nirvana

Napisał : xxxziemeqxxx | sob., 08/23/2008 - 21:44

Czyli jednak się myliłam...
Szymon nadal jest w pełni obojętny wobec mnie..
No cóż, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
Mama mi dzisiaj mówiła, że w takiej sytuacji chłopakowi nie powinno się pokazywać, że nam na nim zależy. Nie powinniśmy za nimi ganiać..bo on sam do tego prowokuje..
Powinniśmy go olewać tak jak on nas.. I tak zazwyczaj robię.
Dopóki nie zrozumie co traci ;P
A jak nie wróci jako przyjaciel..to niech się wypcha..co mi z takiego przyjaciela.. który nie potrafi zadbać o przyjaźń...o moje dobre samopoczucie..
Poza tym wmówił sobie, że to ja mówiłam, żeby było obojętny wobec mnie ;/ Wcale nie..napisałam coś tam, ale wcale to się nie tyczyło obojętności..on wszystko sobie dopowie..

O dzisiejszym dniu w szkole nie ma opowiadać..bo to same męczarnie..a jak wiadomo, to nie jest miłe
Jednak po niej poszłam sobie poszukać jakichś spodni na mieście.. Ale o tym, co z tego wynikło nie będę pisać, bo samą mnie wkurzają rozmowy o ciuchach..zakupach..

Po jutrze wycieczka.. Boję się trochę, bo nawet nie wiem jak to się potoczy.. Z kim będę siedzieć itp...
Najbardziej jednak boję się, że będzie mi się chciało co chwilę do toalety latać.. Bo mam tak, że jak zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma w pobliżu toalety to automatycznie sikać mi się chce ;/ Oby tak nie było..oddam wszystko.. no.. oprócz rodziny i wiary Przyjaciela też nie..

Jakoś się ułoży..może nie będzie tak źle..
Oby..

Poza tym mam telefon nowy..i tak jakoś w niedzielę ładowałam i dopiero jedna kreska mi ubyła..A do wycieczki na pewno nie rozładuję ;/ A nawet boję się próbować..bo może się tak zdarzyć, że nie uda mi się do końca rozładować i zostanie mi jedna kreska.. Wtedy będzie gorzej niż ta jedna kreska mniej tak jak teraz...
Mam na razie wyłączony telefon.. Zawsze może znajdzie się inna osoba, która pozwoli mi skorzystać ze swojego
Jakoś sobie poradzę..mam nadzieję..

Jestem wyczulona na punkcie każdego małego szczegółu...coś nie będzie tak jak chcę to już mam gorsze samopoczucie..oby się udało..
Jutro cały dzień będę miała telefon wyłączony, aby mi starczyło na wycieczkę..

Nie będzie tak źle...
Chyba...
Raczej...
Oby...
Mam nadzieję..

Denerwuję się..
I katastrofalnie boję się jutrzejszej chemii..koniec roku, a ten sprawdzian robi -.-' A ja z chemii nic nie pojmuję..to nieźle sobie zawalę ocenę.. No trudno, z trójką też się da żyć Przydałoby się poprawić za kartkówkę..
Nie chce mi się już uczyć..
Się zobaczy..
Lepiej mieć 3 niż 2.. ;P

Muszę się uspokoić ;/

Pozdrawiam wszystkich..znowu przepraszam, za zanudzanie
Trzymajcie kciuki...

Rysunek wykonany przez jednego z moich ulubionych użytkowników mojej jednej z ulubionych stron (pasuje do tej chwili mojego życia ;X):

Napisał : jacek65 | sob., 08/02/2008 - 00:55

no boshe jak mi sie nei chce nic...
mam taki leniwy dzien dzisiaj..ale nazbieralam sobie troche chwastow i pedow do zielnika i pedownika..;/ jakies glupie zajecie..rezultat jest tego tak ize jeszcze mniej mi sie chce cokolwiek zrobic..no ale coz takie zycie..

jutro do lekarza... brrr..jak ja sie boje..
no i problem bo nei mam jakiej takie jdluzszej tuniki..
moze jakies inne pomysly??
wogole to sie strasznie strasznie boje.. cos czuje ze sie nie wyspie..

no i nie bylo go dzisiaj..poszedl na mecz i uczy sie..
oklamal mnie, robil impreze na zakonczenie roku tzn mial wolna chate to do niego przyszli, no ja nie moglam. nie mialam jeszcze tego lusterka pryz aucie.zadzwonil i marudzil zebym i tak przyjechala.. ale jakos mi sie nie chcialo..
ale oklamal mnie. jak pytalam ile bylo dziewczyn to powiedzial ze dwie. a jego kolezanka z klasy na nk miala zdjecie gdzie oprocz tych dwoch byly jeszcze trzy.. tlumaczyl sie ze przyszly pozniej i glupio mu tak ludzi wyrzucac..
no ale ktos je musial zaprosic i M. musial wiedziec to czemu mnei skłamał??
tu nie chodzi o to kto byl ile wypil z kim przyszedl i kiedy poszedl.. myslalam ze mi ufa ze mnie kocha i ze nei musi klamac..
niemoge zrozumiec czemu to zrobil..a kiedy staram sie zeby mi to wytlumaczyl to sie denerwuje..tak troche bez sensu..
nie rozumiem tego..
czy ktos moze mi to wytlumaczyc..??

Napisał : janunio50 | nie., 07/20/2008 - 23:47

Moja matka ma jedną najbardziej wkurzającą mnie cechę: zanim jeszcze wstanę z łóżka, ona już musi się na mnie drzeć i robić jakieś pretensje nie wiadomo o co!
Trudno się potem dziwić, że mam zwalony humor

Odezwał się wczoraj na gg: przesłał mi jakiś tam filmik na youtube. Odpisałam mu, że później obejrzę, on pisał chwilę o jakichś głupotach i stwierdził, że musi się zmywać. I przesłał buziaka. Niech ode mnie SPIERDALA.
A w szkole to nawet nie zagada, bo jest nawyraźniej zajęty nie wiadomo jak ważnymi sprawami...

Napisał : xxxziemeqxxx | wt., 06/03/2008 - 22:21

...przyjaźń jest gówno warta... wszyscy cię uwielbjają chwalą itd... do czasu... aż przestaniesz być potrzebna...nikomu nie będziesz przynosić korzyści...
Ten czas bardzo szybko nadchodzi...
Upłynęło już tyle czasu...i co? Kiedyś było ich tak pełno a teraz nie ma żadnego...
i przypomniało sie komuś o mnie... KOMU????
Komuś kim kiedyś gardziłam...komuś kogo skreśliłam już dawno za to jakim jest człowiekiem... tylko po to by właśnie dziś dotarło do mnie jak bardzo człowiek sie myli oceniając po pozorach... kiedyś niczym dziś nadzieją... małym promyczkiem w tunelu...
Dlaczego to właśnie wróg podał mi rękę???

Napisał : szmatka5 | pon., 06/02/2008 - 01:07

czuję zmęczenie mięśni:/ shit:/ mam ochotę jeszcze poćwiczyć ale moje mięśnie już nie chcą.. Kurde!;/ i jak tu żyć z takimi ble ble;p
probuję uczyć się słówek z angola, ale coś nie bardzo mi wychodzi, nie żeby nie wchodziło..jakoś brak mi CZEGOŚ. i nei wiem czym miałoby być to coś:). Dzisiaj wygrałam małą bitewkę z rodzicami:) cieszę się bo nei wiem czemu ale ważne to było dla mnie:) chociaż głupie to w sumie było bo przecież jakbym nie została w domu, nie poszłabym na impr urodzinową kuzynki, to nie zjadłabym tyle KALORII;p haha i byłabym chudsza o to wszystko co zjadłam! ..mogłam wcześniej o tym pomyśleć. ale w sumie jakbym miała widzieć zaś ryj baby z angola to ..nawet bym się zgodziła na 5 kilo więcej:/ ( bo i tak w sumie potem bym to spaliła..) ( chociaż szczerze mówiąc jakby tak szło robić ze wszystkimi nauczycielamii to ja bym się już ruszać nei umiała!! HAHA)w każdym razie chyba ide spać.. może jeszcze lookne czy jest coś nowego w pamiętniku dziwki( wciągające:P ) i ide spać bo jutro na 7.10 ( WF!!) mamy zastępstwo na wfie! wyobrażacie sobie?!?! zamiast tą pierwszą lekcje nam darować i zwolnić. (GODZINA WIĘCEJ SNU)to cholera zastępstwo dali! szlag jasny by trafił dyrektora czy kto to ustalał:/
to ide nynać:)
dobranoc wszystkim:*

Napisał : szmatka5 | pon., 06/02/2008 - 01:07

czuję zmęczenie mięśni:/ shit:/ mam ochotę jeszcze poćwiczyć ale moje mięśnie już nie chcą.. Kurde!;/ i jak tu żyć z takimi ble ble;p
probuję uczyć się słówek z angola, ale coś nie bardzo mi wychodzi, nie żeby nie wchodziło..jakoś brak mi CZEGOŚ. i nei wiem czym miałoby być to coś:). Dzisiaj wygrałam małą bitewkę z rodzicami:) cieszę się bo nei wiem czemu ale ważne to było dla mnie:) chociaż głupie to w sumie było bo przecież jakbym nie została w domu, nie poszłabym na impr urodzinową kuzynki, to nie zjadłabym tyle KALORII;p haha i byłabym chudsza o to wszystko co zjadłam! ..mogłam wcześniej o tym pomyśleć. ale w sumie jakbym miała widzieć zaś ryj baby z angola to ..nawet bym się zgodziła na 5 kilo więcej:/ ( bo i tak w sumie potem bym to spaliła..) ( chociaż szczerze mówiąc jakby tak szło robić ze wszystkimi nauczycielamii to ja bym się już ruszać nei umiała!! HAHA)w każdym razie chyba ide spać.. może jeszcze lookne czy jest coś nowego w pamiętniku dziwki( wciągające:P ) i ide spać bo jutro na 7.10 ( WF!!) mamy zastępstwo na wfie! wyobrażacie sobie?!?! zamiast tą pierwszą lekcje nam darować i zwolnić. (GODZINA WIĘCEJ SNU)to cholera zastępstwo dali! szlag jasny by trafił dyrektora czy kto to ustalał:/
to ide nynać:)
dobranoc wszystkim:*

Napisał : xxxwidelecxxx | sob., 05/31/2008 - 20:29

hey:)
co tam u WAs?
ja mialam dzisiaj w budzie kartke z rachunkowosci jkies pojebane zadanie ale na 2 wyciagnelam
otem z klasa sie dogadywalismy co do 6 maja kioedy w budzie nie mamy zajec tlyko ammay gdzies isc z wychowawcami ale oczywice z nasza klasa nie da sie nigdzie jechac wq koncu nic konkretnego nie waidomo
po szkole przyjechal moj brat z mama po moje rzeczy do int bo sie wyproiwadzam rzeczy daje dzisiaj ale jade jutro przyjechali wilekim razowiastym pomaranczowym dosatawczym samochodem sluzbwym mojego brata z pracy zwala na maxa byla
teraz bylam na pysznych lodach wloskich sa tutaj tak pyzne jak nigdzie indziej
no a wieczorm oblwam z laskami moje odejscie z int w koncu ostatnia moja nocka w interq oczywiscie pijemy fortunke
a jutro do domq
Moje Sloneczko zobacze
megaaa dopseee
MmmmMmmmmm...

Napisał : zbozowamaslanka | pt., 05/30/2008 - 07:19

skończyłam z tym niemieckim, nie było tak źle, ale cały czas wydaje mi się, że czegoś nie zrobiłam, ale ja jush tak mam bo nieobecności w sql teraz tylko musze ta pieprzoną lekturę [sorry ze epitet ] przeczytać, co mi dobrze nie idzie, a nawet do połowy nie doszłam. Uh...! Co to M. i mojego sąsiada... yyy... pasuja do siebie. Nie chcę GO obrażać bo go nie znam, ale no śliczny nie jest. Może charakter ma świetny? Jak na razie się nie przekonałam na własnej skórze i- szczerze mówiąc- gorącej ochoty nie mam.
Idąc od Klaudii- oddawałam jej zeszyty- spotkałam moje super koleżaneczki z równoległej klasy tylko żałuję, że nie chodzimy razem do klasy bo byłybyśmy świetnie zgranymi przyjaciółkami. Ale jest dobrze [ostatnio w kółko to powtarzam, co jest??]. no więc: buziaczki dla Madzi, Klaudii, Klaudii i Madziulki

Napisał : paziutbg3 | wt., 05/20/2008 - 19:39

czuje się teraz:
zła...
zniechęcona...
rozdrażniona...
wściekła...
wypompowana...
bez celu...
bez ambicji...
grrrr.... mam ochotę krzyczeć... ot tak bez powodu... ponoć jak się uwolni krzyk to człowiekowi robi się lepiej... szkoda że jest noc i nie powinno o tej porze być głośno!!!
Ale ogólnie wiem... a może mam nadzieje że jutro wstanie nowy dzień i wszystko będzie dobrze

Co mi sie dzisiaj podobało najbardziej w tym dniu moment kiedy zaczęliśmy oblewać sie wodą z węża ogrodowego... nic nie może zastąpić uczucia kropel wody na twarzy i we włosach... aż chciało by się tańczyć... a ile śmiechu przy tym było...

R. Kasprzycki naprawdę kocham deszcz...

potrafię się utożsamić z tym utworem

Napisał : paziutbg3 | wt., 05/20/2008 - 19:39

czuje się teraz:
zła...
zniechęcona...
rozdrażniona...
wściekła...
wypompowana...
bez celu...
bez ambicji...
grrrr.... mam ochotę krzyczeć... ot tak bez powodu... ponoć jak się uwolni krzyk to człowiekowi robi się lepiej... szkoda że jest noc i nie powinno o tej porze być głośno!!!
Ale ogólnie wiem... a może mam nadzieje że jutro wstanie nowy dzień i wszystko będzie dobrze

Co mi sie dzisiaj podobało najbardziej w tym dniu moment kiedy zaczęliśmy oblewać sie wodą z węża ogrodowego... nic nie może zastąpić uczucia kropel wody na twarzy i we włosach... aż chciało by się tańczyć... a ile śmiechu przy tym było...

R. Kasprzycki naprawdę kocham deszcz...

potrafię się utożsamić z tym utworem

Napisał : xxxziemeqxxx | śr., 05/14/2008 - 15:41

Smutno mi jest Mam wyrzuty że tak z syneczkiem nam dziś nie szło... Że gniewałam się i pokrzyczałam na niego On jest przesłodkim szkrabem, ale ludzka cierpliwość ma granice. Nie jestem idealna, ale staram się być dobrą, kochającą matką. On nie rozumie, że jak jest się chorym to trzeba w domciu siedzieć i się wykurować.. On wie jedno, że chce iść do rówieśników się bawić. Żal mi go teraz okropnie Dostał antybiotyk i jak nigdy sam zasnął. Zawsze do snu czytam mu ja, a dziś padł przy włączonym świetle i radiu dość głośno włączonym. Był bardzo wykończony po dzisiejszym dniu... A może się gniewał na mnie i wolał być sam. Oj ale mi przykro jest. Tyle niepotrzebnych negatywnych emocji Ale zależy mi aby się wykurował. Jak będzie zdrowy na 100% to cały dzień na placu zabaw będzie spędzał. Oj jak ja kocham tego słodkiego chuligana

Napisał : stevemakena | śr., 05/14/2008 - 11:30

Jaki masakryczny dzień.
Za oknem piękna pogoda a przede mną wizja nerwowego zakuwania i poczucia beznadziejności, bo miałam na to 3 dni, które przebimbałam w najlepsze a egzamin jutro:/ nienawidzę się za to...
Trzeba mnie koniecznie przeprogramować, najlepiej jednym szybkim, może mi sie klepki poukładają...
w dodatku tak bardzo chce mi sie spać, a jeszcze bardziej chce mi sie do domu, ale to już we wtorek...muszę sie wyrwać z tego miasta dużych możliwości.. powoli zaczynam mieć go dość.
chciałabym móc stąd uciec, wyjechać zacząć wszystko gdzieś indziej od nowa. I chciałabym zrozumieć P., bo nie rozumiem zupelnie...

A jak na razie plan na dzis wygląda następująco:

a) wyprawa do sklepu po zapas czekolady i coli- nauka bez czekolady ?? to nie do pomyślenia.
Ale od środy koniec, zdrowy tryb życia, zero słodyczy i śmieciowego żarcia, ćwiczenia, kremiki itp:P ( w zasadzie ćwiczenia zaczęłam od wczoraj i skutek jest taki, że tak sie do nich przyłożyłam, iż teraz muszę się nieźle nakombinować ...jak by tu wstać, żeby za bardzo nie bolało:P ale masochistycznie stwierdzam, ze jak boli to działa
b) trochę posprzątam, bo nowy ma się dzis wprowadzić, znów jakos takoś dziwnie będzie...trzeba sie będzie przyzwyczajać do całkiem obcego faceta w mieszkaniu...
c) poudaję że robie coś pilnego i niezwykle ważnego od czego zależy los tego świata...
d) zadzwonię to domu w bardzo pilnej sprawie...czyli srutu tutu o dupie Maryny byle sie tylko nie uczyć. i pewnie będę jeszcze łgać w żywe oczy, że sie uczyłam a jakże. Bosh...
e) poczytam coś na ten przebrzydły egzamin...
f) o 20 wpadnę w panikę i zacznę jęczeć że nie umiem, że jestem głupia i w ogóle buuuuuuu
g) ok 22 zabiorę sie za naukę, ale będzie po ptakach.

I tym optymistycznym akcentem kończę i idę wcielać w życie punkt a.
P.S. Czy wy też macie podobnie??

Napisał : hakerzyfotek | pon., 05/12/2008 - 02:21

Bywają dni kiedy nie mam inspiracji na to, który teledysk opisać. Dobrą inspiracją jest wtedy jedna ze stacji muzycznych Viva Polska- juz po 10 minutach oglądania jej ma 3 nowych kandydatów na obciach a do tego można jeszcze dokształcić się z zakresu wróżb miłosnych na dole ekranu ;)Taki sposobem wychwyciłam belgijską ambasadorkę szajsu- Kate Ryan.

*Kate Ryan- L.I.L.Y

Teledysk- 5

Wątek obrazowy zapożyczony z Chinki czikulinki prawie do tego Kate w różnych odsłonach i różnych perukach tutaj mamy znowu wzorowanie się chyba na Britney S. Kate Ryan a właściwie Katrien Verbeeck na teledysku występuje w brokatowych spodenkach i obroży potem jakimś gorsecie fikuśnym i w ogóle zmienia image co 2 sekundy Do tego kolczyk w języku, opalenizna z solarki i mamy typową bywalczynie klubów disco w Polsce (W klubie disco mogę wszystko)

Muzyka- 7

Nawet w miarę spoko o dziwo jak na nią.

Tekst- 4

Dylemat moralny czy kocha ją jej facio czy nie. Biedna biedna Kate

Ogólne wrażenia antyartystyczne- 5

No duży minus za jej wcześniejszą działalność pzreśladowczą szczególnie song Libertine, który też dołączam.

bz

Napisał : ilovedurexxx | sob., 05/10/2008 - 17:58

Źle się dzieje w państwie Linki...

Mogłabym tak właściwie powiedzieć, gdyby nie okoliczności łagodzące.. zapowiada się baaardzo udany weekendzik oraz... Ślązak wrócił i wisieliśmy chwilkę na słuchawce dzisiaj.. ehh.. ja go po prostu strasznie lubię.. I jego poczucie humoru i wplatany wszędzie erotyzm( bez bicia przyznaję się też do wplatania;) )

A Obecny pojechał do Słubic i być może nie zobaczymy się przez dwa tygodnie.

Ot i tyle.

A prawko jakoś do przodu cały czas - łuk mi nawet zaczął wychodzić, jeszcze tylko muszę się oduczyć wymuszania i zdejmowania nogi z gazu.. kiedy te 50km/h to taaaka kiepska prędkość...

Napisał : stevemakena | sob., 05/03/2008 - 12:42

Czwartek:) 07.08.2008
Rano jak wstałam poszłam wziąć prysznic, ubrałam się, zjadłam hamburgera, wysuszyłam głowę i pojechaliśmy na zakupy. Edytka mi kupiła spodnie [dziękuję ] i dołożyła mi do paska [też dziękuję ]. Adamek strasznie zaczął płakać, bo mu ząbek się przebił, i bardzo go musiało boleć... Szkoda mi go było... Jak wróciliśmy do domku, napiliśmy sie kawy mrożonej, Kacperkowi zrobiłam zdjęcie w nowym komplecie piłkarskim, wrzuciłam zdjęcia na kompa i zaczęłam tu pisać. Teraz mykam, bo trzeba skosić resztę trawnika, posprzątać i chcę jeszcze umyć i posprzątać Edytce auto między nnymi w ramach podziękowania ;P. Zaraz wstawię fotki spodni i paska

Napisał : zbozowamaslanka | pon., 04/28/2008 - 06:46

chłopaki malują, koty się tłuką, ja gotuję, sąsiadka niezadowolona. bardzo chciała się wprosić na herbatkę, tak bardzo, że nawet jak stwierdziła bałagan jej nie przeszkadza. pani P. należy do osób, które wiedzą wszystko, często więcej od samych zainteresowanych. taki typ człowieka. kiedy zmarł ojciec, darować mi nie mogła, że o pogrzebie jej nie poinformowałam. dopiero by miała, o czym opowiadać. unikam takich ludzi, jak ognia. niestety, ta mieszka nade mną. mam małe możliwości manewru.

Napisał : cycu14 | pon., 04/21/2008 - 19:57

Janusz Radek Zła krew

Złej krwi nawarzono dość
Wszędzie gdzie nie spojrzysz tylko gniew i złość
Co krok ludzie patrzą się
Nawet już nie wilkiem, wściekłym psem
To co, że płonie świat
My jesteśmy z ogniem za pan brat
To nic, najważniejsze że
Inni z nami spalą się
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się
Niech ktoś wytłumaczy mi
Czemu purpurowo mi się śni
To czas zmian i burz
Zatrutych kolców pośród róż
Darujcie mi, darujcie mi
Nowa paranoja stoi u mych drzwi
Wciąż nic, potem zryw
Ten nie uleczalny, umysłowy HIV
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się...

Napisał : cycu14 | pon., 04/21/2008 - 19:57

Janusz Radek Zła krew

Złej krwi nawarzono dość
Wszędzie gdzie nie spojrzysz tylko gniew i złość
Co krok ludzie patrzą się
Nawet już nie wilkiem, wściekłym psem
To co, że płonie świat
My jesteśmy z ogniem za pan brat
To nic, najważniejsze że
Inni z nami spalą się
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się
Niech ktoś wytłumaczy mi
Czemu purpurowo mi się śni
To czas zmian i burz
Zatrutych kolców pośród róż
Darujcie mi, darujcie mi
Nowa paranoja stoi u mych drzwi
Wciąż nic, potem zryw
Ten nie uleczalny, umysłowy HIV
I choćby płakał nie wiem kto
Bez przerwy popyt jest na zło
Napięta lina wciąż się rwie
Dzieci Kaina zabawiają się
Zła krew
Słychać krzyki i marszowy śpiew
Zła krew
Bez rozlewu nie obejdzie się...

Napisał : marcin02202 | czw., 04/17/2008 - 21:10

Kochanie ...<3...

Zjawiłeś się w moim życiu,
jak letnia burza.
Swoim wiatrem osuszyłeś moją twarz z łez
i rozwiałeś złe myśli.
<3

Blask Twoich błyskawic rozjaśnił mój umysł
i nauczył kochać prawdziwie,
a Twoja tęcza uczyniła moje życie kolorowym.
Kochaj mnie bo bez Ciebie zginę.
<3

______________________

Ach, piękny tekst
Kochaj, bo bez Ciebie zginę

Dzionek ?
super
znów usłyszałam że jestem inna w stosunku do ludzi Zmieniłam się na lepsze !
I pomyśleć, że jedna osoba ma na mnie taki wpływ Bardzo się z tego cieszę
Nawet zmieniłam zdanie o sobie

Kiedyś było tylko narzekanie
Tu mam fałdkę, ta bluzka jest za obcisła, o niee, jak ja w tym wyglądam, dlaczego muszę to zrobić?.
a teraz?
ładnie mi w tej bluzce. Jest obcisła? To co podkreśli tylko moje atuty [ha ha]. Mam umyć garnki ? Spoko.
Tak się zmieniłam przez tydzień.
Za sprawą jednej osoby.
Czuję się inaczej. Taka doceniona.
Gdyby tylko ta osoba mnie chciała
To znaczy chce, tylko dręczy go ta odległość
cholera.
Ale ja wiem że będzie wszystko dobrze i będzie między Nami cudownie !
WIEM TO. !

No i jedziemy na weekend majowy do żywca
Oj się będzie działo
Ach te Nasze rozmowy na gie gie.
Chcę na żywo to co napisał
Mój romantyczny <3 słodziak

______________________

Teraz siedzę i myślę, co jutro będę robiła
ale już wiem
pójdę na małe zakupy
Upatrzyłam sobie kilka bluzeczek
No i taki śliczny czerwony płaszczyk <3
Na pewno będę ładnie wyglądała he he.

Mam w sobie tyle pozytywnej energii.

________________________

A tu znów moje foto
patrzta i podziwiajta

Pozdrawiam,
Ewelinka

Napisał : paziutbg3 | śr., 04/16/2008 - 14:34

Dobra... wracam na mój materac. Może zasnę, chociaż słysząc odgłosy walki z komputera T., wątpię w to bardzo...
T.: Kochanie, jeszcze tylko pół godzinki...
Ja: Pół godzinki było pół godzinki temu...
T.: Ja wiem, kochanie, ale już jesteśmy tak blisko...
Ja: (moja myśl) Taa... blisko płaczu i ogólnej katastrofy naszego związku! Boże daj siły...

Chyba będę musiała okazać się jędzą i zabronić mu gry w WoW... przynajmniej kiedy ja jestem obok.
Nawet nie mogę patrzeć bo wtedy nie udaje mu się utrzymać kompanów przy życiu i wszyscy wrogowie nagle go atakują i kilim go...