natura

Napisał : jacek65 | nie., 11/16/2008 - 14:42

Ordynarnie stwierdzam:
skoro wykład jest zaliczany na podstawie listy obecności (vide: przesiedzonych dupogodzin) i nic z niego nie wynoszę (krzesła z serii 'drewniany uśmiech towarzysza Wiesława' pasowałyby wprawdzie do kuchni, ale są trochę wyrajlowane), biorę laptopka i dla zabicia czasu będę pracować z PGRką, tj. ubijać masło, dziergać makatki i inne takie tam 'u prząśniczki siedzą'.

Brzmi jak zabawa w the Sims?
Nooo, to dobrze wygląda. Bo magisterka to jeden wielki zielony dżinks nad głową.

Napisał : feelovee | nie., 08/17/2008 - 08:15

Hmm 7 lipca już w poniedziałek a ja nie wiem co mam mu kupić. Co by to nie było będzie się mu podobać ale ja bym chciała dać mu coś wyjątkpowego. Cholera nie wiem co to może być.

Poza tym dziś przyjechał po mnie i pojechaliśmy do lasu było milutko Tak sobie siedzieliśmy i zapomnieliśmy o wszystkim no tak zeszło nam się trzy godziny.

Gardło mnie boli nie wiem od czego. Ale ch*j z tym bo ja siedze pisze i wcinam lody czekoladowe :P A co tam

i nie wiem co więcej mogę napisać. Chyba tylko że nadal nie wiem co dać Danielowi na urodziny. A nie o tym już pisałam. No to już tylko pozdro dla wszystkich

Napisał : hakerzyfotek | wt., 08/12/2008 - 16:42

Tyle rewelacji krązy ostatnio na temat Britney: że była molestowana, ze usunęła ciążę...itp Tylko co tak naprawdę spowodowało jej obecny stan...? Może kiedyś sama się z tym upora i bedzie w stanie się podzielić tym z innymi. Póki co nie ma co się ekscytować głupimi plotkami. Narazie dziewczyna się zbiera... Ponoć nawet randkuje, szykuje trasę koncertową, uczy dzieci, spotka się z własnymi;) ... oby wszytsko było WELL:) Kilka Fotek zamieszczam z domniemanej randki (7.03.08) i z wypadu w dzień kobiet:)

Napisał : ilovedurexxx | śr., 07/23/2008 - 09:16

jednak udało mi się ich przeprosić, wybaczyli mi nawet nie wiecie jaka byłam okrooopnie szczęśliwa w szkole nic ciekawego (a tam wogóle jest coś ciekawego ?? ) , jak zwykle
a, i (znowu) reklamuje (następnego =_='') bloga mojej przyjaciółki:

taaak, Harry Potter i sezon na ogórki O_O ona to ma pomysły... ale opowiadanka pisze niezłe
co do opowiadań, to zaczęłam pisać opowiadanie oparte na ,,Death note , nie występują tam bohaterowie tego anime, oparłam się tylko na pomyśle ^o^ może być ciekawe...
bez mojej siostry jakoś tak w domu cicho... nikt nie przypowadza chłopaków do domu, ani nie chrapie w nocy, i nie ma nikt za mnie sprzątać łazienki ><
pozdro

Napisał : ultim4tr | wt., 07/22/2008 - 04:40

wogole smiac mi sie chce z tego wszystkiego ,bo obiecalam sobie ,ze nei bede podchodzila powaznie do facetow.Zawsze jest tak ,ze ma byc loozny uklad pozniej sie zakochuja i jest kwas a moglo byc tak milo przez dluzszy czas.Na poczatku zgadzaja sie na moja mysze a pozniej sa o nia zazdrosni i musze wybierac.... i takie tam!
A teraz wydaje mi sie ze jest idealnie
Mam swojego miska,myszke i kochanka wszech czasow hahaha

Napisał : applejack | sob., 07/12/2008 - 21:57

Wydaje mi się, że zamiast marzyć o przyszłości, lepiej postawić sobie cele. Marzenia odgrywają istotną rolę w naszym życiu, jednak to stawianie sobie kolejnych celów, pozwala nam zbliżyć się do marzeń.
Wydaje mi się że wiele osób marzy, jednak na tym poprzestają, zamiast wyznaczyć sobie kolejne szczyty do zdobycia.

Napisał : xxxziemeqxxx | czw., 06/26/2008 - 17:39

Gdzies znalazlam to foto i bardzo mi sie spodobalo. Chyba ukazuje po czesci to, do czego dążymy.Piekna, chuda sylwetka otwiera przed nami ocean nowych mozliwosci...

Pewnie teraz znow pojawia sie negatywne komentarze w strone anoreksji itd. Darujcie sobie. I tak nikogo tu nie nawrócicie.

Napisał : lukasz636 | sob., 06/21/2008 - 16:49

103 dni moi Drodzy do mojego wyjazdu do Pogorzelicy mojej najdroższej. Cudnie i fantastycznie oby tylko je przetrwać.. Czas chyba się skupić na uczelni i na nauce.. dość lenistwa.. w sumie..sesja już blisko..

z Panem A się nie widziałam, ale to moja wina wyjątkowo nie chciałam Go widzieć.. czuje się strasznie gruba po świętach.. Kaciula poradziła mi brzuszki i je robię codziennie i grzecznie ale kurcze czuję się coraz cięższa i mam taką ochotę na te kuleczki kitkata że chyba umrę jak ich nie dostanę ;P

Dziś babski obiad raz w tygodniu spotykamy się z dziewczynami idziemy na obiad zawsze do tej samej knajpy pijemy piwo palimy papierosy i gadamy parę godzin. Lubię te nasze spotkania bo przestaje myśleć o czymkolwiek liczy się tylko chwila..

CHCE JUŻ NAD MORZE!!!!!!!!!!!!!!agrhhhhhhhh

Napisał : babciazpodkapci | nie., 05/18/2008 - 17:28

Moje studia mnie rozczarowuja Mialem dzis pierwsze cwiczenia...i okazalo sie, ze sa w formie seminariow. Krotko mowiac, mam wyklad zamiast cwiczen, na dodatek tak nudny, ze sam prowadzacy skrocil nam czas tych zajec o godzine, bo stwierdzil, ze ten matrial, ktory przedstawia w 3/4 jest nam niepotrzebny...
Kurcze, chcialbym isc do jakiejs pracy, s nie marnowac czas siedzac w domu, albo szlajajac sie po miescie

Napisał : xxxziemeqxxx | śr., 05/14/2008 - 15:41

Smutno mi jest Mam wyrzuty że tak z syneczkiem nam dziś nie szło... Że gniewałam się i pokrzyczałam na niego On jest przesłodkim szkrabem, ale ludzka cierpliwość ma granice. Nie jestem idealna, ale staram się być dobrą, kochającą matką. On nie rozumie, że jak jest się chorym to trzeba w domciu siedzieć i się wykurować.. On wie jedno, że chce iść do rówieśników się bawić. Żal mi go teraz okropnie Dostał antybiotyk i jak nigdy sam zasnął. Zawsze do snu czytam mu ja, a dziś padł przy włączonym świetle i radiu dość głośno włączonym. Był bardzo wykończony po dzisiejszym dniu... A może się gniewał na mnie i wolał być sam. Oj ale mi przykro jest. Tyle niepotrzebnych negatywnych emocji Ale zależy mi aby się wykurował. Jak będzie zdrowy na 100% to cały dzień na placu zabaw będzie spędzał. Oj jak ja kocham tego słodkiego chuligana

Napisał : robert196726 | sob., 05/10/2008 - 02:12

taaaak no i pojechał... nie ma go tęsknię jak cholera, a to dopiero 15 godzin bez niego ciężko będzie to wy3mac, ale dam radę bo jestem zajebiście silna babka. Eh nie pojechał na koniec świata tylko po ten samochód do Holandii, ale ja i tak czuję, że jest coraz dalej. Dziś nie umiałam sobie znaleźć miejsca w pracy... stałam na kasie i myślałam ciągle o nim, aż mnie rozbolał brzuch i musiałam wypić smectę
w pracy jakoś leci można nawet powiedzieć, że ogarnęła mnie znieczulica na szefową, na personel i na cały ten świat. Szefowa pocisnęła i postanowiła dać nam premię... Staremu składowi po 300 złotych za dobre utargi. Kierowniczka odeszła z pracy i teraz zastępuje ją ta od której brałam kotki , także nie jest źle. fajni jesteście jeśli poczytacie, a może nawet skomentujecie. Tak mi jakoś trzeba wsparcia ehh .
Przekonałam się co do moich uczuć. Wiem, że kocham mojego męża ... wiem to , czuję to. Jestem teraz jakbym nie była sobą,jakby mi zabrano cześć mojego świata... to jest chyba miłość...

...Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, jak wiatr gasi świecę, a rozpala ogień.

...Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością.

...Prawdziwa miłość jest chyba samą tęsknotą i pragnieniem.

*

Napisał : hakerzyfotek | czw., 05/08/2008 - 15:07

no i tak.. impreza mikołajkowa zbliżyła się do mnie wielkimi krokami to już jutro.. ja i mój słomiany zapał ... jak kupowałam bilet zastanawialam sie tylko jak bedzie i bylam pelna optymizmu a co jest teraz? oczywiscie nie chce mi sie isc bo wolalabym posiedziec w domu w ciszy w spokoju polezec w moim ukochanym lozku.. czuje sie jak stara baba..opor kosmos po prostu..
A tak naprawde? najbardziej bym chciala zeby on byl blisko.. ale to niemozliwe bo przy nim jest ktos inny.. co za paranoja.. Setki razy wmawialam sobie ze zajeci faceci dla mnie nie istnieja a teraz... calym sercem..zalezy mi na wlasnie zajetym facecie..nawet nie wiem czy on jest szczesliwy... bardzo bym chciala zeby byl.. zeby Ona dala mu szczescie od ktorego moglby latac.. zeby dala mu skrzydla..

Napisał : szmatka5 | nie., 05/04/2008 - 23:19

Zapowiada się kolejny deszczowy i markotny dzień. Teściowa przyjedzie po 11-tej a ja mykam na miasto załatwić z tymi tablicami rejestracyjnymi. Trochę załatwiania mnie czeka, ale może zrobię sobie wypad na zakupy... zobaczę jak z czasem i kolejkami w urzędzie.
Okres mi się spóźnia 6 dzień Hmmmmm.. Mąż wczoraj wymyślał imię dla dziecka ahahaha, szalony! Heh w sumie powiem wam, że bardzo chciałabym drugie. W końcu na razie nie jestem uwiązana pracą więc czemu nie ale z drugiej strony przed kolejną ciążą planowałam najpierw porobić badania i rzucić fajki. No ale na razie czekam na okres. To już prawie tydzień opóźnienia Pobolewa mnie brzuch ale nic więcej....

Napisał : butelkowcy | pt., 05/02/2008 - 03:05

Chciałam narysować pewien kwiat z książki...tam jest wszystko opisane co i jak po kolei trzeba robić. Ja się trochę nie zastosowałam do pierwszego punktu, ale to i tak niewiele by zmieniło. Tam są tak ciekawie pomieszane kolory..
Próbowałam b. podobnie zrobić i za chiny mi nie wyjdzie..
Lepiej to zostawię bo niemiło się zrobi... ;X
Może kiedyś w przyszłości do tego wrócę.
Ta praca miała być na plastykę..bo powiedziała mi nauczycielka, że mam szansę na 6, tylko muszę pokazać jej dwie swoje prace.
Pokażę jej Jack'a.
Przewidziałam sytuację, że kwiat mi nie wyjdzie, więc druga moja opcja to jest narysowanie kota.
Jakieś dwa czy trzy lata temu nie chciał mi wyjść ten sam, ale zobaczę teraz
Oby się udało, bo nie wiem co jej pokażę..
Jakieś stare rysunki wezmę też...

P.S. Jednak ta strona wciąga
P.S.2. Zaraz będę robić prezentację ;/ Tak tego nie cierpię.. Może ma ktoś pomysł jaką muzykę dodać do prezentacji o dinozaurach..?

Napisał : jacek65 | wt., 04/29/2008 - 16:18

HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.

Napisał : xxxziemeqxxx | śr., 04/02/2008 - 07:38

mój organizm odmawia mi posłuszeństa,jest strasznie wymęczony tylko jeszcze nie wiem czym do cholery.wysypiam się nie pracuje ze dużo, bo zresztą w moijje pracy nie da się napracować to wiec co do lich jest grane?
może moja anemia nie wyleczona(bo nie miałam czasu na to aby ją wyleczyć) znowu sie odzywa? sama już nie wiem.ale oczy mam przekrwawione więc chyba wszytko ok.sama już nie wiem.a może powinnam więcej pracować?hmm kiedy jestem zapracowana,zabiegana to wtedy wszystko jest ok i może mój kochany ogranizm przywzwyczaił się do tego a teraz kiedy mam czas dla siebie i żyje jak normalny człowiek to mu to nie odpowiada?
znowu widziałam mojego byłego aż mi serduczku zaczeło szybciej bić ale tylk przez chwilkę bo widziałam i słyszałam że rozmawia przez tel ze swoją nowa laską,ciekawi mnie tylko czy ja tez przedstawi całej swojej rodzinnce?

Napisał : cycu14 | wt., 04/01/2008 - 01:59

no musiałam jeszcze czymś się zając i dopiero teraz moge się oddac pisaniu i uzupełnianiu w całości...
a wiec tak z pracy nic nie pisałam bo zrobili mi dzisiaj straszne jazdy...miałam zebranie u dyrekcji...
kobiety z którymi pracuję jakoś nie obdarzyły mnie zbytną sympatią a nawet bym wręcz powiedziała strasznie mnie nie trawią i podkładają mi świnie na każdym kroku...super czyli tak generalnie zajebisty klimat mam w pracy...nienawidzę takiej atmosfery fałszu, zakłamania...ja jestem taką osobą,że jeżeli coś do kogos mam to potrafię mu w 4 oczy powiedziec co leży mi na sercu a nie robić koło d..za plecami...już bez przesady jesteśmy w koncu dorośli a te kobiety są jeszcze sporo starsze ode mnie...i tu chyba jest problem...ja jestem młoda,ambitna, dbam o siebie i zawsze staram się dobrze wyglądać, a im po prostu żal ściska... no także miło ...
więc ten tydz.jest moim najgorszym od początków mojej pracy tam...jak nie akcje z dzieciakami to z kadrą i jak tu spokojnie pracować to nieee zawsze coś...
kurcze ścieram się i emocjonalnie i intelektualnie za tak małą kasę...praktycznie nie widac efektów pracy, bo u takich dzieci są one znikome,a tu jeszcze cały czas jakieś krzywe akcje... czy tak sie wszędzie pracuje czy ja jestem jesczez taka młoda, za przeproszeniem głupia i niedośwaidczona...???
mój tato mówi mi że tak wszędzie jest,bo jestem nowa i każdy mi na ręce jeszcze patrzy...nie wiem sama...
ale wkurza mnie to i dzisiaj musiałam odespać jak położyłam się ok 16tej to wstałam jakoś 20.30 czy coś w tym stylu... ;] ale lepiej już mi troszke i nie myślę tyle...a moze inaczej staram się myślec o przyjemnościach

Napisał : robert196726 | pon., 03/31/2008 - 15:41

A chwaliłam się Wam już, że moje blondynki mają zwyczaj kąpać się razem? Wodę oszczędzają (: I właśnie w tej chwili to czynią.

Napawa mnie to lekką odrazą, ale moi kumple zgodnie twierdzą, że to jest super. Zwłaszcza że są siostrami. Podobno bardziej kręcące by to było tylko wtedy, gdyby były bliźniaczkami.

Gosh, faceci ;] Nie wiedzieć czemu mnie myśl o dwóch panach pod prysznicem jakoś nie zachwyca ;/

Napisał : zbozowamaslanka | nie., 03/16/2008 - 08:52

idę zaraz spać, rozpisałam się trochę, napisałam wiele o sobie,
powypisywałam tu takie rzeczy jak narazie, o których mało kto wie.
nie mówię nikomu, czym się zajmuję, skąd mam pieniądzę, nie obnoszę się z tym, bo nie lubię.'
Cóż, jestem sponsorowana przez kilku panów, ładnie na tym wychodzę, ale mam szacunek do pieniadza, dlatego odkładam bardzo duzo..

dobrze, że tu można wyrzucić z siebie wszystko bez obawy, że ktoś będzie wiedział kim jestes

dobranoc

Napisał : zbozowamaslanka | nie., 03/16/2008 - 08:52

idę zaraz spać, rozpisałam się trochę, napisałam wiele o sobie,
powypisywałam tu takie rzeczy jak narazie, o których mało kto wie.
nie mówię nikomu, czym się zajmuję, skąd mam pieniądzę, nie obnoszę się z tym, bo nie lubię.'
Cóż, jestem sponsorowana przez kilku panów, ładnie na tym wychodzę, ale mam szacunek do pieniadza, dlatego odkładam bardzo duzo..

dobrze, że tu można wyrzucić z siebie wszystko bez obawy, że ktoś będzie wiedział kim jestes

dobranoc