Agata jest jedynym znanym mi człowiekiem, który potrafi samodzielnie odzyskać zostawiony gdzieś portfel. ostatecznie w knajpie. podobnież to nie pierwszy tego typu wyczyn w jej historii.
film się nam udzielił. toteż we cztery podbiłyśmy świat, a konkretnie: tramwaj, stację benzynową (zwłaszcza), D8 i sąsiadkę, która w koszuli nocnej dostarczyła nam nowiuśki korkociąg, bo przecież już jest przeprowadzony. ostatnie podrygi D8.
czekałyśmy z Bibułą na pana autobusa.
ale. poczuwam się do pomylenia przystanków, dzięki czemu spędziłysmy w sumie 45 minut na dworcu C.
ale. cudny klimat N71, współpasażerowie śpiewają z nami hakuna matata.
a dziś magda m. tuż po obudzeniu. potem jak sie oplątałam kocem to nie miałam mocy, by się oswobodzić i w potrzasku będąc, obejrzałam program o wychowywaniu niegrzecznych dzieci na tvn style.
a teraz to chyba zrobię sobie śniadanie.
szalona.
ha ! . właśnie siedze sobie i wpieprzam śniadanie . ;D . słucham muzyki . .
ale wczoraj wieczorem z Paul i Nat były brechty . .
Nasz teksty :
Ja : no my bujałyśmy się w takich bliźniakach
Nat: No było ich dwoch . ;D .
__________________________________________________
Nat : Dawajcie się uśmiechamy do każdego samochodu . ;D
Ja : { pod Kościołem } . : Nie chcę wyjść na kurwę . ;D
__________________________________________________
Nat : No my miałyśmy pokój większy niż twoja stara . ;D .
__________________________________________________
było świetnie . ;D . foty na torach . ;D .
i wogóle park . ) . pół NS przeszłyśmy . .
Witam! Com u was?? Ja własnie zmyłam się z plaży bo kropić zaczeło jednak chmura znikła tak od tak xD Są gigantyczne fale... NAPRAWDE!!!! usiedliśmy daleko od morza bo fale zalewały już nawet bialy piach. Ratownicy wywiesili czerwoną flagę. ( niedziwię się ) . Tak... możliwe, że już się z wami żegnam... Hah,
zobaczyliśmy że statkami żuca na falach i rodzice zaproponowali rejs... O Matko... Może nie żuca nimi tak jak w tedy Reginą, no ale... fale są twarde. I zapewne znów będzie łupało.. Hihi
Mam nadzieje, że wyjdę w jednym kawałku No, a teraz prom, którym płyniemy za 2 dni do Danii. Jest to żegluga Gdańska... no, ale niby gdanska ale w gdańsku to ja nie siedzę
o lol jak zobaczyłam moje wyniki z egzaminu to sie przestraszyłam, no ale mogło byc gorzej xD a oto te wyniki :
czytanie ...................................................................... 7 pkt na 10 mozliwych
pisanie .....................................................................8 pkt na 10 mozliwych
rozumowanie.........................................................6 pkt na 8 mozliwych
korzystanie z informacji....................................1 pkt na 4 mozliwych
wykorzystywanie wiedzy w praktyce........................6 pkt na 8 mozliwych
razem .............................................................. 28 pkt na 40 mozliwych xD
brawa dla mnie ;D ide na gg lamusy pozniej napisze ;p bb
Sieć Grafika Wídeo Grupy dyskusyjne Katalog Gmail więcej ▼ Dokumenty Kalendarz Zdjęcia jeszcze więcej » Zaloguj się
Zaawansowane wyszukiwanie plików wideo
Preferencje
100 najpopularniejszych Śmieszne Teledyski Sport Animacje
Przekaż plik wideoWyniki dotyczące kategorii nelly furtado Wszystkie czasy trwania Krótkie (< 4 min) Średnia (4-20 min) Długie (> 20 min) Sortowane według istotności Sortuj według oceny Sortuj według popularności Sortuj według daty Sortuj według tytułu 1-10 z około 21 296 (0,107 s) - RSS
Nelly Furtado Say it Right
4 min - 30-11-2006 - (41706 oceny)
it Right...Best quality that exists on youtube. Please rate the quality....Say it
Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo
All Good Things (come to an end) - Nelly Furtado
4 min - 10-11-2006 - (11665 oceny)
Nelly Furtado...Nelly Furtado's amazing video, filmed in Puerto Rico....Nelly Furtado
Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo
Nelly Furtado - Do It
4 min - 03-08-2007 - (7875 oceny)
Music video by Nelly Furtado performing Do It with Nelly Furtado, Tim Mosley, Nate Hills (C) 2007 Geffen Records...Nelly Furtado Do It Pop
Podobne pliki wideo
Nelly Furtado ft. Timbaland - Promiscuous
4 min - 01-11-2006 - (22882 oceny)
...A disfrutar del baile !!...nelly furtado promiscuous timbaland dance
Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo
Nelly Furtado - Explode
4 min - 04-04-2007 - (1300 oceny)
- Explode...Music video by Nelly Furtado performing Explode with Nelly Furtado, Gerald Eaton (C) 2004 Dreamworks Records...Nelly Furtado Explode Pop
Podobne pliki wideo
Nelly Furtado - Maneater: U.S. Version
5 min - 12-03-20
Hej Słonkaa
Oj, nareszcie wróciłam
ale miałam możliwośc pozostania nad morzem tydzień dłużej... nie skorzystałam
wróciłam wczoraj przed szóstą, ale nie miałam kiedy napisać ...
dzisiaj mam zamiar to nadrobić... oczywiście nie opiszę dokładnie całego dwutygodniowego pobytu, bo to zajęło by za dużo miejsca
no i niestety na razie nie będzie fotek, bo kabel zgubiłam xD jak się znajdzie to dam fotki
Pierwszy tydzień pogoda była świetna... potem się trochę zepsuła. Plażowałam jak była okazja, w morzu byłam tylko 2 razy... ale i tak fajnie było. Miałam lekkie trudności z zabraniem się z powrotem, bo nakupiłam sporo rzeczy i ledwo się spakowałam
opalenizna... hm... rzecz względna. Na pewno nie widać po mnie, że byłam nad morzem lekko się zbrązowiłam, ale zauważą to tylko Ci którzy dokładnie mi się przyglądali przed wyjazdem
Jak co roku nie siedziałam tylko w Darłówku, a poodwiedzałam sobie Jarosławiec, Dąbki, Sławno, Wicie i Bobolin
W Darłówku ciężko było przeżyć, bo trafiłam akurat na 'Projekt Plaża' i była to totalna masakra, ale mogę się pochwalić, że widziałam na żywo Janiaka, Włodarczykową, Dudę, Andersza [który, tak jak i Janiak na żywo w ogólnie nie jest ładny ale mój gust jest dziwny ], Cegielską, tą taką z YCD ... nie wiem jak się zwie i Natalię Lesz...
Cóż... wolałabym poznać kogoś ciekawszego, no ale... nienarzekam, bo pewnie nie jedna osoba chciałaby ich zobaczyć na żywo
Ogólnie, cieszę się, że wróciłam.
Jak znajde kabel to dam fotki...
Hm... wracamy do normalnego życia! moje kochane miasto nic się nie zmieniło, pomijając, że mi chodnik pod oknami remontują i hałas robią
M. taak... nie widziałam go jeszcze, z czego się cieszę. jak go nie widzę to widzę szansę na to żeby go sobie odpuścić. Ale nie będzie łatwo. Już raz sobie odpuściłam i nic to nie dało.!
Dobra... jestem optymistką
Ok, kończę. Bo i tak się rozpisałam
Kochaaam Waaaas
Dzisiaj królujemy! Same dobre wieści dziś do nas dochodzą.
On otworzył mi drzwi. To było nasze najszczersze powitanie. Nie mogę nasłuchać się Jego głosu. Najcudowniejszy prezent urodzinowy dla mojej kuzynki.
Nie wiem, czy bardziej pję na wesoło, czy na smutno.
A twraz do Was*. Co z tego, że nigdy tego nie przeczytacie.
Ciesze się, że idziecie w pizdu. Żebym już was nigdy nie zobaczyła.
*Chociaż te osoby, do których skierowane są te słowa. Nigdy tego nie przczetają, to miło jest to wyrzucić z siebie.
Ale w nocy napierdalał deszcz ( bo padał to za mało powiedziane ) masakra, aż sie obudziłam z pięć razy.
Uwielbiam takie ulewy, żywioł.
No ale cóż było mineło a za oknem znowu zajebiście duszno.
Wezmę se zaraz piguły anty katarowe i mykam pocisnąć w scrable on line, bo jak widzę te książki, które mam jeszcze do wchłonięcia to chce mi się jedynie uciekać.
A one tak tymi swymi małymi literkami mówią Przeczytaj nas, przeczytaj. Aleee nieeee nieeee nie dam się tak?
RELAX
Bill Clinton miał romans z aktorką Showgirls? I podobno jeszcze z jedną panią. Można to wyczytać w artykule Vanity Fair: ?
Dla zwolenników streszczeń:
Ooj, coraz bardziej podziwiam Hillary. A to ta panienka z Showgirls, Gina Gershon. Dziś już zresztą tak nie wygląda ;]
Aby każdemu przypomnieć jak działa sieć bitorrent pozwolę sobie zacytowac wiki:
protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom.
System jest zintegrowany ze stroną WWW serwera, a sam proces pobierania plików od strony użytkownika wygląda podobnie do kopiowania plików za pośrednictwem protokołu HTTP. Od strony serwera system składa się z udostępnionych publicznie metaplików o rozszerzeniu .torrent, trackera (opisany niżej w sekcji Podstawowe pojęcia) oraz programu wysyłającego pliki. Oryginalny klient protokołu BitTorrent, który także nosi nazwę BitTorrent, dostępny jest w wersjach dla systemów MS Windows, Mac OS X oraz Linux.
Mówisz do mnie...
Gestykujesz, strasz sie, probujesz cos...
gdzies...Ale tutaj tylko pustka,wewnetrzna nicosc i przerazenie, az bije przez rece...rozpadasz sie...Widze Cie kazdego dnia, coraz słabsza,mniejszą,delikatniejsza-chociaz wciąż taką samą.Widzę jak nikniesz,jak rozpywasz sie w problemach , jak ten okropny świat zabiera mi Ciebie, kawałek po kawałku,centymetr po cemntymetrze...Jak przeszywa Cie strach,obezwładnia bezsilnosc,nicosc...obojetnosc i panika.Spokojnie,nie bój sie...To jeszcze nie Twoj czas-czuc smak słow na ustach...ktore wcale nie padły.
_____________
Głodowka idzie dobrze, jeszcze nic nie jadłam, ale taka fajna pogoda a mi sie nic nie chce psozla bym dalej spac;/
Ona - ciągle uśmiechnięta, roztrzepana, szalona.
Miała pełno pomysłów na każdy dzień, na każdy wieczór.
To zawsze ona rozruszała każdą imprezę, nawet tę najsłabszą i nudną.
Miała wielu przyjaciół. Kochała ich z całego serca. Potrafiła nie spać całą noc, słuchając w słuchawce, jak jej najlepsza przyjaciółka opowiada o najcudowniejszej randce, jaką kiedykolwiek przeżyła.
Szczupła blondynka, duże niebieskie oczy... czasami wyglądała jak anioł.
Na ulicy każdy chłopak się za nią obejrzał.
Uśmiechała się i szła dalej. Dla niej wygląd nie miał znaczenia.
Pielęgnowała to, co w środku. A tu też była aniołem. Pomocna, uczynna.
Okaz energii. Ona, Karolina.
On uwielbiał imprezy, dziewczyny, alkohol i szybką jazdę.
Nauka szła mu ciężko, ale był chłopakiem bystrym i inteligentnym.
Wianuszek dziewczyn otaczał go już pod koniec gimnazjum, a gdy poszedł do liceum, zmieniał dziewczyny jak skarpetki.
W miesiącu miał kilka.
Bawił się nimi. Każdy to mówił i wiedział.
Jednak mimo to miał wielu przyjaciół, którzy nie pochwalali jego zachowania, ale wiedzieli, że to przecież jego życie.
Trudno było mu się oprzeć. Wysoki, wysportowany, ciemny blondyn.
Niebieskie oczy i słodki uśmiech przyciągały każdą dziewczynę.
Kumple uwielbiali w nim to, że kochał dobrą zabawę i wiedzieli, że zawsze mogą do niego przyjść, gdy rzuciła ich laska.
Był lojalny wobec przyjaciół. Nigdy nie odbił dziewczyny swojego kumpla.
Nie potrafił. Nawet, gdy ona chciała, on odmawiał, krzycząc na nią, co sobie wyobraża, zdradzając jego przyjaciela. On, Mateusz.
Jak się poznali?
Mateusza wyrzucili z liceum, w którym obecnie się uczył.
Przenieśli go do klasy, w której była Karolina. Dziewczyna pamięta ten dzień, gdy Mateusz wszedł do sali.
Każda z jej koleżanek od razu poprawiła włosy i uśmiechnęła się najsłodziej, jak potrafiła. On z niewinnym uśmieszkiem usiadł za Karoliną.
Już wiedział, którą dziewczynę zaliczy jako pierwszą. Zawsze miał swój plan.
Podszedł do Karoliny na długiej przerwie. Poprawił koszulę i wyszczerzył lśniące zęby. Przedstawił się i pocałował ją w dłoń.
Każda dziewczyna patrzyła na tą scenę z zazdrością w oczach.
Rozmawiali o jego poprzedniej szkole, o tej. Był miły i czarujący.
Potrafił urzec dziewczynę w 20 minut. Weszli razem do klasy, usiedli razem w ławce. Tak było przez najbliższy tydzień, aż Mateusz poprosił Karolinę, aby się z nim umówiła. Nie zgodziła się.
Odeszła, pozostawiając Mateusza otępiałego, wpatrującego się w jej postać odchodzącą powolnym krokiem.
Nie poddał się. Jeszcze żadna dziewczyna mu nie odmówiła. Wiedział, że wreszcie dojdzie do ich randki. Nie mylił się.
Krążył koło Karoliny 2 tygodnie, aż wreszcie dziewczyna zgodziła się spotkać.
Spędzili bardzo miło czas.
Poszli na soczek, później do parku. Rozmawiali o wszystkim i o niczym.
Zarówno o ważnych sprawach, jak i o tych błahych. Czuli się przy sobie bardzo swobodnie. Odprowadził ją do domu, pocałował…
Pragnął tego. Nie dlatego, żeby ją zaliczyć, ale żeby po prostu dotknąć jej lśniących ust. Oddała pocałunek.
Był krótki, ale na pewno na długo zapamiętany.
Mateusz nie wiedział, co się dzieje.
Spędzał z nią każdy dzień, każdą wolną chwilę. Czuł się przy niej tak błogo.
Pragnął dotykać jej włosów, całować usta, czuć jej obecność i zapach.
Pomyślał to pierwszy raz, gdy siedział z kumplami na piwie i ona weszła z koleżankami.
Takie niespodziewane spotkanie, w ogóle się nie umawiali.
Wtedy, patrząc na nią, jak tańczy i rusza biodrami, pomyślał: O nie… To nie możliwe. To nie może być prawda. Ja ją naprawdę kocham... kocham. Pokochał ją. Pokochał jej słowa, oczy, czyny.
Chciał być z nią na zawsze. Na zawsze...
- Ty kochasz Karolinę? Kochasz Ją? - usłyszał od swojej najlepszej przyjaciółki, gdy powiedział, co tak naprawdę czuje. Marta - przyjaciółka od lat.
Nigdy nie popatrzyła na niego, jak na obiekt westchnień, tak samo było z nim.
Znali swoje słabości, swoje mocne strony, każdy grzech i każde marzenie. A teraz Marta nie dowierzała własnym uszom.
Mateusz się zakochał! Casanova, jakich mało, kochał naprawdę.
- Powiedz jej to - poradziła mu Marta.
- O nie. Tego nie zrobię. Nie wiem, czy ona mnie... - podparł policzek ręką i dalej kartkował zeszyt od biologii.
Marta usiadła obok i oparła się o jego ramię.
- Mateusz, nie przejmuj się. Coś wymyślimy... Powiesz jej, nawet gdybyś nie był pewien jej uczuć, ważne, że będzie wiedzieć, że ją kochasz. A ja wiem, że to prawdziwa miłość, jeszcze nigdy nie powiedziałeś o żadnej dziewczynie, że ją kochasz.
W pewnym momencie zadzwonił telefon.
Mateusz sięgnął do kieszeni po komórkę i odczytał sms-a: „Jestem w barze. Wpadnij. Muszę Ci coś powiedzieć. To ważne. Karolina.
Pojawił się po 10 minutach. Pocałował ją delikatnie w policzek i usiadł naprzeciw niej.
- Co się stało? - spytał naprawdę przejęty.
Martwił się, że coś się stało. Karolina siedziała smutna i zamyślona, aż w pewnej chwili rozpłakała się, zaniosła się strasznym płaczem.
Mateusz wyprowadził ją z baru. Poszli usiąść na ich ulubioną ławkę do pobliskiego parku. Przytulił ją.
Ona wtuliła się w niego i zaczęła szlochać. Nie wiedział, co się dzieje, co ma zrobić. Mówił, aby się uspokoiła, żeby mu powiedziała, co się stało, a ona jeszcze bardziej płakała. W końcu usiadła i powiedziała to w tak normalny, prosty sposób, jakby czytała książkę:
- Jestem chora. Wczoraj były ostatnie badania.
Mam raka mózgu. Lekarze dają mi małe szanse na przeżycie. Chemioterapia… chemioterapia chyba nic nie da…
Podniosła wzrok. Mateusz stał, patrzył się w jej cudownie niebieskie oczy i płakał. Pierwszy raz. Ona ciągnęła:
- Tak bardzo się cieszę, że cię poznałam. Chociaż wiem, że jestem kolejną twoją zdobyczą... ale się cieszę. Jesteś takim wartościowym chłopakiem. Tak bardzo... tak bardzo cię pokochałam.
Wtuliła się w niego. Przytulił ją tak bardzo mocno, jakby ostatni raz trzymał ją w ramionach. Stali tak chwilę. Odgarnął jej włosy i wyszeptał:
- Skarbie, ja też cię kocham. Naprawdę cię kocham. Z całego mojego serca.
Tylko ciebie. Zawsze ciebie. Musisz żyć. Musisz. Rozumiesz?
- Jak to? Co? Kiedy? Ale... Tak. Przyjadę.
Mateusz rzucił telefonem o ścianę.
Osunął się na ziemię, przykrył twarz dłońmi i zaczął płakać. Jego mama weszła do kuchni.
Ukucnęła przy nim, a on wyrzucił z siebie potok słów, łkając przy tym jak małe dziecko.
- Umarła. Mój skarb. Lekarze dali jej rok, minęły 3 miesiące. Umarła. A mnie przy niej nie było...
Mama przytuliła go, chociaż wiedziała, że to i tak nie pomoże.
- Mateusz? Możesz przeczytać ostatni list Karoliny?- zapytała go mama dziewczyny.
- Tak. Przeczytam.
Było tyle ludzi.
Wszyscy płakali. Jej ciało było ułożone w białej trumnie.
W niebieskiej sukience i w delikatnych loczkach wyglądała jak mały anioł. Była aniołem. Każdy był tego pewien. Mateusz stanął przy trumnie. Wyciągnął pogniecioną kartkę i zaczął czytać.
Kochani!
Jestem taka słaba. Wybaczcie, że Was opuszczam.
Moje ciało, chociaż dusza... Dusza zawsze będzie z Wami.
Mamo, tato, dziękuje Wam za ciągłą opiekę i cierpliwość, to dzięki Wam zobaczyłam po raz pierwszy słońce, to dzięki Wam jestem.
Przyjaciele, kocham Was, wiecie, prawda? Ale chcę wam to teraz powiedzieć, przez Mateusza. Kocham Was. Zawsze będę Was kochać. To wy dawaliście mi te chwile szczęścia. Dziękuję.
Mateusz, skarbie,
tak ciężko mi pisać do Ciebie. Kocham Cię. Kocham Cię czystą miłością. Zawsze tak będzie.
Pamiętaj.
Będę Twoim Aniołem Stróżem. Zawsze będę przy Tobie.
Gdy będzie Ci źle wznieść oczy ku górze, ja będę siedzieć na którejś z gwiazd. Naszych gwiazd. Będę na Ciebie tutaj czekać. A kiedyś znów zatańczymy razem...
Mamo, niech list przeczyta Mateusz.
Tylko on pewnie się teraz trzyma.
Skarbie, pomagaj moim rodzicom.
Oni potrzebują teraz mnie, ale Ty jesteś częścią mnie. Pamiętajcie wszyscy o tym...
Dziękuję…
Karolina”
Zgniótł kartkę w dłoniach. Zaczął płakać...
- Skarbie, spotkamy się. Obiecuję Ci najwspanialszy taniec... –powiedział, dotykając policzka dziewczyny.
Każdy podchodził do trumny, Mateusz odszedł na bok. Usiadł na ławce, wyjął kartkę, napisał coś…
Strzał.
- Mateusz!!! Nie…
Marta zemdlała. Mateusz leżał w kałuży krwi.
Z pistoletem w dłoni. Łukasz, jej brat, podniósł kartkę leżącą obok. Zaczął czytać, łkając.
Wybaczcie. Wybaczycie, wiem.
Poszedłem zatańczyć pierwszy i ostatni taniec w niebie z moim aniołem.
Będę z Wami. Tak samo jak nasz skarb.
Pochowajcie mnie obok Karolinki. Teraz... Proszę.
Chcę być z nią, Wybaczcie. Mamo, tato, Łukasz, trzymaj się stary. Marto. Przepraszam rodziców Karolinki. Miałem pomóc...
Opowiem Wam kiedyś we śnie, co u nas.
Obiecuję. Kocham Was, ale mojego anioła bardziej...
Mateusz”
haha dopiero teraz zjadłam nudle echhh ten makaron
chciałam tez zauważyć, że teraz rzadziej będę pisać, bo wracam do domu, w którym nie mam kompa tylko dla siebie na cały dzień. no ale w końcu zobaczę moje malutkie [no dobra, już na pewno wyrosły ] koteczki i pieska:) jak ja je kocham:) ech:)
na razie spadam:)
Dzieńdobry wszystkim, mama obudziła mnie dzisiej o 8.30 (!!!) bo zaraz jedziemy do babci na rosół, ale zanim wyjdę nie mogę oczywiście zapomnieć o Was i o Dodzie - po obiedzie jedziemy wszyscy do Arkadji żeby kupywać prezenty więc jest jakaś szansa że ją spotkam. Ubrałam się ślicznie i trochę pomalowałam i wzięłam dobry aparat fotograficzny od brata i jak tylko jaspotkam to na pewno wyślę Wam jakieś fotki. To byłby dla mnie najpiękniejszy prezent od Mikołaja! Doda, jeśli to czytasz i mnie ludzisz przyjedź proszę o 15tej do Empiku - będę tam czekać koło gazet. Buziaczki!
No dobra pewno tu nawet nie wchodzisz, trudno;( Jakiś taki mam dzień markotny ale co zrobić. Żeby sobie poprawić humor obejrzałam z samego rana to:
Zdjęcia na kibelku najlepsze - masz poczucie humoru DOda, hihihi...
Papa, napisze jak wrócę!
siemka co robicie??
bo ja jestem smutna ...
Daniel 2 tygodnie się do mnie nie oddzywa się nie wiem corobić ...
płacze...
nikt nic nie wie co z nim...
martie się o niego....
szkoda ,że nie wiem co jest....
a jak wam mija wam dzień????
super....
znajde sobie kgoś inego....
jestnowyfilmw kinach kochaj i tańcz...z tancerzami z 1 edycji you can dance...
superowo.....................................................................pozdrawiam was kochani ...
wracam na scene na estrade koniec z miłością....
znajde sobie za 100lat kogoś jak do żyje...ale tak bardzo bym chciała żeby ktoś mnie naprawdę mnie pokochał....
Daniel to moja miłość nieiwe czym jest miłość nic już nic nie jest on wcale jest taki ...
o to ja koniec....
teraz kariera
jest ważna dla mnie...
będe robic to co kocham to mój świat i moje mury...
szcześliwa jestem ,że mogę robic to co chcę.....
rap ...
kocham ....
wszystko straciło sens robie rap i pieprsze wszystko....dobra potem coś napisze pa pa pa
całuje....kiedyś tam powróre i wtedy zobaczą wszysty....na co mnie stać..................
Pokrótce.
Ostatnio elf zaszalał.
Spałam dzisiaj jakieś dwie godziny wszystkiego, no, ale jak się wraca do akademika o wpół do szóstej rano...
Zaczynając od początku:
Zeszła sobota. Salsa. Klub latynoski w Krakowie, ponoć najlepszy. Duuuużo Hiszpanów. I ja. Tańczyłam ponoć pięknie.
Do you have a boyfriend?
Yes, i do have.
That's too bad. You make people dream!
Tylu komplementów dawno nie słyszałam Wyszłam z klubu jako jedna z ostatnich, około 4 nad ranem, a o 10 zaczynałam pracę. Dobrze, że było nadzwyczaj spokojnie, bo mogłam kimnąć godzinkę na taborecie.
Wczoraj. Ja i kumpel, bauns i lans na mieście. Tańczyłam dużo, zebrałam tony komplementów, z których najfajniejsze to
czy ty uczysz tańca?
i
the way you dance makes me feel... atractive!.
Bilans: trzech Francuzów idzie ze mną i maj sis dzisiaj powtarzać wczorajsze cuda na parkiecie.
Działo się dużo więcej, ale jedno wam powiem (Dziewczyny). Jak się chcecie czasem dowartościować na urodzie, idźcie potańczyć z Francuzami albo latynosami. Bajer mają świetny, dobry do słuchania. Byle się na niego tylko nie złapać
I taki tam niusik: mam kontatkty serio it's who you know and who you blow just kiddin'!
Mam szkiełka kontaktowe
wczoraj byl jush miesiac od kiedy jestesmy razem z K.
jak na razie jest pieknie
z dnia na dzien coraz piekniej
i oby tak dalej
zeby bylo jak najwiecej tych miesiecy RAZEM
szczesliwa jak nigdy...
<--- dla Ciebie Kochanie
wyszperane z komentarzy:
ROZGLOSNIE TYPU RADIO ZET. CZY RFM FM, MAJA NA STANIE ZE
100 PIOSENEK (NA KILKADZIESIĄT MILIONÓW) I GRAJA JE W KÓŁKO BEZ ZADNEGO UZASADNIENIA. Wg nich Tina Turner, czy Phil Colins ma najwyżej nagrane dwa utwory, (i to w dodatku nienajlepsze)Obowiazkowo codzienie (może kilka razy) leci durnota w postaci My Name is Luca, codziennie Boy George, czy rururu Hero ...Bony Tyler. Od lat nie uslyszałem tysięcy o wiele lepszych utworów. Wspomniane przeze mnie piosenki, nawet w czasach swojej popularności nie byly na szczytach list, więc czemu je sie wciska obecnie? Myle, że gość od muzyki nie ma pojecia, albo mają na stanie te kilka utworow i mieszjąc puszczaja je codziennie.
~KUBA ZET , 15.02.2008 11:08
Zgadzam się z tym w 100%... Dlaczego nie promuje się wartościowych zespołów? Kogoś,kto naprawdę coś potrafi- ma talent... Widać jesteśmy skazani na grafomańskie Jest już ciemno, ale wszystko jedno.
chłopaki malują, koty się tłuką, ja gotuję, sąsiadka niezadowolona. bardzo chciała się wprosić na herbatkę, tak bardzo, że nawet jak stwierdziła bałagan jej nie przeszkadza. pani P. należy do osób, które wiedzą wszystko, często więcej od samych zainteresowanych. taki typ człowieka. kiedy zmarł ojciec, darować mi nie mogła, że o pogrzebie jej nie poinformowałam. dopiero by miała, o czym opowiadać. unikam takich ludzi, jak ognia. niestety, ta mieszka nade mną. mam małe możliwości manewru.
hejka
dzis idac glowna ulica mojego miasta rozgladajac sie ciekawsko-jak to ja zauwazalam tylko szczegolnie kobiety z wozkami ale zaskoczenie coo heeh
az mi jakos tak milo bylo... hehs...
ojjj wiecie co lubie robic jak wchdze na mojego kochanego bloga?!
uwielbiam patrzec na moja ikonke i na tlo
heehs chyba mam dobry humorek
jestem pozytywnie nastawiona dzis do wszystkiego... nawet sie dzis poucze na jutrzejsza probna maturke z matmy
Smutna a jak jezyk obcy Ci poszedl?z czego pisalas?