marcin

Napisał : jacek65 | czw., 09/18/2008 - 00:05

Witam! Com u was?? Ja własnie zmyłam się z plaży bo kropić zaczeło jednak chmura znikła tak od tak xD Są gigantyczne fale... NAPRAWDE!!!! usiedliśmy daleko od morza bo fale zalewały już nawet bialy piach. Ratownicy wywiesili czerwoną flagę. ( niedziwię się ) . Tak... możliwe, że już się z wami żegnam... Hah,
zobaczyliśmy że statkami żuca na falach i rodzice zaproponowali rejs... O Matko... Może nie żuca nimi tak jak w tedy Reginą, no ale... fale są twarde. I zapewne znów będzie łupało.. Hihi
Mam nadzieje, że wyjdę w jednym kawałku No, a teraz prom, którym płyniemy za 2 dni do Danii. Jest to żegluga Gdańska... no, ale niby gdanska ale w gdańsku to ja nie siedzę

Napisał : ultim4tr | czw., 08/28/2008 - 05:36

Dziki bez przy drodze rośnie
opowiada bajki sośnie
o biedronce co mieszkała
w wielkim dębie
u świerszcza Michała.
Biedroneczka małą była
gdy ją mama opuściła
i tułała się po łąkach
zanim Michał jej nie spotkał.
Choć urodą nie grzeszyła
serce świerszcza wnet podbiła.
Teraz się nie rozstawają
i przygody wspólne maja.
Razu pewnego na jesieni
biedroneczke ktoś odmienił
uśmiech jej na buźce zgasił
oczka smutkiem łez napełnił.
I zmarniała biedroneczka
naszego Michała iskiereczka.
Cicho teraz w łużku leży
ukochany puls jej mierzy
miętę parzy i rumianek
tak im mija cały ranek.
Pierze,sprząta i gotuje
biedroneczki swej pilnuje
na doktora ciągle czeka
co ma przybyć dziś z daleka.
Bardzo sie biedronka boi
lecz poddaje MIchała woli
gdy ją w swych ramionach trzyma
gdy na nią patrzy smutnymi oczyma.
Doktor w białym swym fartuszku
przysiadł na biedronki łóżku
pooglądał i posłuchał
zajżał w gardło i do ucha
okulary na nos włożył
i do czoła dłoń przyłożył.
Rzecze...
owadziki me kochane
dajcie zaraz duży dzbanek
ja lekarstwo przygotuje
i biedronkę uratuje
Michał trzyma dzban bezradnie
gdzie co troche łza mu wpadnie
lekarstwa dajac łyżeczke
trzymając w ramionach biedroneczke.
Kocem szczelnie ją otulił
rączki jej w swych rękach tulił
po główce czasem pogładził
i tak zasnoł nasz owadzik.
Rano oczom swym nie wierzy
zdrowa biedronka w łóżku już nie leży
to miłość świerszcza ją uzdrowiła
i na nogi postawiła.

Napisał : jacek65 | pt., 08/15/2008 - 16:12

Kompletnie wyprana z myślenia o czymkolwiek i bez chęci jakiegokolwiek działania.. a tu trzeba tyle spraw załatwić... czy ma ktoś jakiś pomysł, jak w końcu mieć jakąś przejrzystość w głowie? Bo nic już nie widzę przez to coś co jak sen osnuwa moje myśli...

I chyba czuję się znowu jakoś nieszczęśliwie, samotnie, szaro, nudno, niepotrzebnie... Szlag niech trafi wahania nastroju.. Boże, za co?.. za to jedno głupie jabłko? eeehhh....

Crazy, jeśli czegoś byś potrzebowała - pisz, postaram się pomóc. Ja tylko sobie nie radzę. Innym zazwyczaj potrafię jakoś życie ułatwić.

Napisał : eeeeeeeep | pon., 06/02/2008 - 06:48

Hejka!
Co tam u was słychać?
U mnie nudy...
Dziś była próba na pożegnanie szóstych klas...
Stać w miejscu tyle czasu i jeszcze być cicho???
Ja tego nie przeżyję...
Ale pocieszam się tym, że dostanę miśka ^^
I książke
I jeszcze pewnie coś, przynajmniej mam taką nadzieję...
Heh, co jeszcze napisać...
Moje kumpele się zabujały...
Hm...
Przemilczmy może to, czy ja też... Hehe
Za dwa dni wakacje...
Cudownie ^^
Już nie mogę się doczekać...
Będziemy robić imprezki =)
No to ja już kończę, pa pa!

Poniżej fota moja i mojej kumpeli i mojej koffanej klasy.

Napisał : ilovedurexxx | sob., 05/31/2008 - 09:58

Wczoraj.. no wczoraj.. no.

Poszłam z K. do pubu, wypiłyśmy sobie po piwie… zadzwoniłyśmy do kumpli.. od słowa do słowa i byłyśmy ugadane żeby iść z nimi palić trawkę. (?) ja.. palić trawkę.. (!)
No.. podjechali po nas samochodem pod pub.. i jechaliśmy gdzieś na jakieś zadupia to kupić.. cały czas się tylko zastanawiałam „ej kurwa co ty robisz…” w sumie tak do końca nie wierzyłam ze ja jednak zapale.. stanęło na tym ze zatrzymaliśmy się w ustronnym miejscu, rozsiadaliśmy się na ławkach i jaraliśmy te bake. Poszło parę lufek na nas pięciu.. i mi nic nie jest.. zaczęło mnie to wkurwiac trochę bo ostatni raz jak to paliłam miałam 15 lat… i tez mi po tym nie było nic… ok.. powiedziałam ze mają się z tym zielskiem pierdolic i ze ostatni raz mnie na cpanie wyciągnęli..
Wsiedliśmy do samochodu.. tak do samochodu.. kierowca tez palił z nami.
Jak nigdy u niego nie zapinam pasów w samochodzie tak teraz żałowałam ze z tyłu nie ma poduszek powietrznych..
Jechał w sumie przepisowo.. nie wiem co on miał w głowie w tym momencie.. ale tak na serio zaczęłam się martwic w momencie jak wjechaliśmy pod prąd w jedną kierunkową i to jeszcze pod most… Ja chyba wszystkie litanie zmówiłam żeby tylko tam nic nie jechało.
Zatrzymaliśmy się gdzieś na parkingu, wiadomo.. towarzystwo ucha-chane.. było wesoło.
Fajnie się bawiliśmy w sumie.. w momencie jak zaczęliśmy tańczyć w samochodzie to ludzie którzy byli na chodniku i się na nas patrzeli to mieli niezłe kino.

Napisał : ooodowny24ooo | czw., 05/29/2008 - 11:17

jjakie to ch...owo smutne, że zycie tak szybko zaczęło toczyć się dalej. Chociaż sama prę ze wszystkich sił do normalności, mam ochotę powybijać zęby tym pocieszycielom, którzy zanudzają swoim życiem, myśląc, że to najlepszy sposób na odwrócenie naszej uwagi. Okropne. Mam w sobie tak wielką nienawiść. Nie jest to żal, smutek, załamanie, pretensje, że mój tata... To jest chujowa nienawiść....

Napisał : xchochlikxyz | śr., 05/21/2008 - 21:26

Mam życzenie nie do spełnienia.
Niech ktoś albo usunie pudelka, albo zamorduje Andrzejczuk/Andrzejewicz. Trzecią nazwę sobie daruję.
Jak jeszcze raz przeczytam takie bzdury, to chyba rzygnę. No dobrze, zwymiotuję. A propos... Moja siostra była chora i twierdziła, że wymipotuje krwią. A wcześniej jadła truskawki.
Tle, że to było 2 dni temu. A ja idę spać.

Napisał : michaek890 | śr., 05/21/2008 - 08:34

koniec czwartku. jestem po reedsie, moj facet po wypłacie:P ( czyt. wypłate zeżarła gitara elektryczna i reeds któego wyduldałam:) no .. prawie dwa:P) rodizce pojechali dzisiaj do bielska i mam wolną chatę. jutro piątek więc powinnam sie poządnie schlać hehe:)
nie wiem co sie ze mna ostatnio dzieje ale wogole nie mam ochoty na fajki.. moze przez to ze mam ochote na mojego kochanego M.? hih:) cóż. zaczynam się bać:PP bo wychodzi na to ze on jest bardziej uzależniający niż fajki i tym podobne uzalezniające kociokwiki..
ostatni dzień roboty w tym tygodniu.. jejku ja mam tego tak niesamowicie dosc ze to jest wrecz niewyobrażalne.. dzisiaj przynajmniej dogadywałam sobie z jarkiem i przemkiem i hmm markiem i gadałam z panem wieśkiem.. więc nie było AŻ tak nudno jak zwykle.. ehh ide sobie podciąć włosy i spać hihi:P beddzie zawsze jakoś troche inaczej:D bye;p

Napisał : babciazpodkapci | nie., 05/18/2008 - 17:28

Moje studia mnie rozczarowuja Mialem dzis pierwsze cwiczenia...i okazalo sie, ze sa w formie seminariow. Krotko mowiac, mam wyklad zamiast cwiczen, na dodatek tak nudny, ze sam prowadzacy skrocil nam czas tych zajec o godzine, bo stwierdzil, ze ten matrial, ktory przedstawia w 3/4 jest nam niepotrzebny...
Kurcze, chcialbym isc do jakiejs pracy, s nie marnowac czas siedzac w domu, albo szlajajac sie po miescie

Napisał : cycu14 | sob., 05/17/2008 - 07:33

Płacze sobie. Czasem to lepsze wyjście niż zamykać wszystko w sobie.
Piotr powiedział że nie chce żebym wracała do akademiku tylko mieszkała z nimi bo..nie życzą sobie towarzystwa Sonii . Ma ona na mnie zły wpływ! Tak powiedzieli
Powiedzieli że jest dziwna taka roztrzepana a ja taka spokojna, ze po nocy sie gdzieś włóczymy i oni jej nie znają itd. Aż mi sie nie chce o tym myśleć.
No i przy okazji wyjaśniła sie sprawa kwiatów i zniczy. To Piotr je kupił i poszedł na cmentarz żeby pokazać że sie o mnie troszczy i że on jest teraz moim opiekunem.
Nie sa moimi rodzicami nie będą mną rządzić! Mam 18 lat pójdę do tego akademiku i będę sie spotykać z przyjaciółka nawet jeśli oni tego nie chcą.

W koło cisza..nawet nie ma sie do czego przytulić. Ale nadzieja zawsze pozostaje. Musze to jakoś rozwiązać.
Dobranoc.

Napisał : robert196726 | sob., 05/10/2008 - 02:12

taaaak no i pojechał... nie ma go tęsknię jak cholera, a to dopiero 15 godzin bez niego ciężko będzie to wy3mac, ale dam radę bo jestem zajebiście silna babka. Eh nie pojechał na koniec świata tylko po ten samochód do Holandii, ale ja i tak czuję, że jest coraz dalej. Dziś nie umiałam sobie znaleźć miejsca w pracy... stałam na kasie i myślałam ciągle o nim, aż mnie rozbolał brzuch i musiałam wypić smectę
w pracy jakoś leci można nawet powiedzieć, że ogarnęła mnie znieczulica na szefową, na personel i na cały ten świat. Szefowa pocisnęła i postanowiła dać nam premię... Staremu składowi po 300 złotych za dobre utargi. Kierowniczka odeszła z pracy i teraz zastępuje ją ta od której brałam kotki , także nie jest źle. fajni jesteście jeśli poczytacie, a może nawet skomentujecie. Tak mi jakoś trzeba wsparcia ehh .
Przekonałam się co do moich uczuć. Wiem, że kocham mojego męża ... wiem to , czuję to. Jestem teraz jakbym nie była sobą,jakby mi zabrano cześć mojego świata... to jest chyba miłość...

...Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, jak wiatr gasi świecę, a rozpala ogień.

...Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością.

...Prawdziwa miłość jest chyba samą tęsknotą i pragnieniem.

*

Napisał : heca13 | czw., 05/08/2008 - 08:39

Ufff trochę mnie tu nie było ale to wszystko przez ten długi weekend majowy i przez to, że się strasznie rozleniwiłam Dobrze jest od czasu, do czasu tak sobie poleniuchować ale już teraz trzeba się wsiąść w garść, praca się zaczęła, pora zacząć robić prace kontrolne do szkoły, bo dopiero teraz mam tematy w sumie lepiej późno niż później Do weekendu muszę zrobić, 4 prace, reszte oddam po terminie no trudno się mówi A poza tym to w sobotę i niedziele mamy tylko 6 lekcji ale sie ciesze juuupi Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam z kumpela, i z tej okazji wypiłam 3,5 piwa i trochę likieru no i niezłe mnie wcięło,ajj poza tym i tak niedługo moje urodziny, także mam nadzieje, że uda się zorganizować jakaś imprezkę Uff muszę trochę odpocząć...Pozdrawiam

Napisał : michaek890 | śr., 05/07/2008 - 10:16

Ajj zapomniałabym, J. i D. to był taki wycieczkowy romansik, nic poważnego. J. jednak chce byc z kims innym . Znaczy, nie że mi przykro z tego powodu czy coś Ale nie lubie takiego niezdecydowania i 'wybierania: kto pierwszy ten lepszy'.
Ash bejb, ja siedzialam do 4.00!! I jestem nie wyspana, dziś zaspałam na 2 lekcje, ale na szczeście mieliśmy wf. Siedziałamz chlopakami w siłowni. Było fajnie .
A co do tej piosenki, to ja się w niej zakochałam już dawno dawno, za pierwszym razem jak ja usłyszałam . Ja za to Tobie zawdzięczam Cry - Rihanny

Napisał : jacek65 | wt., 04/29/2008 - 16:18

HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.

Napisał : jacek65 | wt., 04/29/2008 - 16:18

HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.

Napisał : heca13 | pon., 04/28/2008 - 12:21

Polski serwis rozpowszechniający pliki video w formacie .rmvb został wyłączony stało sie tak za sprawą donosu.Oto komunikat jaki otrzymali właściciele serwisu od firmy hostującej:

On yours server is active bittorrent tracker. He is breaking the international and European law. He is making available files thanks to which taking pirate copies of films and the software is possible. If he won't be excluded I will be forced to notify german police and antipiracy organizations.

Napisał : hakerzyfotek | pt., 04/25/2008 - 08:35

Teraz to będzie esej....

Tak więc ostatnio miałem strasznie dużo myslenia i rozkminiania na tematm mego ja o raz tzw mojej przyszłości...wiem że niedługo przyjdzie mi podjąć baaardzo dużą decyzję no i muszę być jej pewny...

Rozchodzi się o mój planowany powrót do kraju..z jednej strony bardzo chcę wrócić...znowu być wśród swoich znajomych...tęsknię za Polską, za nimi, za rodziną...wiem że powrót do krk nie jest dla mnie żadnym problemem bo prace sobie znajdę bez problemu i to nie byle jaką....od października tez poszedłbym wreszcie sie edukować...może wreszcie wiem co chcę robić w życiu???

Z drugiej strony obawiam się czy ja się tam odnajdę???czy po 2, 3 miesiącach mi nie odbije i nie będę chciał wracać i zaczynać od nowa...znam siebie i wiem że ja jestem zdolny do takich jazd...a takie skakanie z miejsca tu i tam...zaczynanie od nowa jest strasznie męczące....wiemże tutaj w tym co chciałbym robic miałbym jakieś większe możliwośći...i od września miałbym DUŻĄ szanse dostać sie do collegu na fashion(ah te znajomości...)ale obawiam się co z moim angielskim...z rozumieniem nie mam żadnych problemów ale tam już pewnie dojdzie słownictwo specjalistyczne...kurwa!kurczę sam juz nie wiem...nie chcę mieć kolejnego roku do tyłu....

Fernando odradza mi dojazd i mówi żebym sobie to na poważnie przemyślał....ehhh zresztą jutro zapewne też będzie mnie o to męczył...bo mamy sie na kwaę na Soho spotkać...ok koniec tematu musże sam sobie to przemyśleć i podjąc decyzję...tak jak to powiedziała moja mama...Synu to Twoje życie...obyś był tylko szczęśliwy....

Teraz o przyjemniejszych stronach życia...mam 4 dni wolnego...nareszcie hihi dzisiaj postanowiłem że wyleniuchuję się ostro wyleżę wynudzę a jutro cóż Soho zakupy kawa...i kto wie co jeszcze w każdym razie pogoda w Londynie się co nieco poprawia chociaż nadal potrafi sie w jednej sekundzie rozpadać na amen....a w przyszłym tygodniu postanowiłem że idę szukać pracy....tzn chce zmienić...Aśka mówi żebym spróbował w jej restauracji na kelnera...heh tia jasne ja i kelner...to już mógłbym równie dobrze zostać Miss Polonia....pójdę poroznosic po sklepach...to nic nie szkodzi a jesli mój zwierzęcy magznetyzm gdzieś zadziała to kto wie???

W kazdym razie w piątek idę na imprezę obowiązkowo...mam to już gdzieś...musze sie wytańczyć poszaleć i nie bedę ukrywał że chętnie bym tez się z kimś puścił...no co chce mi się sexu to chyba normalne w końcu wreszcie jest WIOSNA

Napisał : zbozowamaslanka | śr., 04/16/2008 - 12:56

jestem już w OLsztynie

Nowy komputerek Piotrusia ma problemiki z działaniem ( świeży news z zagranicy

rodzinne korzystanie z pkp powinno przynosić nam jakieś zyski ( haracz za to że nie nagłaśniamy skandali jakich świadkami jesteśmy i do jakich nadużyć posuwa się ta wstrętna korporacja )

gdzie się podziali Ci wszyscy studenci co pracowali i pracują w GB ?!!
już są managerami i dlatego nie mogą wypełnić testów do mojej pracy mgr ??

Napisał : heca13 | śr., 04/16/2008 - 07:57

Janusz Radek 36 i 6

Znów normalnie, znowu stan
Zaleczonych pięknie ran
Już nie razi słońca blask
Serce chłodne niby głaz
Bo gorączka mija w nas
Teraz trzeba będzie znieść
Znów 36 i 6
Porachować pare blizn
Zrobić plan następnych dni
I przed siebie dalej iść
To, co było stało się
Epidemii nadszedł kres
Przesilenia idzie czas
Bo gorączka mija w nas
W twoich oczach widze chłód
Wielkich lodowcowych pól
Przed nadejściem ery tej
Jeszcze raz się ogrzać chcę
Zanim klimat zmieni się
To, co było stało się
Epidemii nadszedł kres
Przesilenia idzie czas
Bo gorączka mija w nas
To, co było stało się
Epidemii nadszedł kres
Przesilenia idzie czas
Bo gorączka mija w nas
Mija w nas, mija w nas gorączka
Mija w nas, mija w nas gorączka
Mija w nas...

Napisał : szmatka5 | sob., 04/12/2008 - 17:46

Kurcze.
Już jutro wyjeżdża. Normalnie widzę w sobie cechy hipokrytki. To tylko niecałe 2 tygodnie a ja sie trzesę jak głupia. W dodatku z jego powrotem pokrywają się wyniki matur. Swoją drogą to już bym chciała wiedzieć na czym stoję.
Rodzice mi trują dupę żebym ustaliła sobie wreszcie ten głupi egzamin na prawo jazdy. No to wczoraj pojechałam. Babka w WORDzie odesłala mnie po zaświadczenie że uzyskałam jazdy doszkalające. No tak. W końcu już trzy razy oblałam. Poszłam do jakiegoś ośrodka a tam babka mi mówi że 5 godzin jazdy+ kwitek równa się 300 zł. No paranoja jakaś. Za samą jazdę zapłaciłabym nie wiecej niż 230-250. Miałam przy sobie tylko 3 stówy czyli akurat na to gówno. No i musze jechać jeszcze raz żeby ustalić ten egzamin. Nie wiem po jaki to chuj bo ja i tak tego nie zdam. Na widok elki mam mdłości dosłownie tak ich skurwysynów nienawidzę.