pies

Napisał : ultim4tr | pon., 09/15/2008 - 19:33

jakiś czas temu się dowiedziałem ze pewna osoba w moim otoczeniu jest niewiele słabsza ode mnie w wycisku (występuje w tej samej kategorii wagowej co ja)i jest rok młodsza muszę powiedzieć że się wkurzyłem ale gratulowałem mu ze jest lepszy ode mnie a co się okazało niedawno że koleś ładuje KOKS normalnie szczena mi opadła. Co z tego wynika dobre treningi samozaparcie wystarczy zeby być lepszym/równym koksiarzom bardzo się ucieszylem z tego faktu ze jestem jeszcze troche lepszy. Często mam dylematy zacząć cos wbijać przecież jakbym zaczoł to w krótkim czasie pobiłbym rekord polski bez problemu np wczoraj jak tak klata słabo mi szła myślałem ze całą siłownie rozbije i znowu mysli zacząć brać czy nie jak narazie trzymam się z dala ale to chyba potrwa juz niedługo

Napisał : xxxziemeqxxx | czw., 07/24/2008 - 17:08

Telefony z klapką są złeee.
Nie będę jednak wyjątkowo punktować dlaczego. Są złe i już. Są złe same w sobie, złe , złośliwe rzeczy martwe o przewrotnej mentalności -.- .
Na dworze wciąż zimno, jednak bez ujemnych temperatur z czego się niemożebnie wręcz cieszę.
Humor mi dopisuje, choć jest równie przewrotny co mój telefon z klapką do tego robię się nieprzewidywalna. Coś jakby SNP na dłuższą metę i bez konkretnego powodu. Poza tym robię się roztrzepana bardziej niż zwykle. Podłogę umyłam cytrynką do herbaty a mąkę wsypałam do cukierniczki. Chociaż...nie zawsze taka byłam. Chciałam się jeszcze pochwalić moim ostatnim wypiekiem - babką bez cukru. Jadalna , ba! podobno nawet smaczna. O ile pieczenie mi ostatnimi czasy nie wychodzi dla równowagi gotowanie jak najbardziej. W końcu nauczyłam się robić sosy o odpowiedniej konsystencji. Nie półprzeźroczysta woda i nie zawiesin z której nie da się wyciągnąć łyżki ^_^. Z cyklu bzdurne różności - mój pies jest znów na diecie. Nie wiem jak długo wytrzymamy. On radzi sobie świetnie. Nawet zaczął nas szkolić. Wiem już, że nie zostawia się jedzenia bez opieki na więcej niż 5- 10 sekund (szybki jest). W ramach protestu wyżera jedzenie szynszyla i przesiaduje w jego klatce.
Zastanawiam się też czy nie zatrudnić go jako dublera kota ze Shrecka - ten sam wyraz pyszczka i oczy zabiedzonej sierotki. Koniec końców jem tylko poza domem. Kiedy widzę ten wzrok pełen wyrzutu jakoś mija mi apetyt. Nie to żeby Dark głodny chodził, co to , to nie. Mój pies wychodzi jednak z założenia, że zwykła karma, jest dla zwykłych Burków. A on to co innego - śwatowiec. W końcu ciężko pracuje ganiając listonosza (jak tylko zdoła się przemknąć pod nogami), szczekając (zazwyczaj wtedy gdy ma na to ochotę, konkretne sytuacje nie są mu potrzebne) i obskakując gości (co przy jego pazurach kończy się licznymi przepraszam za Niego i zadrapaniami gości).
Przyznam się szczerze, że jego dieta wynika też z moich egoistycznych pobudek. Czipsy, cola , orzeszki, czekolada i capuccino to moje jedzenie na doła. Przegiął gdy ostatnio po kryjomu opróżnił mi cały schowek i w sytuacji awaryjnej nic nie zostało(jakiś łzawy film oglądałam - tak mi też czasem zdarza się zachowywać po babsku).
Tak w ogóle to nie ma większego zła niż zabranie mi w czasie 'doła' kakaa, czy Hieronima(ulubiony pluszak).
Z cyklu aktualności.
Walentynki.
Co roku mam ten sam dylemat - olać jako komercyjne (bądź co bądź uczucia powinno się okazywać codziennie a nie od święta), czy obchodzić i dołączyć do słodkiej 'szopki'. Pewnie nie byłabym taka sceptycznie nastawiona, gdyby nie ów komercyjny, tandetny i do bólu przesłodzony boom na serduszka, kwiatki i zewsząd nas ścigające to idealny prezent dla Twojej/jego Partnera/Partnerki.
Właśnie - te prezenty. Szał zarówno wzorów i pomysłów jak i cen. A przecież najpiękniejszy prezent to wykonany własnoręcznie, lub po prostu dobrze przemyślany drobiazg czy kwiat. Po prostu symboliczny - że się myśli, pamięta.
Pewnie walentynki wykorzystam tak jak w zeszłym roku ;].
Nie tylko dzień 'Miłości' przez duże M , ale też dzień przyjaźni. Fajnie jest 'oblecieć' znajomych i złożyć im życzenia.Niektórzy nie mają sympatii i walentynki spędzają sami.Dobrze im czasem przypomnieć, że cały Świat tym jednym dzień nie stara się napiętnować wszystkich Singli.
Dzisiejszy odcinek Z życia gada sponsorowała literka D jak Dobranoc

Napisał : szmatka5 | sob., 06/28/2008 - 08:49

Aby każdemu przypomnieć jak działa sieć bitorrent pozwolę sobie zacytowac wiki:
protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom.

System jest zintegrowany ze stroną WWW serwera, a sam proces pobierania plików od strony użytkownika wygląda podobnie do kopiowania plików za pośrednictwem protokołu HTTP. Od strony serwera system składa się z udostępnionych publicznie metaplików o rozszerzeniu .torrent, trackera (opisany niżej w sekcji Podstawowe pojęcia) oraz programu wysyłającego pliki. Oryginalny klient protokołu BitTorrent, który także nosi nazwę BitTorrent, dostępny jest w wersjach dla systemów MS Windows, Mac OS X oraz Linux.

Napisał : szmatka5 | sob., 06/28/2008 - 08:49

Aby każdemu przypomnieć jak działa sieć bitorrent pozwolę sobie zacytowac wiki:
protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom.

System jest zintegrowany ze stroną WWW serwera, a sam proces pobierania plików od strony użytkownika wygląda podobnie do kopiowania plików za pośrednictwem protokołu HTTP. Od strony serwera system składa się z udostępnionych publicznie metaplików o rozszerzeniu .torrent, trackera (opisany niżej w sekcji Podstawowe pojęcia) oraz programu wysyłającego pliki. Oryginalny klient protokołu BitTorrent, który także nosi nazwę BitTorrent, dostępny jest w wersjach dla systemów MS Windows, Mac OS X oraz Linux.

Napisał : tomciech | śr., 06/25/2008 - 21:36

Pogoda wciąż nie najlepsza, w głośnikach Pat Matheny a w dłoni kubek gorącej, pysznej, waniliowej latte na dobry początek dnia
Głównym punktem dnia dzisiejszego - wizyta w bibliotece potem do pracy, nie chce mi się, nie chce a tak bardzo bym chciała by mi się chciało...
Wczoraj odkurzyłam moją gitarke, oj dawno światła dziennego nie widziała, hehe. Koniecznie muszę kupic nowe struny!!

Napisał : lukasz636 | sob., 06/21/2008 - 16:49

103 dni moi Drodzy do mojego wyjazdu do Pogorzelicy mojej najdroższej. Cudnie i fantastycznie oby tylko je przetrwać.. Czas chyba się skupić na uczelni i na nauce.. dość lenistwa.. w sumie..sesja już blisko..

z Panem A się nie widziałam, ale to moja wina wyjątkowo nie chciałam Go widzieć.. czuje się strasznie gruba po świętach.. Kaciula poradziła mi brzuszki i je robię codziennie i grzecznie ale kurcze czuję się coraz cięższa i mam taką ochotę na te kuleczki kitkata że chyba umrę jak ich nie dostanę ;P

Dziś babski obiad raz w tygodniu spotykamy się z dziewczynami idziemy na obiad zawsze do tej samej knajpy pijemy piwo palimy papierosy i gadamy parę godzin. Lubię te nasze spotkania bo przestaje myśleć o czymkolwiek liczy się tylko chwila..

CHCE JUŻ NAD MORZE!!!!!!!!!!!!!!agrhhhhhhhh

Napisał : feelovee | pt., 06/20/2008 - 21:30

Chomik przenosi swoje zapasy do wyznaczonego przez siebie miejsca
- może to być jego gniazdo lub jakiś kat klatki.
Pomimo chomikowania dziennejedzenie należy podawać w specjalnie
do tego celu przygotowanych karmnikach np. do miski.
Musi być ona stabilna, aby chomik jej nie przewrócił,
a tworzywo twarde i odporne
na chomicze zęby... W każdym sklepie zoologicznym powinny być plastikowe
lub ceramiczne miski

***************************
Oprócz normalnych suchych karm musimy podawać chomikom warzywa, owoce,
które zawierają witaminy. Chomiki są w znacznej mierze wszystkożerne,
dlatego w ich diecie powinno się znaleźć mięso (lecz je rzadko podajemy),
ziarno, pieczywo, kasze, owoce i warzywa. Chomikom nie zaszkodzą,
wręcz przeciwnie,wzbogacą menu także gałązki drzew i liście
niektórych krzewów,które posiadają cenne właściwości.

Napisał : ultim4tr | wt., 06/17/2008 - 18:29

Oli:*
Pojechał!!Szkoda, Trofe się powygłupialiśmy..Ogólnie to fajnie było:)
Cały czas czuje że jest dziś sobota dlatego że zawsze jest zjazd rodzinny w sobote i niedziela koniec..
Jutro muszę na jakieś zakupy wyskoczyć..Wesele Chesnego a ja nie mam ani butów ani kiecki a o pomyśle na fryzurę to już nie mam pojecia..Pomocy!!!
Ale ja marudzę..Dodam wam fotki z tego weselicha ale to jak zawsze potrwa trofe..:)Ale chyba za to mnie kofacie-w przenośni oczywiście..
Wpadnę jese wieczorkiem..
Buziaki:*
PoSdRóWkA dla mojej kofanej KAROLKI-głowa do góry..Będzie dobzie!!

Napisał : xxxziemeqxxx | wt., 06/17/2008 - 09:13

Kto oglądał wczoraj Euro 2008????? Ja oglądałam i liczyłam na Hiszpanię bo Niemców nie lubię
\\A to taki mały bonusik związany z Euro////////

Piłkarze Hiszpanii zostali mistrzami Europy. W finale podopieczni trenera Luisa Aragonesa pokonali Niemców 1:0 po golu Fernando Torresa.
Oto tytuły w dzisiejszej prasie:

Przegląd Sportowy: Grali i wygrali jak nigdy
Znienawidzone przez Hiszpanów, powtarzane tysiące razy powiedzenie „Grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze” odeszło właśnie do lamusa. Hiszpanie zdobyli wczoraj pierwsze od 44 lat mistrzostwo Europy.
Sport: Viva Espana!
Finałowy mecz mistrzostw Europy był ekscytującym widowiskiem i jak prawie wszystkie podczas Euro 2008 trzymał w napięciu do ostatniej sekundy. Po ostatnim gwizdku na stadionie w Wiedniu zapanowała iberyjska fiesta. Hiszpanie wreszcie przełamali złą passę w wielkich imprezach.

Gazeta Wyborcza: Hiszpania mistrzem Europy
Po rozczarowującym finale i golu Fernando Torresa Hiszpanie, po raz drugi w historii zostali mistrzami Europy.

Rzeczpospolita: Viva Espana, 44 lata później
Hiszpania – Niemcy 1:0. Hiszpanie po raz drugi mistrzami Europy! Fernando Torres strzelił jedyną bramkę jeszcze w pierwszej połowie, a przewaga zwycięzców była ogromna. Niemcom udało się tylko zamienić ten mecz w najbardziej brutalne spotkanie turnieju.

Dziennik: Viva Espana, Niemcy pokonani
Na ten moment czekali 44 lata! Po latach niepowodzeń Hiszpanie wreszcie mogą się cieszyć z sukcesu. W finale Euro 2008 podopieczni Luisa Aragonesa po wspaniałej grze pokonali Niemców 1:0. Zwycięską bramkę w 33. minucie spotkania strzelił Fernando Torres.

Życie Warszawy: Hiszpania zwycięzcą Euro
Hiszpania zwyciężyła z Niemcami w meczu finałowym Mistrzostw Europy w piłce nożnej. To pierwszy tytuł i trofeum mistrza w Euro w historii hiszpańskiej kadry! Bramkę dla zwycięzców zdobył w 33. minucie Fernando Torres.

Napisał : szmatka5 | nie., 06/15/2008 - 17:10

Już 4 dzień z kolei ide spać o północy, i wstaje o 5 rano. Ilość Tiger'ów wypitych przeze mnie, przeraża mnie. Oczy zapadniete, paznokcie poobgryzane, skóra wydaje się być zmęczona razem ze mną. Eh.... I w imię czego, ja się pytam!? W imię czego jestem tak zmęczona i niezadbana?

NAUKI!!!!

To chyba juz wole być glupia

Napisał : xxxwidelecxxx | sob., 06/14/2008 - 11:26

Łukasz Bigo, mądrala z PC World, doradza w najnowszym wydaniu magazynu, jak pozbyć się reklam z GG i Tlenu. Gratuluję inwencji.

W następnym artykule niech autor doradzi, jak odbierać płatną TV bez ponoszenia opłat, jak tankować na stacjach i nie płacić (podmiana tablic rejestracyjnych) i jak pozbyć się reklama z PC Worlda (nożyczki!!!).

Napisał : sanockiegzekutor4 | pt., 06/06/2008 - 19:00

Brak natchnienia daje się we znaki, nie mam pojęcia, czym jest spowodowany... W ogóle jestem ostatnio jakby otępiała, dlatego postanowiłam zamieścić tu coś starszego.

Jestem złem 07.05.08
Jestem złem
Szatanem
Królem Ciemności
Panem Rozpaczy
Wszechmocnym Cieniem
Wszystko ogarnę
Ogromnym Cierpieniem
Wszystkim zawładnę
Nic się nie uchroni
Nic się nie schowa
Położę kres
Światłu, miłości
Dobroci, życzliwości
Zniszczę świat taki, jaki znasz
Zniszczę wszystko
Jestem Złem

Beze mnie 16.04.08
Zabijcie mnie
Dajcie żyć innym
Beze mnie będzie łatwiej
Żyć innym ludziom
Beze mnie będzie lżej
Światu, w którym żyję
Beze mnie będzie lepiej
W domu, w mieście, wszędzie
Wszystko się wali
Wszystko się sypie
Wszystko przeze mnie
Zabijcie mnie
Zło skończy się wraz z mym życiem
Beze mnie
Świat podniesie się z ruiny.

Napisał : janunio50 | nie., 06/01/2008 - 15:32

Kochaj mnie wtedy będę kochał Ciebie, Nie zmieniaj się wtedy ja się nie zmienię

Miłość jest jak narkotyk... Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się nowemu uczuciu... A następnego
dnia chcesz więcej.
I chodź jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią
panować. Myślisz o ukochanej przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny.
Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny.
Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo, co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku.
Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, aby zdobyć miłość...

Aby znaleźć miłość nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina sama wejdzie do twojego domu, życia, serca.

A kiedy twoja miłość jest przyjęta i otwierają się dla Ciebie ramiona - wówczas proś Boga, niechaj ocali tę miłość od zepsucia, bowiem niepokoję się o serca po brzegi szczęściem wypełnione.

Gdy blisko mnie jesteś,
Chcę twych warg dotykać, mymi wargami...
Kiedy widzę Cię w oddali,
Czuję jak serce mi wali...
Chociaż życia dar mi dali,
Chcę żeby z powrotem go zabrali!
Gdy ja Cię dotknąć nie mogę,
Czuję, Że serce me krwawi!
Gdy na moich oczach innemu swe wargi dajesz,
Ciosy w me serce zadajesz...
Ja dalej przez swe życie idę,
Idą me szczątki...
Ból ściska szczątki mego serca,
umrzeć pragnę!

Pamiętaj, Że są ludzie,
dla których największym skarbem jest to, Że jesteś,
największym pragnieniem jest to by być z Tobą,
największym marzeniem jest spełnienie snu,
najpiękniejszy sen to z Tobą spełniać sny
i nigdy nie mówić żegnaj
na dłużej niż na chwilę.
Pamiętaj, Że jest ktoś,
komu dzięki Tobie serce bije szybciej
i dzięki Tobie chce mu się żyć.
Pamiętaj o tym by nie zapomnieć.

Różnymi drogami biegnie życie ludzkie, ale wszyscy szukają szczęścia i miłości
Trwa usuwanie opisu...

Napisał : feelovee | pt., 05/30/2008 - 17:52

Siemka...Siemka...
Długo...Długo mnie nie było...
No coż...
Wakacje !!
Dopiero co przyjechałam od Babci (musiałam )
I póżniej znowóż jadęę...
Bo w SobótkęĘęęę...
Ale i tak mam nadziejęęę żeeee...
Zaglądne tutaj
No To...
Narka !!
PSsss:Pozdrowionka dla :
-
-wszyscy moi kuplosy xDD
-I ci którzy odpowiedzieli na konkursik xDD
A NAJGORĘTRZE POZDROFIONKAAA DLA???
-WWW.AZUNIA.PINGER.PL !!!!!
ODWIEDZAJCIE I PISZCIE DO NIEJ!!!!
No To...
Znow󿯿 NaraxXx...

Napisał : robert196726 | pt., 05/30/2008 - 00:11

U la la. I po co się dołować. Wystarczy wejść na dowolny portal internetowy w dział ciekawostki:

Niczym stado antylop, 150 młodych kobiet pędziło jedną z ulic w Amsterdamie. Sporym utrudnieniem tego wyścigu było to, że każda z pań miała buty na co najmniej 9-centymetrowym obcasie. Czego jednak nie zrobi się dla 15 tys. dolarów nagrody...

Ekhem. A jak któraś się przewróciła, to obcasy pozostałych zrobiły z niej rekwizyt do kolejnej części Piły.

W piątek i sobotę w klasztorze Benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu Platforma Obywatelska organizuje dni skupienia dla swoich parlamentarzystów.

Poszłam na wybory. Teraz mi wstyd.

Dla miejskiego komputera nie ma różnicy między słowem moralny i oralny. Programom filtrującym wszystko kojarzy się z jednym, odcinają więc urzędników od sieci jako potencjalnych erotomanów.

To znak, że komputery coraz lepiej naśladują ludzki mózg. Zwłaszcza męski.

Napisał : marcin02202 | pt., 05/23/2008 - 18:52

nanaa otworzyłam w końcu wiadomośc wszystko wygląda ok.
1 maja nie 2 [mała zmiana ] mam te ognisko na bank ^^
7-10 juwenalia w mieście XXX
będziem się bawic

do tego zdjęcia sesyjne będą jak wezmę aparat

fajniusio się dzieje w końcu czuję że żyję

troszkę przysnęłam ale teraz siedzę nad książkami, pora się uczyc bo mam zaległości z gramatyki co by Aniela bardzo mnie nie chwaliła to i tak jestem do tyłu ;/

pora zacząc poważnie podchodzic do niektórych przedmiotów...

sesja już niedługo. a ja nie chcę poprawki nie na wakacje ;/

niom

Napisał : stevemakena | śr., 05/14/2008 - 11:30

Jaki masakryczny dzień.
Za oknem piękna pogoda a przede mną wizja nerwowego zakuwania i poczucia beznadziejności, bo miałam na to 3 dni, które przebimbałam w najlepsze a egzamin jutro:/ nienawidzę się za to...
Trzeba mnie koniecznie przeprogramować, najlepiej jednym szybkim, może mi sie klepki poukładają...
w dodatku tak bardzo chce mi sie spać, a jeszcze bardziej chce mi sie do domu, ale to już we wtorek...muszę sie wyrwać z tego miasta dużych możliwości.. powoli zaczynam mieć go dość.
chciałabym móc stąd uciec, wyjechać zacząć wszystko gdzieś indziej od nowa. I chciałabym zrozumieć P., bo nie rozumiem zupelnie...

A jak na razie plan na dzis wygląda następująco:

a) wyprawa do sklepu po zapas czekolady i coli- nauka bez czekolady ?? to nie do pomyślenia.
Ale od środy koniec, zdrowy tryb życia, zero słodyczy i śmieciowego żarcia, ćwiczenia, kremiki itp:P ( w zasadzie ćwiczenia zaczęłam od wczoraj i skutek jest taki, że tak sie do nich przyłożyłam, iż teraz muszę się nieźle nakombinować ...jak by tu wstać, żeby za bardzo nie bolało:P ale masochistycznie stwierdzam, ze jak boli to działa
b) trochę posprzątam, bo nowy ma się dzis wprowadzić, znów jakos takoś dziwnie będzie...trzeba sie będzie przyzwyczajać do całkiem obcego faceta w mieszkaniu...
c) poudaję że robie coś pilnego i niezwykle ważnego od czego zależy los tego świata...
d) zadzwonię to domu w bardzo pilnej sprawie...czyli srutu tutu o dupie Maryny byle sie tylko nie uczyć. i pewnie będę jeszcze łgać w żywe oczy, że sie uczyłam a jakże. Bosh...
e) poczytam coś na ten przebrzydły egzamin...
f) o 20 wpadnę w panikę i zacznę jęczeć że nie umiem, że jestem głupia i w ogóle buuuuuuu
g) ok 22 zabiorę sie za naukę, ale będzie po ptakach.

I tym optymistycznym akcentem kończę i idę wcielać w życie punkt a.
P.S. Czy wy też macie podobnie??

Napisał : eeeeeeeep | wt., 05/13/2008 - 15:53

hhmmm...
Nacisnełam delikatnie zimną klamkę. Drzwi zaczęły się powoli otwierać. W środku było ciemno. Jedynym źródełm światła była świeczka stojąca na małym, okrągłym stoliku pośrodku pokoju. Obok niego stały dwa fotele o skórzanych, czarnych obiciach. Nieco przestraszona, ale również bardzo ciekawa weszłam do środka. Usiadłam na jednym z foteli, wyciągnełam z kieszeni paczkę papierodów i odpaliłam jednego. Postanowiłam czekać.
W pokoju nie było nikogo, jednak ja czułam na sobie czyjś wzrok. Rozejrzałam się dookoła. Nagle z pośród cimności wyłonił się młody mężczyzna o ciemnych włosach. Stał na wprost mnie w bardzo bliskiej odległości. Patrzył na mnie tak, jak jeszcze nikt wcześniej...

Napisał : applejack | wt., 05/13/2008 - 05:09

wiesz nie musisz sie mna martwic jakos zawsze sobie radzilam sama...
ludzie mowia rozne rzeczy na temat figury.ja nie lubie swojego ciala wiec probuje je ciagle zmieniac.mam nadzieje ze wkoncu dojde do wymarzonej sylwetki.nie wiem czy mojemu chlopakowi sie podoba moje cialo czy tylko tak mowi...
teraz jjem ciagle same warzywa i owoce i nawet dobrze sie na nich trzymam.postanowilam odzucic slodycze i zajac sie cwiczeniami
chociaz dzis w siebie zwatpilam i zjadlam loda i kilka cukierkow... nie wiedzialam nawet ze tak ciezko jest sie przyznac przed obcymi osobami do porazki...
od jutra znow bede walczyla ze swoim cialem i mam nadzieje ze bedzie lepiej niz dzis...
pozdrawiam

Napisał : xxxwidelecxxx | nie., 05/11/2008 - 17:22

Impreza ekstra. Wyciągnałem Jurka do zupełnie nowego klubu, gdzie zbiera się sama elita, czyli lokalni biznesmeni i ich piękne kochanki. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że nas tam w ogóle wpuścili. Na początku było jakoś dretwo, Jurek nie mógł się odnaleźć w kilmacie. Najlepsze było później. Przy barze stanęły 2 dziewczyny, były po prostu zniewalające. Nie wiem dlaczego, może przez tą sytuację z Iwoną, nagle poczułem przypływ odwagi. Postawiłem im drinki (ałć, droogo) i zaczęliśmy gadkę. Jureczek z początku stremowany, rozkręcił się z czasem i nawet wziął jedną z nich na parkiet. Kurcze dziewczyny były po prostu miodzio. Nie dość, że ładne, to jeszcze inteligentne i przebojowe. Spędziliśmy razem pół imprezy, potem one poszły do innego klubu. Mi szczególnie spodobała się Olga - wysoka długowłosa brunetka - i nawet udało mi się wziąźć jej numer telefonu. Siedzę teraz z komórką i zastanawiam się :zadzwonic, nie zadzwonić. Z Iwonką było jakoś inaczej, może dlatego, że po imprezie wylądowaliśmy w łóżku hehe. Do odwaznych świat należy, w końcu dała mi swój numer i to nawet chętnie, więc nie ma się co czaić. Jurkowi ta druga na przykład nie dała (numeru ).