idol

Napisał : ilovedurexxx | nie., 08/31/2008 - 09:21

Kuuuuurde i znowu burza... ta pogoda mnie zaczyna dobijać... tylko deszcz deszcz i deszcz.
Byłam dzisiaj na zakupach Kupiłam sobie filetowy lakier Inglota, żeby mi do bluzki pasował hihi i kartkę dla Kaśki. Jak zwykle wszystko ja muszę załatwiać A co gorsza jednej z dziewczyn z którymi się składałam nie będzie,bo ją brzuch boli i jeszcze kasę mi wisi. Zgroza
Właściwie to odechciało mi się tam iść. Zaszyłabym się w domu, najchętniej z M. i obejrzała jakiś film. Niestety nie ma tak dobrze.

niech mnie ktoś utopi w kałuży !

Napisał : ultim4tr | wt., 07/22/2008 - 04:40

wogole smiac mi sie chce z tego wszystkiego ,bo obiecalam sobie ,ze nei bede podchodzila powaznie do facetow.Zawsze jest tak ,ze ma byc loozny uklad pozniej sie zakochuja i jest kwas a moglo byc tak milo przez dluzszy czas.Na poczatku zgadzaja sie na moja mysze a pozniej sa o nia zazdrosni i musze wybierac.... i takie tam!
A teraz wydaje mi sie ze jest idealnie
Mam swojego miska,myszke i kochanka wszech czasow hahaha

Napisał : ultim4tr | wt., 06/17/2008 - 18:29

Oli:*
Pojechał!!Szkoda, Trofe się powygłupialiśmy..Ogólnie to fajnie było:)
Cały czas czuje że jest dziś sobota dlatego że zawsze jest zjazd rodzinny w sobote i niedziela koniec..
Jutro muszę na jakieś zakupy wyskoczyć..Wesele Chesnego a ja nie mam ani butów ani kiecki a o pomyśle na fryzurę to już nie mam pojecia..Pomocy!!!
Ale ja marudzę..Dodam wam fotki z tego weselicha ale to jak zawsze potrwa trofe..:)Ale chyba za to mnie kofacie-w przenośni oczywiście..
Wpadnę jese wieczorkiem..
Buziaki:*
PoSdRóWkA dla mojej kofanej KAROLKI-głowa do góry..Będzie dobzie!!

Napisał : xchochlikxyz | wt., 06/17/2008 - 11:48

ale wiesz ... myślę coś robić tak od pażdziernika, tylko ciężko coś oblukac,
robota leży na ulicy, wystarczy się po nią schylić
no ja się się schylałem, a nieraz nawet i mnie nie chcieli
bo to trzeba zdjąć spodnie...

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : sanockiegzekutor4 | pt., 06/13/2008 - 20:34

Drogie Panie, napiszę Wam słowo w słowo to, co napisałam mojemu tacie. Myślę, że mnie zrozumiecie.

kończy się dzień 11 diety, znalazłam ten artykuł napisany przez dietetyka i postanowiłam ją przerwać. schudłam 5 kg. narazie mi wystarczy. teraz przez te 2 ostatnie dni bym nie schudla wiecej niż 0.7 kg, wiec nie opłaca mi się katować przez dwa kolejne dni i jednocześnie zwiekszać możliwość joja. jestem z siebie zadowolona, ze wytrwałam te 11 dni. udowodniłam sobie, że jak chcę to potrafię. z 77 kg zeszłam na ok 72 i jestem dumna. ty(wy) też powinieneś ze mnie być i mam nadzieję, że jesteś(cie). poczytajcie sobie ten artykuł
kocham was, buziaczki

DIETA JEST OFICJALNIE UWAŻANA ZA SKOŃCZONĄ.

Uczciłam to wszamaniem kilku truskawek, krówki i peanutbutter and jelly sandwich wraz ze szklanką mleka. Hip hip huuura Było pycha

Napisał : jacek65 | pt., 06/13/2008 - 00:17

Cholera jasna! Zakaz palenia uważam za rzecz niespecjalnie mądrą, ale jest miejsce, gdzie bym go zakazała naprawdę bez zastanowienia: mieszkania, klatki schodowe i... balkony! Jak ktoś mieszka na bezludziu w wielkim domu - proszę bardzo, niech sobie smrodzi do woli. Ale w blokach niesie się straszliwie.

Właśnie otworzyłam sobie okno, żeby zakosztować świeżego powietrza. I czym prędzej zrezygnowałam ;] Nawet w knajpach aż tak to świństwo nie śmierdzi ;/

Napisał : hakerzyfotek | pon., 06/09/2008 - 18:55

Mnóstwo pytań; niewiele zadowalających odpowiedzi, czyli dlaczego Bóg nie ingerował w czasie Holocaustu, dlaczego nie reaguje gdy komuś dzieje się krzywda ? myśli

Bardzo często wielu ludzi zadaje sobie pytanie dlaczego na wszelkie zło na świecie pozwala Bóg, gdzie Bóg jest gdy krzywdzone są dzieci jak w tym przypadku:
Tatuś usmażył swe dziecko w mikrofalówce
Bardzo wiele katastrof i tragedii dzieje się co dzień na świecie Inni z kolei posuwają się o jeden stopień za daleko i składają:
Pozew do sądu przeciwko Bogu ! (za zło które wyrządza na ziemi)

Ale czy naprawdę Bóg jest winny ?
RANKIEM 1 listopada 1755 roku, gdy większość mieszkańców Lizbony była w kościołach, miasto nawiedziło potężne trzęsienie ziemi. Tysiące budynków legło w gruzach, a dziesiątki tysięcy ludzi straciło życie.
Wkrótce po tej tragedii francuski pisarz Wolter opublikował swój Poemat o zagładzie Lizbony, w którym odrzucił twierdzenie, jakoby katastrofa ta była karą Bożą za grzechy ludzi. Przyznając, że niezwykle trudno jest zrozumieć lub wytłumaczyć, dlaczego dochodzi do takich tragedii, napisał:
Oczywiście Wolter nie był pierwszym człowiekiem, któremu nasunęły się pytania dotyczące Boga. Tragedie i klęski żywiołowe zawsze wzbudzały wątpliwości w ludzkich umysłach. Tysiące lat temu Hiob, który stracił wszystkie dzieci, a sam zapadł na straszną chorobę, pytał: Po cóż daje on [Bóg] światło strapionemu, a życie zgorzkniałym na duszy?
(Hioba 3:20). Obecnie niejeden zastanawia się, jak dobry i kochający Bóg może pozostawać bierny w obliczu tylu cierpień i niesprawiedliwości.
Doniesienia o głodzie, wojnach, chorobach i śmierci skłaniają wielu do całkowitego odrzucenia wiary w Stwórcę, który troszczy się o ludzi.
Pewien filozof będący ateistą zauważył: Nic nie usprawiedliwienia dla Boga, który pozwala, by cierpiało dziecko (...) -chyba że on nie istnieje. Do wyciągnięcia podobnych wniosków niejednego pobudziły straszliwe tragedie, takie jak holocaust podczas II wojny światowej. Zauważmy, co na ten temat powiedział pewien żydowski pisarz: Najprostszym wyjaśnieniem Oświęcimia jest to, że nie ma Boga, który ingeruje w ludzkie sprawy. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego w roku 1997 we Francji - kraju w większości katolickim -około 40 procent Francuzów powątpiewa w istnienie Boga z powodu aktów ludobójstwa, na przykład tego, do którego w roku 1994 doszło w Ruandzie.

Przeszkoda dla wiary?
Dlaczego Bóg nie interweniuje, by zapobiec tragicznym wydarzeniom?
Pewien człowiek historyk przyznaje, że dla wielu pytanie to stanowi poważną przeszkodę w wierze. Zapytał: Czyż możliwa jest wiara w Boga, który bezczynnie patrzy i nawet nie ruszy palcem, gdy miliony niewinnych ludzi umiera, a całe narody są bestialsko mordowane?
Czy można pogodzić istnienie miłosiernego i wszechmocnego Boga, którego przedstawia Biblia, z bezmiarem ludzkiego cierpienia? Czy podejmuje On działania, by zapobiec jednostkowym lub zbiorowym tragediom? Czy obecnie cokolwiek dla nas robi? Czy istnieje, jak to ujął Wolter, Bóg, który przemawia do ludzi i odpowiada na te pytania?

Jakie działania Bóg podejmuje obecnie?

Nie oznacza to jednak, że na razie Bóg obojętnie przygląda się cierpieniom. Dzisiaj daje On wszystkim ludziom, bez względu na ich pochodzenie etniczne czy społeczne, sposobność poznawania Go oraz nawiązania z Nim osobistej więzi (l Tymoteusza 2:3, 4). Jezus opisał to następująco: Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie postał, go nie pociągnie (Jana 6:44). Bóg pociąga do siebie szczerych ludzi poprzez wieść o Królestwie, którą na całym świecie ogłaszają Jego słudzy.
Co więcej, Bóg bezpośrednio oddziałuje na życie tych, którzy chętnie poddają się Jego kierownictwu. Posługując się swym świętym duchem, otwiera ich serca, by zrozumieli Jego wolę i dostosowali się do Jego wymagań (Dzieje 16:14). Możliwość zdobycia wiedzy o Bogu oraz o Jego Słowie i zamierzeniu wyraźnie potwierdza, że miłościwie interesuje się On każdym z nas (Jana 17:3).
Obecnie Bóg nie dokonuje cudów, by ratować swych sług, ale wspiera ich duchem świętym, dzięki czemu potrafią sobie radzić w każdej sytuacji (2 Koryntian 4:7). Apostoł Paweł napisał: Do wszystkiego mam siłę dzięki temu, który mi udziela mocy (Filipian 4:13).
Mamy więc wszelkie powody, by każdego dnia okazywać Bogu wdzięczność za to, że żyjemy, i za daną przez Niego nadzieję na życie wieczne w świecie, w którym już nie będzie cierpień. Czym odpłacę Bogu za wszystkie jego dobrodziejstwa wobec mnie? - pytał psalmista. Kielich wspaniałego wybawienia podniosę i będę wzywał imienia (Psalm 116:12,13). Regularne czytanie biblii pomoże ci zrozumieć, co Bóg zrobił, co robi obecnie i czego jeszcze dokona, byś już teraz mógł być szczęśliwy i byś miał niezawodną nadzieję na przyszłość (l Tymoteusza 4:8 ).

Napisał : janunio50 | nie., 06/01/2008 - 15:32

Kochaj mnie wtedy będę kochał Ciebie, Nie zmieniaj się wtedy ja się nie zmienię

Miłość jest jak narkotyk... Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się nowemu uczuciu... A następnego
dnia chcesz więcej.
I chodź jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią
panować. Myślisz o ukochanej przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny.
Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny.
Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo, co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku.
Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, aby zdobyć miłość...

Aby znaleźć miłość nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina sama wejdzie do twojego domu, życia, serca.

A kiedy twoja miłość jest przyjęta i otwierają się dla Ciebie ramiona - wówczas proś Boga, niechaj ocali tę miłość od zepsucia, bowiem niepokoję się o serca po brzegi szczęściem wypełnione.

Gdy blisko mnie jesteś,
Chcę twych warg dotykać, mymi wargami...
Kiedy widzę Cię w oddali,
Czuję jak serce mi wali...
Chociaż życia dar mi dali,
Chcę żeby z powrotem go zabrali!
Gdy ja Cię dotknąć nie mogę,
Czuję, Że serce me krwawi!
Gdy na moich oczach innemu swe wargi dajesz,
Ciosy w me serce zadajesz...
Ja dalej przez swe życie idę,
Idą me szczątki...
Ból ściska szczątki mego serca,
umrzeć pragnę!

Pamiętaj, Że są ludzie,
dla których największym skarbem jest to, Że jesteś,
największym pragnieniem jest to by być z Tobą,
największym marzeniem jest spełnienie snu,
najpiękniejszy sen to z Tobą spełniać sny
i nigdy nie mówić żegnaj
na dłużej niż na chwilę.
Pamiętaj, Że jest ktoś,
komu dzięki Tobie serce bije szybciej
i dzięki Tobie chce mu się żyć.
Pamiętaj o tym by nie zapomnieć.

Różnymi drogami biegnie życie ludzkie, ale wszyscy szukają szczęścia i miłości
Trwa usuwanie opisu...

Napisał : feelovee | pt., 05/30/2008 - 17:52

Siemka...Siemka...
Długo...Długo mnie nie było...
No coż...
Wakacje !!
Dopiero co przyjechałam od Babci (musiałam )
I póżniej znowóż jadęę...
Bo w SobótkęĘęęę...
Ale i tak mam nadziejęęę żeeee...
Zaglądne tutaj
No To...
Narka !!
PSsss:Pozdrowionka dla :
-
-wszyscy moi kuplosy xDD
-I ci którzy odpowiedzieli na konkursik xDD
A NAJGORĘTRZE POZDROFIONKAAA DLA???
-WWW.AZUNIA.PINGER.PL !!!!!
ODWIEDZAJCIE I PISZCIE DO NIEJ!!!!
No To...
Znow󿯿 NaraxXx...

Napisał : xxxwidelecxxx | pt., 05/23/2008 - 08:23

Hymn o miłości

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.
1 Kor 13,1-13

Napisał : lukasz636 | czw., 05/22/2008 - 07:26

no więc JESTEM!
Obóz się skończył, co mnie niezmiernie cieszy,
nie byl dokońca udany
nie ta atmosfera
nie ci ludzie
nie to miejsce
słowem wujaśnienia:
-miejsce: MONFALCONE: niezbytładna miescowość włoska, brzydka plaż, woda w morzu jakaś zamulona, jedyny pozytyw to widok z plazy na Triest i Alpy. Spanie mieliśmy w jak dla mnie cisnych namiotach, daleko do łazienki, a o wyjściu na miasto samemu mowy nie było, z powodu odległości
-atmosfera: nie jaka powinna towarzyszczyc na obozie, przez cały obóz trzymały się grupki które powstały jeszcze przed wyjazdem, o poznanie nowyych osób ciężko było.
-oraganizacja: totalny brak, róbcie co chcecie, terminy wycieczek nie ustaone, rano wstaniesz to sie dowiesz
-jedzenie: 2posiłki to stanowczo za mało, ale jedzenie mimo to było dobre

narazie koniec krytyki, organizacji obozu itp.

ogólnie było fajnie, ale napewno nie SUPER! bo to za duże słowa, obawaiałam się A` jaka będzie, a okazało się że wieksza pedantką jest P`, nigdy wiecej już z nia na obóz nie jade, nic jej sie nie chce, wszystko jej nie pasuje ;/

za rok napewno uz tam nie pojade, i napewno nie pojade z P` i A`, wole z kuznka jaka kolwiek jechac

za to bardzo podobały mi się miasta które zobaczyłam: Wiedeń(Austria), Triest(Włochy), Wenecja(poznana od gorszej strony niż rok temu, mimo wszystko urocza,Włochy), Grado(zjadłam tam najlepsze lody w swoim życiu, Włochy) Bled(mogłabym się tam wybrać na wakacje,Słowenia)

Pan przewodnik dostaje odemnie plusa, gdyz bardzo ciekawie opowiadał, zawsze jak zadałam jakiekolwiek pytani, dostałam stasyfakscionujjąca odpowiedź

długo by tu jeszcze pisac.....
zdjęcia dodam jak zgram, a mam ich ponad 600, to napewno znajdzie sie coś interesującego

jestem z was dumna, 755 wiadomości, w 11 dni;0

Napisał : robert196726 | sob., 05/17/2008 - 09:54

11.08

Dziś kończy 18 lat, to nie możliwe przecież pamiętam jak był w moim wieku.
Nie wiem co sie stało z tym czasem, jakoś niewidzialnie mi uciekł.

Dziś coś ostatecznie we mnie pękło , zbierało się na to od dawna, już nie było tego czegoś jak dawniej gdy go widziałam, po prostu się skończyło.

Mimo wszystko nie uważam tego czasu za stracony,
choć nie umiem też szczerze powiedzieć było, minęło.

choć wiem że nigdy nie będziesz o tym wiedział ale
'Jest pewna cząstka mnie która należy tylko do Ciebie'

3 wiosny,zimy,jesienie,lata, prawie 3 lata.

Napisał : marcin02202 | śr., 05/14/2008 - 01:59

rozmowa ostateczna z matką nadeszła niespodziewanie między kęsem naleśnika ze szpinakiem a łykiem herbaty.

mama: olu, teraz kiedy jedziesz do arabskiego kraju tylko z koleżanką, czuję się w obowiązku ci powiedzieć, że ci młodzi tunezyjczycy są strasznie napaleni!
ja:...
mama: ależ tak, dziecko! oni nawet mnie, starą babę podrywali a co dopiero takie młode dziewczyny. czy ty nosisz przy sobie tabletki?
ja: jakie tabletki?
mama: boże, ty się w ogóle nie orientujesz co się teraz dzieje na świecie! nie wiesz, że aids się szerzy, mam nadzieję, że nie stracisz głowy z jakimś tunezyczykiem! czy ty wogóle jesteś dziewicą?
ja:...
mama: no powiedz dziecko!
ja:...
mama: mam nadzieję, że Ty będziesz ostrożna, bo ja wiem jak takie młode dziewczyny reagują na południowców.
ja:...

Napisał : xstecioo | wt., 05/06/2008 - 14:31

mówisz że nasze mohery są złe?
no jasne!
to obczaj to
92-letnia Kathryn Johnston z Atlanty otworzyła ogień do policjantów w cywilu, którzy chcieli przeprowadzić w jej domu rewizję w poszukiwaniu narkotyków. Policjanci odpowiedzieli ogniem, zabijając starszą panią.
Jak poinformowała w środę telewizja WAGA-TV, Johnston strzelała dość celnie, raniąc policjantów w ręce, nogi i ramiona.
i co powiesz?
...

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : feelovee | nie., 05/04/2008 - 18:57

wiecie w taki czas jak swieta czlowiek dowiaduje sie ile znaczy dla innych.. sama nie wiedzialam ze mam tyle dobrych dusz kolo siebie ktore mysla czasem o mnie.. i nawet ci ktorych uwazalam za, no moze nei swoich wrogow, ale jakos cieplych stosunkow ne iutrzymywalismy sla mi zyczenia do spelnienia:)
nie wiem czy to moze byc zart jakis glupi dowcip czy moze im sie poprostu tak jakos wysalo.. ale mi le to jest i cieplej sie robi czlowiekowi kolo serca kiedy widzi sie i zlyszy cos takiego:)
tylko dlaczego ludzie w te kilka dni sa tacy? nie mozna tka przez caly rok?? ale dobe chociaz to, prawda;)
no tylko ze ja w takiej sytuacji musze tez sie poprawic..
tak..
jestem paskuda..
jak ktos mi zajdzie za skore to ciezko z nim potem moze byc..
ale mysle ze powinnam to zmienic.. bo czasem jak sie zastanowie nad swoim zyciem dochodze do wniosku ze musze byc lepszym czloewiekiem, bo i tak juz sensu nie widze innego..
ale staram sie i naprawiam swoje bledy.. to ciezka praca.. wiem jak latwo jest krzywdzic a jak trudno potem uzyskac wybaczenie.. jednak nie ma nic za darmo.. bo w koncu sama wiem ja kto jest..
najgorsze jets to ze nei potrafie sama wybaczyc i zapomniec..z wielkim trudem mi to przychodzi..
wogoel jestem nastawiona negatywnie do swiata.. ale to sie musi zmienic.. musi..

i zmieni:)

Napisał : tomciech | pt., 05/02/2008 - 21:16

z kazdym dniem serce robi mi sie coraz ciezsze...coraz bardziej boli...czuje ze nie jest samo..ale ze nikogo przy niem nie ma....te 2 zeczy to przeciwieństwa ale moje całe zycie to jeden wielki absord i przeciwieństwo...tak przynajmniej wydaje mi sie...kochamy sie nawzajem a jednak nie mozemy byc razem ze sobą,gdy jest dobrze i zle...gdy płacze i gdy sie smieje...on tego nie widzi...bo jest daleko...ale trzeba byc optymistą...i wiezyc ze bedzie lepiej...ja wieze...Kocham Cie Kubuś!!!

Napisał : ilovedurexxx | śr., 04/30/2008 - 07:41

Otwieram poradnik z nocnika torrentowego frika

Dziś opiszę co znaczy skrót DVDRip

z ang. Digital Versatile Disc Ripping - oznacza nic innego, co materiał skopiowany z nośnika DVD. Mteriał, pochodzący z takiego źródła, np film, odznacza się najwyższą jakością obrazu i dzwięku (pod warunkiem, że ripowaniem zajmie się ktoś doświadczony - release idealny nie dostanie Nuka). Jeśli to możliwe, filmy DVDRip wypuszczane są przed oficjalną datą wprowadzenia do sprzedaży.

Napisał : marcin02202 | pon., 04/28/2008 - 16:39

Z mężusiem jest ok. Powiem wam że się uspokoił. Byłam w poniedziałek u fryzjera, włosy mam wreszcie ładne, zdrowe, błyszczące.. dość mocno ścięte i mam grzywkę, ale zaczesuję ją do tyłu bo wygląda trochę obciachowo. Jak podrośnie trochę dłuższa to wtedy pokarzę ją światu Mąż nawet nie marudził, że mam tak włosy obcięte, grzywkę skrytykował, ale jak ułożyłam włosy to nawet zachwalił... Dużo daje mi kontakt z moją nową koleżanką. Oni się znają od podstawówki ze swoim mężem. Tyleeeee lat a mają już 30-stkę na karku. Oni mają do siebie duży szacunek. Kulturalnie się do siebie odzywają, a jak idzie jaka panna w mini to on nawet nie reaguje, ona tym bardziej Przy nich to nawet ja nie zawracam uwagi czy mąż gapi czy nie... Byle do przodu Życie zbyt krótko trwa, żeby je sobie spaprać złośliwościami

Napisał : hakerzyfotek | śr., 04/16/2008 - 12:17

Oh mam ochotę się gdzies pojść i porządnie schlać....ale jutro mam na 7 rano do pracy...hmm skoro nie ma jescze 10 pm to sobie puszczę na cały głos Gimme More, niech się powkurwiają sąsiedzi

Kurcze sczerze mówiąc to mam tez ochotę sobie poszleć na rurze...heh muszę przyznac że tańczyło się super na rurze...i nawet niezle mi to wychodziło(wspomnienia z krakowa )...gimme, gimme more...

Napisał : butelkowcy | nie., 04/13/2008 - 14:50

Carl Gustav Jung, szwajcarski psychiatra miał sen, który zrobił na nim duże wrażenie. Śniła mu się okrągła fontanna na środku rynku, a on w tym śnie krążył uliczkami wokół niej. Sformułował wtedy hipotezę, że życie i rozwój jest krążeniem wokół centrum. A zatem jest to proces, w ktorym powtarzają sie i nakładają na siebie cykle, tak jak pory roku i przemiany w przyrodzie.
Motyw koła jest obecny od zarania dziejów człowieka. Koło, spiralę i inne podobne wzory odnajdujemy w prehistorycznych rysunkach naskalnych. Cel, któremu służyły pozostaje tajemnicą.
Okrągłe formy odnajdujemy we wszystkich kulturach. Słowo mandala zapożyczył Jung z sanskrytu. Ale okrągłe rozety odnajdujemy także w sztuce wczasno-średniowiecznej, na posadzkach kosciołów i jako witraże w gotyckich katedrach.
Mandale tworzyli mistycy: Hildegarda z Bingen i Jakob Boehme, aby ukazać swoje przeżycia zjednoczenia z Bogiem oraz wizje rzeczywistości duchowych (ducha i przyrody).
Jung widział w formach okragłych i spiralnych tęsknotę i dązenie ku całkowitości, a także wyzwanie szamana - zadanie przekazania swojej wiedzy w formie pożytecznej dla innych.