piersi

Napisał : xxxwidelecxxx | pon., 08/04/2008 - 07:27

Sieć Grafika Wídeo Grupy dyskusyjne Katalog Gmail więcej ▼ Dokumenty Kalendarz Zdjęcia jeszcze więcej » Zaloguj się
Zaawansowane wyszukiwanie plików wideo
Preferencje

100 najpopularniejszych Śmieszne Teledyski Sport Animacje

Przekaż plik wideoWyniki dotyczące kategorii nelly furtado Wszystkie czasy trwania Krótkie (< 4 min) Średnia (4-20 min) Długie (> 20 min) Sortowane według istotności Sortuj według oceny Sortuj według popularności Sortuj według daty Sortuj według tytułu 1-10 z około 21 296 (0,107 s) - RSS

Nelly Furtado Say it Right
4 min - 30-11-2006 - (41706 oceny)
it Right...Best quality that exists on youtube. Please rate the quality....Say it

Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo

All Good Things (come to an end) - Nelly Furtado
4 min - 10-11-2006 - (11665 oceny)
Nelly Furtado...Nelly Furtado's amazing video, filmed in Puerto Rico....Nelly Furtado

Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo

Nelly Furtado - Do It
4 min - 03-08-2007 - (7875 oceny)
Music video by Nelly Furtado performing Do It with Nelly Furtado, Tim Mosley, Nate Hills (C) 2007 Geffen Records...Nelly Furtado Do It Pop

Podobne pliki wideo

Nelly Furtado ft. Timbaland - Promiscuous
4 min - 01-11-2006 - (22882 oceny)
...A disfrutar del baile !!...nelly furtado promiscuous timbaland dance

Oglądaj plik wideo tutaj Ukryj plik wideo - Podobne pliki wideo

Nelly Furtado - Explode
4 min - 04-04-2007 - (1300 oceny)
- Explode...Music video by Nelly Furtado performing Explode with Nelly Furtado, Gerald Eaton (C) 2004 Dreamworks Records...Nelly Furtado Explode Pop

Podobne pliki wideo

Nelly Furtado - Maneater: U.S. Version
5 min - 12-03-20

Napisał : xxxziemeqxxx | czw., 07/24/2008 - 17:08

Telefony z klapką są złeee.
Nie będę jednak wyjątkowo punktować dlaczego. Są złe i już. Są złe same w sobie, złe , złośliwe rzeczy martwe o przewrotnej mentalności -.- .
Na dworze wciąż zimno, jednak bez ujemnych temperatur z czego się niemożebnie wręcz cieszę.
Humor mi dopisuje, choć jest równie przewrotny co mój telefon z klapką do tego robię się nieprzewidywalna. Coś jakby SNP na dłuższą metę i bez konkretnego powodu. Poza tym robię się roztrzepana bardziej niż zwykle. Podłogę umyłam cytrynką do herbaty a mąkę wsypałam do cukierniczki. Chociaż...nie zawsze taka byłam. Chciałam się jeszcze pochwalić moim ostatnim wypiekiem - babką bez cukru. Jadalna , ba! podobno nawet smaczna. O ile pieczenie mi ostatnimi czasy nie wychodzi dla równowagi gotowanie jak najbardziej. W końcu nauczyłam się robić sosy o odpowiedniej konsystencji. Nie półprzeźroczysta woda i nie zawiesin z której nie da się wyciągnąć łyżki ^_^. Z cyklu bzdurne różności - mój pies jest znów na diecie. Nie wiem jak długo wytrzymamy. On radzi sobie świetnie. Nawet zaczął nas szkolić. Wiem już, że nie zostawia się jedzenia bez opieki na więcej niż 5- 10 sekund (szybki jest). W ramach protestu wyżera jedzenie szynszyla i przesiaduje w jego klatce.
Zastanawiam się też czy nie zatrudnić go jako dublera kota ze Shrecka - ten sam wyraz pyszczka i oczy zabiedzonej sierotki. Koniec końców jem tylko poza domem. Kiedy widzę ten wzrok pełen wyrzutu jakoś mija mi apetyt. Nie to żeby Dark głodny chodził, co to , to nie. Mój pies wychodzi jednak z założenia, że zwykła karma, jest dla zwykłych Burków. A on to co innego - śwatowiec. W końcu ciężko pracuje ganiając listonosza (jak tylko zdoła się przemknąć pod nogami), szczekając (zazwyczaj wtedy gdy ma na to ochotę, konkretne sytuacje nie są mu potrzebne) i obskakując gości (co przy jego pazurach kończy się licznymi przepraszam za Niego i zadrapaniami gości).
Przyznam się szczerze, że jego dieta wynika też z moich egoistycznych pobudek. Czipsy, cola , orzeszki, czekolada i capuccino to moje jedzenie na doła. Przegiął gdy ostatnio po kryjomu opróżnił mi cały schowek i w sytuacji awaryjnej nic nie zostało(jakiś łzawy film oglądałam - tak mi też czasem zdarza się zachowywać po babsku).
Tak w ogóle to nie ma większego zła niż zabranie mi w czasie 'doła' kakaa, czy Hieronima(ulubiony pluszak).
Z cyklu aktualności.
Walentynki.
Co roku mam ten sam dylemat - olać jako komercyjne (bądź co bądź uczucia powinno się okazywać codziennie a nie od święta), czy obchodzić i dołączyć do słodkiej 'szopki'. Pewnie nie byłabym taka sceptycznie nastawiona, gdyby nie ów komercyjny, tandetny i do bólu przesłodzony boom na serduszka, kwiatki i zewsząd nas ścigające to idealny prezent dla Twojej/jego Partnera/Partnerki.
Właśnie - te prezenty. Szał zarówno wzorów i pomysłów jak i cen. A przecież najpiękniejszy prezent to wykonany własnoręcznie, lub po prostu dobrze przemyślany drobiazg czy kwiat. Po prostu symboliczny - że się myśli, pamięta.
Pewnie walentynki wykorzystam tak jak w zeszłym roku ;].
Nie tylko dzień 'Miłości' przez duże M , ale też dzień przyjaźni. Fajnie jest 'oblecieć' znajomych i złożyć im życzenia.Niektórzy nie mają sympatii i walentynki spędzają sami.Dobrze im czasem przypomnieć, że cały Świat tym jednym dzień nie stara się napiętnować wszystkich Singli.
Dzisiejszy odcinek Z życia gada sponsorowała literka D jak Dobranoc

Napisał : jacek65 | śr., 07/23/2008 - 04:40

nie wytrzymałam dzisiaj i podczas swojej wizyty u dermatologa gdy kobieta zaczęła mi szczegółowo tłumaczyć role żywienia a życia nie wytrzymałam i powiedziałam jej że jestem dietetykiem z zawodu(co prawda nie pracuje w tym zawodzie i nie zamierzam no ale papierek mam ) ona szczeliła najpierw lekkim zonkiem a co gruba nie może być dietetykiem pfy... a potem sprowokowała mnie do dyskusji...

muszę zapamiętać nie przyznawać się do tego że mam taki a nie inny zawód nie lubię prowadzić dyskusji o żywieniu i jego wpływie na organizm ble... no i oczywiście jak zwykle spłukałam się na lekach ehh... i zostałam na siłę wyciągnięta z księgarni przez mamusie nawet nie zdążyłam nic pooglądać a nie wspomnę już o kupnie czegokolwiek...

hmmm... przynajmniej jestem uzależniona od książek a nie innych używek hehe...

Napisał : applejack | pon., 07/21/2008 - 10:43

Dziś coś specjalnego od pana z podróbkami. Poza nieźle podrobionymi podkładami Givenchy (o których ktoś tu pisał, że mogą być prawdziwe), pan ma też w ofercie takie oto błyszczyki. Dalej ktoś będzie marzyć, że to jednak oryginały?

Brzytwa Ockhama, proszę państwa.

Dla najbardziej łatwowiernych - oryginał na 3. zdjęciu.

Napisał : janunio50 | nie., 07/20/2008 - 23:47

Moja matka ma jedną najbardziej wkurzającą mnie cechę: zanim jeszcze wstanę z łóżka, ona już musi się na mnie drzeć i robić jakieś pretensje nie wiadomo o co!
Trudno się potem dziwić, że mam zwalony humor

Odezwał się wczoraj na gg: przesłał mi jakiś tam filmik na youtube. Odpisałam mu, że później obejrzę, on pisał chwilę o jakichś głupotach i stwierdził, że musi się zmywać. I przesłał buziaka. Niech ode mnie SPIERDALA.
A w szkole to nawet nie zagada, bo jest nawyraźniej zajęty nie wiadomo jak ważnymi sprawami...

Napisał : xxxziemeqxxx | nie., 07/06/2008 - 22:41

Myślałam że wall-e będzie fajny... a ty co?
nudy jak nie wiem co...
No ale nic 13 zł poszło na nudny film/ a raczej bajke!
Ajć!Ale za to przedemną siedział taki słodziak;*
Przed kinem najwiecej czasu spędziłam w smuku xD hihi ale narobiłam xD jecze chwile bym tam została i by mnie wywalili ze sklepu:*
Chodziłam brałam rzeczy do ręki oglądałam ceny i dość glośno mówiłam że wole iśc do innego sklepu i kupić tą samą rzecz taniej
Chociaż był tam taki słodki różowy pluszowy piesek xD za 50zł nie chciałam go puśćić xDKoleżanka mi go musiała zabrać z ręki i odłozyć na półkę po czym 'grzecznie' wyszłyśmy ze sklepu!
Wogóle to w facus park mi się nie podoba! Ja wole plaze xD
A teraz z innej beczki xD
siedze sobie sama w domu słucham Avril Lavigne i się nudze!
Ale wole to niż siedzieć i patrzeć jak mój brat bawi się w fantasty park...
Mama myślała że weźmie nas na miasto i ja pójdę braciszka na godzine pilnowac! O nieee!No tak potem miałayśmy po sklepach połazić, ale znając moją mame nic bym nie kupiła bo ,za drogo'!
ni i oczywiście ,tu kipisz jedną bluze a w innym sklepie 3 albo 3' a ja może chce coś orginalnego co mamusiu?
Albo płyty nie mogę sobie płyty w empiku kupić bo ich nie szanuje! Wszystkie są na swoim miejscu! No może póyta nefer jest w magnetofonie ale no prosze was!

Eeeeee... no... kończę ;P

Napisał : hakerzyfotek | śr., 06/18/2008 - 05:29

O jak się cieszę, już nie pamiętam kiedy ostatnio tak wcześnie wróciłam do domu
A jutro nauczyciele strajkują (u was też?), nie mam nic przeciwko temu strajkowi.
Tylko jakoś tak marudzenie mnie wzięło i rozmyślanie nad sensem życia. No cóż ja zawsze tak mam raz szalona euforia bez powodu a zaraz po tym załamanie.
Życie...

Napisał : tomciech | pt., 06/13/2008 - 06:44

no i chuj kurwa bąbki strzelil!wczoraj zerwalam ze swoim miskiem.Okazalo sie ,ze kutas w dupe zajebany zdradzal mnie na poczatku naszego chodzenia.Tlumaczyl to tym ,ze za mna zawsze gonilo pelno facetow non stop fony etc etd i nie wiedzial ,czy ja z nim napewno bede chciala byc.
Pierdolenie a nie tlumaczenie!
Ja akurat w tym czasie co on sobie dupcyl,popierdolilam wszystkich znajomych bo bylam swiecie przekonana ,ze znalazlam milosc swojego zycia!

Chuj mu w oko!powiedzialam mu zeby wypierdalal.

Spakowalam swoja ryczaca dupe do meska i pojechalam po mysze a pozniej na balety.
Skonczylo sie tym ,ze wyladowalysmy w gejowskiej dyskotece,bo wszedzie indziej kazdy patrzyl na nas jak na kurwa zlo niespotykane.

Do dzisiaj 2 tanczace macajace i calujace sie laski na parkiecie to mega bulwers dla co niektorych!

Zadzwonil do mnie K spytal co robie ,ten to ma wyczucie czasu!? powiedzialam tylko ze baluje z mysza i jak chce to moze wpasc.

Wpadl.Calkiem fajny koles (ktory zauroczyl mnie troche na necie mimo tego iz nie mial tam fotki,tylko bardzo czesto odwiedzal moj profil)
Usmiechniety totalny krejzol!
Chwycilam go za reke i spytalam co robimy.Powiedzial ,ze mozemy jechac na jakac dyskoteke.Ja na to ,ze moze do ciebie ?

No i pojechalismy wszyscy w 3.
Kupil 2 wlachy johnego walkera ,napierolilismy sie jak skurwysyn.
Z mysza dupcylam sie na jego lozku a jemu pozwolilysmy tylko patrzec.
NAwet jak kumpel zadzwonil o 4 w nocy zeby go wyciagnac na miasto powiedzial tylko:
spierdalaj teraz nie dam rady bo dziewczynki mi sie tu kochaja mysza tak z tego dzisiaj rano lala ,ze masakra.

Miaaaazga konkretna!mam spuchniete oczy od plakania! wygladam jak szop pracz i fogole mam dosyc zwiazkow i wszystkiego innego!
WRRRRR idem po teaaa

Napisał : cycu14 | czw., 06/12/2008 - 15:38

Hmm, o tym ze zakup MacBooka Pro wiaze sie z pewnymi wyrzeczeniami i poswieceniem (glownie pieniedzy) wiedzialem juz wczesniej z wypowiedzi zyczliwych mi znajomych.

Ale o tym, ze po zakupie modemu do iPlusa (Huawei E800) bede musial wydac jeszcze 90 euro (~325 zl) na aplikacje ktora pozwoli mi za jej pomoca zyczliwie polaczyc sie z internetem - nie wiedzial chyba nikt.

W razie jednak, gdyby znalezli sie jeszcze jacys desperaci, polecam: launch2net ( - obsluguje chyba wszystkie modemy PCMCIA, ExpressCard itd itp. jakie znajduja sie na naszym rynku. To tak w razie, gdybyscie mieli problemy z dostepnymi lub niedostepnymi sterownikami.

Napisał : hakerzyfotek | pon., 06/09/2008 - 18:55

Mnóstwo pytań; niewiele zadowalających odpowiedzi, czyli dlaczego Bóg nie ingerował w czasie Holocaustu, dlaczego nie reaguje gdy komuś dzieje się krzywda ? myśli

Bardzo często wielu ludzi zadaje sobie pytanie dlaczego na wszelkie zło na świecie pozwala Bóg, gdzie Bóg jest gdy krzywdzone są dzieci jak w tym przypadku:
Tatuś usmażył swe dziecko w mikrofalówce
Bardzo wiele katastrof i tragedii dzieje się co dzień na świecie Inni z kolei posuwają się o jeden stopień za daleko i składają:
Pozew do sądu przeciwko Bogu ! (za zło które wyrządza na ziemi)

Ale czy naprawdę Bóg jest winny ?
RANKIEM 1 listopada 1755 roku, gdy większość mieszkańców Lizbony była w kościołach, miasto nawiedziło potężne trzęsienie ziemi. Tysiące budynków legło w gruzach, a dziesiątki tysięcy ludzi straciło życie.
Wkrótce po tej tragedii francuski pisarz Wolter opublikował swój Poemat o zagładzie Lizbony, w którym odrzucił twierdzenie, jakoby katastrofa ta była karą Bożą za grzechy ludzi. Przyznając, że niezwykle trudno jest zrozumieć lub wytłumaczyć, dlaczego dochodzi do takich tragedii, napisał:
Oczywiście Wolter nie był pierwszym człowiekiem, któremu nasunęły się pytania dotyczące Boga. Tragedie i klęski żywiołowe zawsze wzbudzały wątpliwości w ludzkich umysłach. Tysiące lat temu Hiob, który stracił wszystkie dzieci, a sam zapadł na straszną chorobę, pytał: Po cóż daje on [Bóg] światło strapionemu, a życie zgorzkniałym na duszy?
(Hioba 3:20). Obecnie niejeden zastanawia się, jak dobry i kochający Bóg może pozostawać bierny w obliczu tylu cierpień i niesprawiedliwości.
Doniesienia o głodzie, wojnach, chorobach i śmierci skłaniają wielu do całkowitego odrzucenia wiary w Stwórcę, który troszczy się o ludzi.
Pewien filozof będący ateistą zauważył: Nic nie usprawiedliwienia dla Boga, który pozwala, by cierpiało dziecko (...) -chyba że on nie istnieje. Do wyciągnięcia podobnych wniosków niejednego pobudziły straszliwe tragedie, takie jak holocaust podczas II wojny światowej. Zauważmy, co na ten temat powiedział pewien żydowski pisarz: Najprostszym wyjaśnieniem Oświęcimia jest to, że nie ma Boga, który ingeruje w ludzkie sprawy. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego w roku 1997 we Francji - kraju w większości katolickim -około 40 procent Francuzów powątpiewa w istnienie Boga z powodu aktów ludobójstwa, na przykład tego, do którego w roku 1994 doszło w Ruandzie.

Przeszkoda dla wiary?
Dlaczego Bóg nie interweniuje, by zapobiec tragicznym wydarzeniom?
Pewien człowiek historyk przyznaje, że dla wielu pytanie to stanowi poważną przeszkodę w wierze. Zapytał: Czyż możliwa jest wiara w Boga, który bezczynnie patrzy i nawet nie ruszy palcem, gdy miliony niewinnych ludzi umiera, a całe narody są bestialsko mordowane?
Czy można pogodzić istnienie miłosiernego i wszechmocnego Boga, którego przedstawia Biblia, z bezmiarem ludzkiego cierpienia? Czy podejmuje On działania, by zapobiec jednostkowym lub zbiorowym tragediom? Czy obecnie cokolwiek dla nas robi? Czy istnieje, jak to ujął Wolter, Bóg, który przemawia do ludzi i odpowiada na te pytania?

Jakie działania Bóg podejmuje obecnie?

Nie oznacza to jednak, że na razie Bóg obojętnie przygląda się cierpieniom. Dzisiaj daje On wszystkim ludziom, bez względu na ich pochodzenie etniczne czy społeczne, sposobność poznawania Go oraz nawiązania z Nim osobistej więzi (l Tymoteusza 2:3, 4). Jezus opisał to następująco: Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie postał, go nie pociągnie (Jana 6:44). Bóg pociąga do siebie szczerych ludzi poprzez wieść o Królestwie, którą na całym świecie ogłaszają Jego słudzy.
Co więcej, Bóg bezpośrednio oddziałuje na życie tych, którzy chętnie poddają się Jego kierownictwu. Posługując się swym świętym duchem, otwiera ich serca, by zrozumieli Jego wolę i dostosowali się do Jego wymagań (Dzieje 16:14). Możliwość zdobycia wiedzy o Bogu oraz o Jego Słowie i zamierzeniu wyraźnie potwierdza, że miłościwie interesuje się On każdym z nas (Jana 17:3).
Obecnie Bóg nie dokonuje cudów, by ratować swych sług, ale wspiera ich duchem świętym, dzięki czemu potrafią sobie radzić w każdej sytuacji (2 Koryntian 4:7). Apostoł Paweł napisał: Do wszystkiego mam siłę dzięki temu, który mi udziela mocy (Filipian 4:13).
Mamy więc wszelkie powody, by każdego dnia okazywać Bogu wdzięczność za to, że żyjemy, i za daną przez Niego nadzieję na życie wieczne w świecie, w którym już nie będzie cierpień. Czym odpłacę Bogu za wszystkie jego dobrodziejstwa wobec mnie? - pytał psalmista. Kielich wspaniałego wybawienia podniosę i będę wzywał imienia (Psalm 116:12,13). Regularne czytanie biblii pomoże ci zrozumieć, co Bóg zrobił, co robi obecnie i czego jeszcze dokona, byś już teraz mógł być szczęśliwy i byś miał niezawodną nadzieję na przyszłość (l Tymoteusza 4:8 ).

Napisał : butelkowcy | pt., 06/06/2008 - 03:00

The name change serves two purposes. First, it hints at a world rich in magic and fantasy. Second, and completely from a marketing perspective, it helps give the Gothic franchise a fresh start in North America, where it has failed to gain significant popularity. And gaining popularity in the good old US-of-A is goal one for DreamCatcher. The team invested months of research into the differences between European and American gaming preferences, so much so that there will be two different color palettes for Arcania: North American (bright and beautiful) and European (muted and gritty).

Napisał : zarzygalka666 | czw., 06/05/2008 - 13:08

Nareszcie dojechałam do Wrocławia i zaraz jade tam na imprezkę na rynek mam nadzieje że Dodzia będzie dzis w cudownym natsroju - w końcu mamy Nowy Rok a jaki Nowy Rok taki cały rok!!!Będe miała na sobie różowa kurteczkę i spodnie czrne przylegające i taka fryzurke jak Doda na zdjęcia ktore dołączam i kolczyki diamentowe (ale nei z prawdziwych diamentów oczywiscie:P), buty - kozaczki i plecak (no bo mam w nim komórke i bede tu do Was na bieżąco pisać Kochani!!!

Napisał : stevemakena | pt., 05/23/2008 - 20:54

Z mężusiem jest ok. Powiem wam że się uspokoił. Byłam w poniedziałek u fryzjera, włosy mam wreszcie ładne, zdrowe, błyszczące.. dość mocno ścięte i mam grzywkę, ale zaczesuję ją do tyłu bo wygląda trochę obciachowo. Jak podrośnie trochę dłuższa to wtedy pokarzę ją światu Mąż nawet nie marudził, że mam tak włosy obcięte, grzywkę skrytykował, ale jak ułożyłam włosy to nawet zachwalił... Dużo daje mi kontakt z moją nową koleżanką. Oni się znają od podstawówki ze swoim mężem. Tyleeeee lat a mają już 30-stkę na karku. Oni mają do siebie duży szacunek. Kulturalnie się do siebie odzywają, a jak idzie jaka panna w mini to on nawet nie reaguje, ona tym bardziej Przy nich to nawet ja nie zawracam uwagi czy mąż gapi czy nie... Byle do przodu Życie zbyt krótko trwa, żeby je sobie spaprać złośliwościami

Napisał : xxxziemeqxxx | nie., 05/18/2008 - 04:56

i jak ja mam zaregować na to, że mój były chłopak z którym nie widziałam się od sierpnia i nie rozmawiałam od pazdziernika puszcza mi sygnały?

wysłał mi esemesa:
'just checkin in everythin good wiv u? call me if u can'

hahaha. over my dead body!

boże, on jest taki seksowny...
to ewidentnie mój ulubiony były facet!

Napisał : feelovee | sob., 05/17/2008 - 16:22

Wysycha koryto rzeki
wysychają łzy
jesteśmy tak dalecy
samotnie każde tkwi.
Nocny wiatr kołysze liście
smutek towarzyszy mi
a kiedyś w twych ramionach
kołysałam dni.
Spóźniony świerszcz za oknem
w ciemności cyka dziś
poszukam wiec w pamięci
muzyki naszych chwil.
I już serce mocniej bije
uśmiech budzi się
ze źródła wspomnień piję
radością upajając się.
Ręka w rękę włożona
na spacerze lipcowym
magia chwili uwieczniona
w fotografiach kolorowych....
Zapach róż
z zapachem twoim się miesza
usta ust dotykają
uczucie w sercu mieszka.
Ciało do ciała przylgnęło
jakby jednym było
wszystko w koło zniknęło
zmysły prowadziła miłość...
Noc powoli mija
świerszcz już dawno śpi
odliczam niecierpliwe godziny
do naszych nowych chwil....
Z radością powitam poranek
pod jednym kocem schowany
dotyk dłoni chłodnej
na śniadanie darowany.
Uśmiech co będzie deserem
po obiedzie nie jedzonym
a czułości na kolacje
głodnym zmysłom podrzucone.
Czekam wspólnych chwil
co zbyt szybko nam przeminą
i nowych obrazów
by samotną wypełnić godzinę...

Napisał : lukasz636 | pon., 05/12/2008 - 01:38

Życie to jednak nie teatr

…gdyby życie teatrem było jak łatwo by się żyło…

Życie to jednak nie jest teatr
Choć różne grywam w nim role
Tekstów wiele poznałam
Wiele póz wykonałam

Bywam rybą co w morzu pływa
Milczę i z tym jestem szczęśliwa
Dotykiem fala życia mnie pieści
Ogłuchłam na wszystkie wieści

Bywam ptakiem co niebo przemierza
Z przestworzami szukam przymierza
Śpiewem witam dnia nastanie
Szeptem wiatru przemijanie

Życie to jednak nie jest teatr
Bo każda rola inną bywa
Raz jestem smutna
Potem znów szczęśliwa
________________________________
Gdyby życie teatrem było
Nic by mnie w nim nie zaskoczyło

Napisany 2008.02.17

Napisał : hakerzyfotek | czw., 05/08/2008 - 15:07

no i tak.. impreza mikołajkowa zbliżyła się do mnie wielkimi krokami to już jutro.. ja i mój słomiany zapał ... jak kupowałam bilet zastanawialam sie tylko jak bedzie i bylam pelna optymizmu a co jest teraz? oczywiscie nie chce mi sie isc bo wolalabym posiedziec w domu w ciszy w spokoju polezec w moim ukochanym lozku.. czuje sie jak stara baba..opor kosmos po prostu..
A tak naprawde? najbardziej bym chciala zeby on byl blisko.. ale to niemozliwe bo przy nim jest ktos inny.. co za paranoja.. Setki razy wmawialam sobie ze zajeci faceci dla mnie nie istnieja a teraz... calym sercem..zalezy mi na wlasnie zajetym facecie..nawet nie wiem czy on jest szczesliwy... bardzo bym chciala zeby byl.. zeby Ona dala mu szczescie od ktorego moglby latac.. zeby dala mu skrzydla..

Napisał : paziutbg3 | czw., 05/08/2008 - 14:37

wracając do niedzieli, to było bardzo miło. najadłam się strasznie, opiłam troszeczkę. obawiałam się tylko, co mi ta mama nakupiła. spodziewałam się naprawde najgorszego,a okazało sie, że niepotrzebnie. bardzo ładna torebka. perłowa, duża, z grubymi srebrnymi klamrami. taka jakie lubię.
wracałaliśmy po nocy, bo przecież T. nie chciał wyjść przed końcem meczu. co tam, że żona zmęczona, jak tam piłkę kopią. nie jestem kibicem, no niestety i juz nie będę. chociaz cieszę się, że niemcy przegrali. mam do nich typowy stosunek, jaki może mieć przedstawieciel przez wieki ciemiężonego narodu. nie lubię i już. poza tym, nie znam się na piłce w ogóle, ale oni grają brzydko. skutecznie fakt, ale brzydko.
dzwonił niewierny i mówi, jak fajnie w naszej knajpce, mało ludzi, piwko pyszne. no nie ubić takiego?

Napisał : michaek890 | śr., 05/07/2008 - 10:16

Ajj zapomniałabym, J. i D. to był taki wycieczkowy romansik, nic poważnego. J. jednak chce byc z kims innym . Znaczy, nie że mi przykro z tego powodu czy coś Ale nie lubie takiego niezdecydowania i 'wybierania: kto pierwszy ten lepszy'.
Ash bejb, ja siedzialam do 4.00!! I jestem nie wyspana, dziś zaspałam na 2 lekcje, ale na szczeście mieliśmy wf. Siedziałamz chlopakami w siłowni. Było fajnie .
A co do tej piosenki, to ja się w niej zakochałam już dawno dawno, za pierwszym razem jak ja usłyszałam . Ja za to Tobie zawdzięczam Cry - Rihanny

Napisał : xxxziemeqxxx | pon., 05/05/2008 - 06:04

Przed chwilą dzwonił do mnie Jot. Poł godziny rozmowy o pierdołach. Opadła złość opadły emocje... Chyba jest ok. Tak sobie myślę że kluczem do niepakowania się w kłopoty jest racjonalne spojrzenie na to co się dzieje i przede wszystkim dystans... Nie wiem jak ja w ogóle mogłam powiedzieć że go kocham... Sama siebie chyba nakręcałam. Pytanie po co.