 8 Lipca
Obudziłam mnie mama mówiąc żebym szybko pojechała po jaskółcze ziele bo koszą trawę. Wiec ubrałam się i pojechałam ale nie skosili.. :D Potem grałam na kompie i poszłam z dziadkiem wymienić butelki. Wstąpiłam do Tuski i poszłyśmy na lody. Spotkałyśmy dziadka więc dał mi 5 zł na lody i kupiłyśmy sobie ze swoich. Potem bawiłyśmy się i około 14.00 poszliśmy z Łukaszem na coca-cole i kupiliśmy chrupki. Potem bawiliśmy się do godziny 18.40 a o godzinie 19.00 oglądałam Zbuntowanych:D:D
Witajcie po raz ostatni do środy ... Zaraz tak po 10:00 Jadę do kuzynki A dzis RÓWNIEŻ NA KONIA ale u niej..... Hahaha zwała będzie, jak na ląże mnie weźmie buhahahaha x) Chyba bym się nieopanowała ;P A to więc GOOD BAY!!! Wracam w srodę. Przypominam, iż własnie do Srody, dodawać możecie foty koni. Pozdrawiam ;*
Zapowiada się kolejny deszczowy i markotny dzień. Teściowa przyjedzie po 11-tej a ja mykam na miasto załatwić z tymi tablicami rejestracyjnymi. Trochę załatwiania mnie czeka, ale może zrobię sobie wypad na zakupy... zobaczę jak z czasem i kolejkami w urzędzie.
Okres mi się spóźnia 6 dzień Hmmmmm.. Mąż wczoraj wymyślał imię dla dziecka ahahaha, szalony! Heh w sumie powiem wam, że bardzo chciałabym drugie. W końcu na razie nie jestem uwiązana pracą więc czemu nie ale z drugiej strony przed kolejną ciążą planowałam najpierw porobić badania i rzucić fajki. No ale na razie czekam na okres. To już prawie tydzień opóźnienia Pobolewa mnie brzuch ale nic więcej....
W poprzednim wpisie bylo o Viki i jej torebkach Hermes Birkin. Jest ona robiona recznie a zeby ja dostac trzeba cierpliwie czekac. Trzeba za nie zaplacic od 30 000zł do ok 150 000zł. Dla osób ktorych nie stac na taki zakup istnieje alternatywa:) torebka I'm Yours kosztuje ok 450zł i jest inspirowana Birkin:)
mozna ja dostac tutaj:
26.07.2005r.
razem z Vivi i jej kolezanka Ola chodzilam dzisiaj po miescie hehe bajerancko ..chociaz..wqrzalo mnie jak one miedzy soba zaczynaly cos gadac po szwecku .. ale coz... na szczescie po polsku tez gadaly hihi i potem to juz nie wiedzialam czy to mowia po polsku cze po szwecku...heh nie wiem czy jakies slowa mowily po polsku a reszte po szwecku czyy po prostu niektore szweckie slowa sa podobne do polskich.. dzisiaj sie nachodzilysmy z Vivi...a m.in. byla to przyczyna naszego OGROMNEGO pecha... jak poszlysmy to tunelbany to okazalo sie ze nie jedzie ona do centrum i chcialysmy isc na autobus..ale autobus nam odjechal..a jak stalysmy na przystanku autobusowym to widzialysmy jak odjezdza nam nasza tunelbana! i wogole potem juz stalysmy tylko na tym dworcu eh..a jak wracalysmy to tez tunelbana nie jechal tam gdzie mysmy chcialy no i poszlysmy na nogach( vool drogi) no i jak tak szlysmy to akurat przejezdzala kolo nas nasza tunelbana! normalnie urwanie glowy..do domu wrocilysmy o 10 heh zjadlysmy obiad..( tutaj obiad sie je wieczorem.. choc niekoniecznie tak pozno) no a teraz pisze ci maila:) i korde jeszcze nie umiem wejsc na epulsa co tu jescze napisac.. jak widze juz duzo sie napisalam..powiem jeszce ze tak: bylam dzisiaj w cosmonowie( kino, w ktroym jak ogladasz film wydaje ci sie ze jestes tam w srodku tego filmu) no i wszystko byloby dobrze gdyby nie to ze ja nie umiem ani szweckiego ani angielskiego( Vivi mi kupila sluchawki przez ktore gadal angielski lektor czy jak to tam) potem chodzilysmy bardzo dlugo bo chcialysmy sobie kupic cos do jedzenia ... potem poszlysmy zwiedzic stare miasto ..a raczej przeszlysmy kolo parlamentu i zamku krolewskiego( tam nikt nie mieszka znaczy zadna krolowa ani nikt:) coz potem chodzilysmy po sklepach i ogladalysmy ubrania( niektore sa takie faaaaaaajne!!!!!!! a jakie drogie!!!) coz potem to juz wrocilysmy ta dluuuuuuuuuuuuga droga jak napisalam wczesniej..eh to juz koniec mojej opowiesci:)
Ps odpisz
Z mężusiem jest ok. Powiem wam że się uspokoił. Byłam w poniedziałek u fryzjera, włosy mam wreszcie ładne, zdrowe, błyszczące.. dość mocno ścięte i mam grzywkę, ale zaczesuję ją do tyłu bo wygląda trochę obciachowo. Jak podrośnie trochę dłuższa to wtedy pokarzę ją światu Mąż nawet nie marudził, że mam tak włosy obcięte, grzywkę skrytykował, ale jak ułożyłam włosy to nawet zachwalił... Dużo daje mi kontakt z moją nową koleżanką. Oni się znają od podstawówki ze swoim mężem. Tyleeeee lat a mają już 30-stkę na karku. Oni mają do siebie duży szacunek. Kulturalnie się do siebie odzywają, a jak idzie jaka panna w mini to on nawet nie reaguje, ona tym bardziej Przy nich to nawet ja nie zawracam uwagi czy mąż gapi czy nie... Byle do przodu Życie zbyt krótko trwa, żeby je sobie spaprać złośliwościami
Szarpnęłam się na dwie książki, i spłukałam do cna, oczywiście.
Źródła okazały się jednym z tych denerwujących testów, które są trudne ale jednak zawsze się coś napisze. Jeśli za mało to rozczarowanie jest bolesne. Jeśli jednak starczy na 3 to radość jest bezgraniczna. znacie to?
jutro od 9 do nie wiem której koczuję w Instytucie czekając na wpisy.
w kwestii lodów: książki okazały się priorytetem.
poza tym: idę do Klary katalogować jej książki, jak dobra koleżanka i przyszła bibliotekarka
Oh mam ochotę się gdzies pojść i porządnie schlać....ale jutro mam na 7 rano do pracy...hmm skoro nie ma jescze 10 pm to sobie puszczę na cały głos Gimme More, niech się powkurwiają sąsiedzi
Kurcze sczerze mówiąc to mam tez ochotę sobie poszleć na rurze...heh muszę przyznac że tańczyło się super na rurze...i nawet niezle mi to wychodziło(wspomnienia z krakowa )...gimme, gimme more...