piłka

Napisał : jacek65 | pt., 11/28/2008 - 01:19

jak wiesz, studiuje w Walii
no i?
wyobraz ty sobie: siedze w kuchni w akademiku, z glosnikow leci behemoth, a ja siedze z polusmiechem (zamyslilem sie na temat pewnej dziewczyny) i ostrze ostrzalka noze (bo tepe byly). W pewnym momencie wchodzi kolezanka z pokoju obok, staje w drzwiach, patrzy na mnie i ucieka. Jak pol godziny nikt nie mial odwagi wejsc do kuchni, zrozumialem, o co im chodzi^^

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : jacek65 | nie., 11/16/2008 - 14:42

Ordynarnie stwierdzam:
skoro wykład jest zaliczany na podstawie listy obecności (vide: przesiedzonych dupogodzin) i nic z niego nie wynoszę (krzesła z serii 'drewniany uśmiech towarzysza Wiesława' pasowałyby wprawdzie do kuchni, ale są trochę wyrajlowane), biorę laptopka i dla zabicia czasu będę pracować z PGRką, tj. ubijać masło, dziergać makatki i inne takie tam 'u prząśniczki siedzą'.

Brzmi jak zabawa w the Sims?
Nooo, to dobrze wygląda. Bo magisterka to jeden wielki zielony dżinks nad głową.

Napisał : jacek65 | czw., 09/18/2008 - 00:05

Witam! Com u was?? Ja własnie zmyłam się z plaży bo kropić zaczeło jednak chmura znikła tak od tak xD Są gigantyczne fale... NAPRAWDE!!!! usiedliśmy daleko od morza bo fale zalewały już nawet bialy piach. Ratownicy wywiesili czerwoną flagę. ( niedziwię się ) . Tak... możliwe, że już się z wami żegnam... Hah,
zobaczyliśmy że statkami żuca na falach i rodzice zaproponowali rejs... O Matko... Może nie żuca nimi tak jak w tedy Reginą, no ale... fale są twarde. I zapewne znów będzie łupało.. Hihi
Mam nadzieje, że wyjdę w jednym kawałku No, a teraz prom, którym płyniemy za 2 dni do Danii. Jest to żegluga Gdańska... no, ale niby gdanska ale w gdańsku to ja nie siedzę

Napisał : eeeeeeeep | nie., 07/13/2008 - 01:18

Mam dla Ciebie ciekawą stronkę ja od początku ciąży tam zaglądam i jestem zadowolona z opisów kolejnych tygodni w kalendarzu ciąży, artykuły są rzeczowe (przynajmniej większość). Dajnie jest móc sprawdzić jak rozwija się fasolka. Na początku co tydzień podchodziłam do Pawła i go szturchałam wiesz co?? dzidziuś ma już XX cm, wiesz co?? maleństwo waży XX gram, za 2 tyg zacznie słyszeć.... Super sprawa. Mam nadzieję że Ci się spodoba.

Napisał : eeeeeeeep | nie., 07/13/2008 - 01:18

Mam dla Ciebie ciekawą stronkę ja od początku ciąży tam zaglądam i jestem zadowolona z opisów kolejnych tygodni w kalendarzu ciąży, artykuły są rzeczowe (przynajmniej większość). Dajnie jest móc sprawdzić jak rozwija się fasolka. Na początku co tydzień podchodziłam do Pawła i go szturchałam wiesz co?? dzidziuś ma już XX cm, wiesz co?? maleństwo waży XX gram, za 2 tyg zacznie słyszeć.... Super sprawa. Mam nadzieję że Ci się spodoba.

Napisał : janunio50 | śr., 07/02/2008 - 19:49

Mania zakupów... Znów wylicytowałam na allegro sari. To już drugie w mojej karierze. Pytam się siebie sama...Po co mi sari? Gdzie ja będę w nim chodziła, to nie wiem ale mam i jestem z niego zadowolona. Tym razy w kolorach jesieni. Może zrobie z niego jakąś elegancką narzutkę na łóżko?
Tak już mam. Widzę coś indyjskiego, i muszę to mieć! Moja niezliczona ilość kolczyków, spódnic, chust, bransoletek...Uwielbiam ubierać się orginalnie :)długie, jak najbardziej kolorowe spódnice, brzęczące bransolety...
A kolczyki uwielbiam najbardziej!Te niebanalne, rzucające się w oczy.
Wchodzę do autobusu i ludzie mają na kogo się patrzeć
Nie znoszę być modna
Ale nie ubiore sari...Nie przesadzajmy

Napisał : cycu14 | czw., 06/26/2008 - 00:24

Mówisz do mnie...
Gestykujesz, strasz sie, probujesz cos...
gdzies...Ale tutaj tylko pustka,wewnetrzna nicosc i przerazenie, az bije przez rece...rozpadasz sie...Widze Cie kazdego dnia, coraz słabsza,mniejszą,delikatniejsza-chociaz wciąż taką samą.Widzę jak nikniesz,jak rozpywasz sie w problemach , jak ten okropny świat zabiera mi Ciebie, kawałek po kawałku,centymetr po cemntymetrze...Jak przeszywa Cie strach,obezwładnia bezsilnosc,nicosc...obojetnosc i panika.Spokojnie,nie bój sie...To jeszcze nie Twoj czas-czuc smak słow na ustach...ktore wcale nie padły.
_____________
Głodowka idzie dobrze, jeszcze nic nie jadłam, ale taka fajna pogoda a mi sie nic nie chce psozla bym dalej spac;/

Napisał : ultim4tr | pon., 06/09/2008 - 20:11

Cześć kochane!
Ale ja się za Wami stęskniłam! . Na wycieczce było W S P A N I A L E. Po za kilkoma momentami, ale nie ważne. Mieszkaliśmy we bardzo ładnym ośrodku i miałam pokój z łazienką xD. Opiekunki też wrzuciły na luz i było lajtowo. W pociągu leżeliśmy każdy na każdym i dosłownie wszystko mnie boli . A jeszcze spóźniliśmy się na pociąg i juz w ogóle nie zdązyliśmy do szkoły (mieliśmy jeszcze na lekcje wrócić). Jestem taaak zmęczona. Spoałam po południu kilka godzin, ale to i tak za mało. Zaraz tez się kładę. Weszłam na momento, żeby coś tu napisać . Jutro opowiem Wam najfajniejsze momenty .
Buziak.

pees: Ash bejb. W kinie też było ZAJEBIŚCIE! I bardzo się cieszę, że sie wreszcie spotkałyśmy

Napisał : zbozowamaslanka | wt., 05/20/2008 - 15:35

Bosz, 29 dni a ja jeszcenie mam nawet zdjęcia...
Ale dziś przyjedzie to nie ma- trza narobić tyle ile sie da. Bosz, ja umarnę chyba z nerwów.
A wogóle- on ma przyjechać a u mnie chata wolna:D
He, i nie będzie myślenia czy ktoś nie wejdzie jak będziemy się całować tudzież robic inne rzeczy;)
Rodzinke na zakupy wysłałam, znaczy po wielkiej wojnie że mam jechać bo nie mam w co sie ubrać i po moim przekonywaniu ze pojechać to mogę ale w niedziele na giełdę pod Stodołe mutter się załamała i stwierdziła że jestem adziewczęca całkiem. I dobrze, nie lubie łazić po sklepach, a ciuchy najchętniej to bym kupowała przez neta. A teraz jej zachwalam jaka to fajna bluze znalazłam, of kors w necie, i że sklep dobry i takie tam bezsensowne rzczy. Znaczy oto ONA;):
Ogólnie pewnie będzie że okropna, ale mam nadzieje ze bedzie jak z glanami- nie podobaja się jak nie wiem, ale mam. Trzymajta kciuki a ja ide się zważyć i zrobic cos do szamania:)

Napisał : ilovedurexxx | pon., 05/19/2008 - 00:35

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje,
uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma;
a wszystkich razem łączyła miłość.

Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, ze niedługo wyspa zatonie.
Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić
wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili.

Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu, miłość poprosiła o pomoc.

Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:

- Bogactwo, czy możesz mnie uratować?

- Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma
tam już miejsca dla ciebie - odpowiedziało Bogactwo.

Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.

- Dumo, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.

- Niestety nie mogę cię wziąć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a
ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z duma podniosła piękne
żagle.

Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek.

- Smutku, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.

- Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, ze chce pozostać sam - odrzekł
Smutek i smutnie powiosłował w dal.

Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak
rozbawiony, ze nie usłyszał nawet wołania o pomoc.

Wydawało się, ze Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu...

Nagle Miłość usłyszała:

- Chodź! Zabiorę cię ze sobą! - powiedział nieznajomy starzec.

Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, ze zapomniała
zapytać, kim jest jej wybawca.

Miłość bardzo chciała się dowiedzieć, kim jest ten tajemniczy starzec.
Zwróciła się o poradę do Wiedzy.

- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował?

- To był Czas - odpowiedziała Wiedza.

- Czas? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł?

- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość - odrzekła Wiedza.

Napisał : heca13 | nie., 05/18/2008 - 02:10

A teraz coś o tzw Nowym Justinie Timberlake czyli Matt Pokora
Matt Pokora, właśc. Mathieu Totta (ur. 26 września 1985) – francuski piosenkarz, tancerz, kompozytor i aktor.

Urodził się w Strasburgu. Jego dziadkowie od strony ojca są Polakami[1]. Ma starszego brata Juliena. Rodzice Matta – Andre i Brigitte – rozwiedli się, kiedy miał 12 lat. Młodość poświęcił grupie Mic Unity. Wziął udział w trzeciej edycji programu Popstars odnosząc sukces na każdym etapie. Razem z Otisem i Lionelem (pozostałymi zwycięzcami Popstars 3) stworzył formację Linkup, która nagrała jeden album i wydała trzy single (w tym jeden nagrany wspólnie z zespołem Blue). W 2004 roku zespół Linkup się rozpadł, ponieważ Matt chciał zacząć solową karierę. Jego styl muzyczny to typowe francuskie R'n'B. Do niedawna był związany z tancerką Sofią Boutellą. W roku 2007 pracował nad swoim trzecim albumem w USA ze znanymi producentami jak na przykład Timbaland lub Ryan Leslie. Album wyszedł 24 marca 2008. Na razie został wydany w 10 krajach. Na jego wersji podstawowej znajduje się 14 piosenek, w tym tylko 2 zaśpiewane są po francusku. W 2008r. weźmie udział w Sopot Festival 2008 i koncercie Hity na czasie w Polsce.

Moim zdaniem niezły

Napisał : cycu14 | sob., 05/17/2008 - 07:33

Płacze sobie. Czasem to lepsze wyjście niż zamykać wszystko w sobie.
Piotr powiedział że nie chce żebym wracała do akademiku tylko mieszkała z nimi bo..nie życzą sobie towarzystwa Sonii . Ma ona na mnie zły wpływ! Tak powiedzieli
Powiedzieli że jest dziwna taka roztrzepana a ja taka spokojna, ze po nocy sie gdzieś włóczymy i oni jej nie znają itd. Aż mi sie nie chce o tym myśleć.
No i przy okazji wyjaśniła sie sprawa kwiatów i zniczy. To Piotr je kupił i poszedł na cmentarz żeby pokazać że sie o mnie troszczy i że on jest teraz moim opiekunem.
Nie sa moimi rodzicami nie będą mną rządzić! Mam 18 lat pójdę do tego akademiku i będę sie spotykać z przyjaciółka nawet jeśli oni tego nie chcą.

W koło cisza..nawet nie ma sie do czego przytulić. Ale nadzieja zawsze pozostaje. Musze to jakoś rozwiązać.
Dobranoc.

Napisał : lukasz636 | pon., 05/12/2008 - 01:38

Życie to jednak nie teatr

…gdyby życie teatrem było jak łatwo by się żyło…

Życie to jednak nie jest teatr
Choć różne grywam w nim role
Tekstów wiele poznałam
Wiele póz wykonałam

Bywam rybą co w morzu pływa
Milczę i z tym jestem szczęśliwa
Dotykiem fala życia mnie pieści
Ogłuchłam na wszystkie wieści

Bywam ptakiem co niebo przemierza
Z przestworzami szukam przymierza
Śpiewem witam dnia nastanie
Szeptem wiatru przemijanie

Życie to jednak nie jest teatr
Bo każda rola inną bywa
Raz jestem smutna
Potem znów szczęśliwa
________________________________
Gdyby życie teatrem było
Nic by mnie w nim nie zaskoczyło

Napisany 2008.02.17

Napisał : michaek890 | śr., 05/07/2008 - 10:16

Ajj zapomniałabym, J. i D. to był taki wycieczkowy romansik, nic poważnego. J. jednak chce byc z kims innym . Znaczy, nie że mi przykro z tego powodu czy coś Ale nie lubie takiego niezdecydowania i 'wybierania: kto pierwszy ten lepszy'.
Ash bejb, ja siedzialam do 4.00!! I jestem nie wyspana, dziś zaspałam na 2 lekcje, ale na szczeście mieliśmy wf. Siedziałamz chlopakami w siłowni. Było fajnie .
A co do tej piosenki, to ja się w niej zakochałam już dawno dawno, za pierwszym razem jak ja usłyszałam . Ja za to Tobie zawdzięczam Cry - Rihanny

Napisał : xstecioo | wt., 05/06/2008 - 14:31

mówisz że nasze mohery są złe?
no jasne!
to obczaj to
92-letnia Kathryn Johnston z Atlanty otworzyła ogień do policjantów w cywilu, którzy chcieli przeprowadzić w jej domu rewizję w poszukiwaniu narkotyków. Policjanci odpowiedzieli ogniem, zabijając starszą panią.
Jak poinformowała w środę telewizja WAGA-TV, Johnston strzelała dość celnie, raniąc policjantów w ręce, nogi i ramiona.
i co powiesz?
...

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : marcin02202 | pon., 05/05/2008 - 20:01

Pokrótce.
Ostatnio elf zaszalał.
Spałam dzisiaj jakieś dwie godziny wszystkiego, no, ale jak się wraca do akademika o wpół do szóstej rano...
Zaczynając od początku:
Zeszła sobota. Salsa. Klub latynoski w Krakowie, ponoć najlepszy. Duuuużo Hiszpanów. I ja. Tańczyłam ponoć pięknie.
Do you have a boyfriend?
Yes, i do have.
That's too bad. You make people dream!
Tylu komplementów dawno nie słyszałam Wyszłam z klubu jako jedna z ostatnich, około 4 nad ranem, a o 10 zaczynałam pracę. Dobrze, że było nadzwyczaj spokojnie, bo mogłam kimnąć godzinkę na taborecie.
Wczoraj. Ja i kumpel, bauns i lans na mieście. Tańczyłam dużo, zebrałam tony komplementów, z których najfajniejsze to
czy ty uczysz tańca?
i
the way you dance makes me feel... atractive!.
Bilans: trzech Francuzów idzie ze mną i maj sis dzisiaj powtarzać wczorajsze cuda na parkiecie.

Działo się dużo więcej, ale jedno wam powiem (Dziewczyny). Jak się chcecie czasem dowartościować na urodzie, idźcie potańczyć z Francuzami albo latynosami. Bajer mają świetny, dobry do słuchania. Byle się na niego tylko nie złapać

I taki tam niusik: mam kontatkty serio it's who you know and who you blow just kiddin'!
Mam szkiełka kontaktowe

Napisał : xxxziemeqxxx | pon., 05/05/2008 - 06:04

Przed chwilą dzwonił do mnie Jot. Poł godziny rozmowy o pierdołach. Opadła złość opadły emocje... Chyba jest ok. Tak sobie myślę że kluczem do niepakowania się w kłopoty jest racjonalne spojrzenie na to co się dzieje i przede wszystkim dystans... Nie wiem jak ja w ogóle mogłam powiedzieć że go kocham... Sama siebie chyba nakręcałam. Pytanie po co.

Napisał : ilovedurexxx | sob., 05/03/2008 - 05:52

W poprzednim wpisie bylo o Viki i jej torebkach Hermes Birkin. Jest ona robiona recznie a zeby ja dostac trzeba cierpliwie czekac. Trzeba za nie zaplacic od 30 000zł do ok 150 000zł. Dla osób ktorych nie stac na taki zakup istnieje alternatywa:) torebka I'm Yours kosztuje ok 450zł i jest inspirowana Birkin:)
mozna ja dostac tutaj:

Napisał : hakerzyfotek | pt., 05/02/2008 - 22:59

Niedługo przesiądziemy się na konie. W dzisiejszym (środowym) FT seria artykułów o tym, w czyich rękach spoczywa los ceny ropy (i przy okazji amerykańskiego dolara) i jak destrukcyjne są to osobowości - wytopią z krajów bogatej triady cały tłuszczyk, w który obrośliśmy. W obliczu tego jestem zrezygnowany, wraca konieczność zbrojnych krucjat na Bliski Wschód (z kanisterkiem).

Napisał : hakerzyfotek | pt., 05/02/2008 - 22:59

Niedługo przesiądziemy się na konie. W dzisiejszym (środowym) FT seria artykułów o tym, w czyich rękach spoczywa los ceny ropy (i przy okazji amerykańskiego dolara) i jak destrukcyjne są to osobowości - wytopią z krajów bogatej triady cały tłuszczyk, w który obrośliśmy. W obliczu tego jestem zrezygnowany, wraca konieczność zbrojnych krucjat na Bliski Wschód (z kanisterkiem).