rap

Napisał : feelovee | nie., 08/17/2008 - 08:15

Hmm 7 lipca już w poniedziałek a ja nie wiem co mam mu kupić. Co by to nie było będzie się mu podobać ale ja bym chciała dać mu coś wyjątkpowego. Cholera nie wiem co to może być.

Poza tym dziś przyjechał po mnie i pojechaliśmy do lasu było milutko Tak sobie siedzieliśmy i zapomnieliśmy o wszystkim no tak zeszło nam się trzy godziny.

Gardło mnie boli nie wiem od czego. Ale ch*j z tym bo ja siedze pisze i wcinam lody czekoladowe :P A co tam

i nie wiem co więcej mogę napisać. Chyba tylko że nadal nie wiem co dać Danielowi na urodziny. A nie o tym już pisałam. No to już tylko pozdro dla wszystkich

Napisał : xxxziemeqxxx | pt., 08/15/2008 - 08:35

Luśka jest wściekła jak osa, bo miała jechać nad jezioro z Sebastianem, a ten ją wykiwał.
Więc jadę z nią! Hurra!
Wyszeprałam z szafy strój dwuczęściowy w paski, jeansowe szorty, top wiązany na szyi i japonki.
Już jestem ubrana i wysmarowana olejkiem - czekam na Luśkę, która od 5 minut nie może się zdecydować - szorty czy miniówka.
O. Krzyczy, że się zdecydowała na miniówkę.
No to heja nad wodę!

Napisał : hakerzyfotek | śr., 07/30/2008 - 15:17

A to nie wszystko z moich relacji z matką.. są dużo poważniejsze sprawy... Np powiedziałam jej,że potrzebuję korepetycji z angola i chciałam iść do jakiejś babeczki żeby mi pomogła przy pisaniu pracy na ustną. nie powiedziałam,że ma mi dać na to kasę czy coś,a ona na mnie nakrzyczała, wyzwała od ułomów i powiedziała,że mam sama dać radę. A na korki z polaka daje mi ciocia... nigdy nei proszę ją o pieniądze na jakieś przyjemności typu kino, nowy ciusz itp, a ona tak często podkreśla,że wyciągam od niej kasę.. w wakaje pracowałam, ksiązki i zeszyty do szkoły kupiłam sama..
heh...

Napisał : ultim4tr | wt., 07/22/2008 - 04:40

wogole smiac mi sie chce z tego wszystkiego ,bo obiecalam sobie ,ze nei bede podchodzila powaznie do facetow.Zawsze jest tak ,ze ma byc loozny uklad pozniej sie zakochuja i jest kwas a moglo byc tak milo przez dluzszy czas.Na poczatku zgadzaja sie na moja mysze a pozniej sa o nia zazdrosni i musze wybierac.... i takie tam!
A teraz wydaje mi sie ze jest idealnie
Mam swojego miska,myszke i kochanka wszech czasow hahaha

Napisał : szmatka5 | czw., 07/10/2008 - 02:01

postanowilam sobie ze zajme sie fotografowaniem ciekawych widoczkow... nie bede sie tak nudzic a i szybciej mi zleci czekanie na odpowiedz mojego Pysia co do Nas...
*widoczek z mojego okna... kawalek zaj******j kamienicy poniemieckiej i sliczne blekitne niebo...

ide zaraz do media markt
musze dokupic sluchawki do mp3 bo zepsulam

Napisał : hakerzyfotek | sob., 07/05/2008 - 06:04

Hejka dzisiaj będzie kilka ciekawostek dla nie wtajemniczonych o Eragonie:
Film ten opowiada o chłopcu, który znajduje kamień okazuje się że jest to jednak jajo z którego wykluwa się smoczyca o imieniu Saphira.Chłopiec dowiaduje się że został smoczym jeźdźcem czego go teraz wiele przygód wraz ze swoją wierną przyjaciółką Saphirą... Bardzo polecam ten film... następna notka powinna być jutro a jeśli się uda to nawet dzisiaj...A teraz kilka zdjątek z Eragona

Napisał : ilovedurexxx | czw., 07/03/2008 - 07:30

Identyfikacja numerow w Orange i Plusie w sofcie 1.1.3:

w 1.1.3 tradycyjnie sa jaja z identyfikacja numerow, jako ze nie dziala iWorld ani z tego co przerobilem, zadne inne rozwiazanie one click

Aha - w Erze dziwnym sposobem, ten trick nie jest potrzebny, po prostu wszystko dziala:

1. Pobrac i rozpakowac.

WAZNE:

W pliku fabrycznie nie ma reguly identyfikujacej nasze numery. Dlatego w rozpakowanym katalogu 1.1.3/Support/ w pliku PhoneNumberTemplates.txt nalezy zamienic:

// Poland [pl]

na:

// Poland [pl]
pl 48 00 0 - #########

... i calosc zapisac.

2. Zalogowac sie po sftp na swoj telefon, wejsc do katalogu /System/Library/Frameworks/AppSupport.framework/

3. Wrzucic do tego katalogu CALA zawartosc rozpakowanego katalogu 1.1.3/ . Jezeli poprawnie to robisz, Twoj klient SFTP zapyta czy chcesz nadpisac AppSupport. Oczywiscie - tak.

Zrestartuj iPhone. Voila.

Napisał : xchochlikxyz | wt., 06/17/2008 - 11:48

ale wiesz ... myślę coś robić tak od pażdziernika, tylko ciężko coś oblukac,
robota leży na ulicy, wystarczy się po nią schylić
no ja się się schylałem, a nieraz nawet i mnie nie chcieli
bo to trzeba zdjąć spodnie...

Podoba się? Oceń wpis na

Starsze wpisy - kliknij tutaj ->

Napisał : applejack | śr., 06/11/2008 - 14:28

Dupa! Dupa dupa dupa!!!
Tyle się rozpisałam, a tu trach, źle kliknęłam i wszystko poszło się jebać!
Nie chce mi się tego jeszcze raz pisać...
Chyba że streszczę w punktach:
1). Bób mi się skończył!
2). Chyba pójdę go kupić, czy 7,99zł/kg to dużo???
3). Muszę iść do lekarza na 12:oo.
4). Rodzice dzisiaj wracają. Mieli być w czwartek.
5). Skoczę na chwilkę do domu, jeśli będą to pogadam z nimi, jak nie to wracam do T.
6). Na dzień dobry miałam zajebisty sex i teraz mam dobry humor i siłę na stawienie czoła dzisiejszym wyzwaniom (czyli leżeniu i obijaniu się)
7). Ech... zjadłam śniadanko i jest mi dobrze.
Nie chce mi się iść do lekarza...

Napisał : lukasz636 | pon., 06/09/2008 - 19:07

ok...
przyznaję się...
przed chwilą usunęłam nieprzjemny komentarz od anonimowego gościa..., wyśmiewał się z mojego wpisu na temat choroby, to było troszkę wstdliwe, może nie powinnam była o tym wspominać... Jego słowa były przykre, poczułam złość na brak zrozumienia z jego strony, bo co on może wiedzieć na ten temat... Teraz tak sobie myślę, że przecież piszemy tutaj na forum publicznym i powinniśmy się liczyć także z takimi właśnie negatywnymi odzewami innych... zwyczajna hipokryzja, najwidoczniej zależy nam jedynie na popieraniu naszych stanowisk, wspieraniu, współczuciu itd. Muszę to przemyśleć...

Napisał : hakerzyfotek | pon., 06/09/2008 - 18:55

Mnóstwo pytań; niewiele zadowalających odpowiedzi, czyli dlaczego Bóg nie ingerował w czasie Holocaustu, dlaczego nie reaguje gdy komuś dzieje się krzywda ? myśli

Bardzo często wielu ludzi zadaje sobie pytanie dlaczego na wszelkie zło na świecie pozwala Bóg, gdzie Bóg jest gdy krzywdzone są dzieci jak w tym przypadku:
Tatuś usmażył swe dziecko w mikrofalówce
Bardzo wiele katastrof i tragedii dzieje się co dzień na świecie Inni z kolei posuwają się o jeden stopień za daleko i składają:
Pozew do sądu przeciwko Bogu ! (za zło które wyrządza na ziemi)

Ale czy naprawdę Bóg jest winny ?
RANKIEM 1 listopada 1755 roku, gdy większość mieszkańców Lizbony była w kościołach, miasto nawiedziło potężne trzęsienie ziemi. Tysiące budynków legło w gruzach, a dziesiątki tysięcy ludzi straciło życie.
Wkrótce po tej tragedii francuski pisarz Wolter opublikował swój Poemat o zagładzie Lizbony, w którym odrzucił twierdzenie, jakoby katastrofa ta była karą Bożą za grzechy ludzi. Przyznając, że niezwykle trudno jest zrozumieć lub wytłumaczyć, dlaczego dochodzi do takich tragedii, napisał:
Oczywiście Wolter nie był pierwszym człowiekiem, któremu nasunęły się pytania dotyczące Boga. Tragedie i klęski żywiołowe zawsze wzbudzały wątpliwości w ludzkich umysłach. Tysiące lat temu Hiob, który stracił wszystkie dzieci, a sam zapadł na straszną chorobę, pytał: Po cóż daje on [Bóg] światło strapionemu, a życie zgorzkniałym na duszy?
(Hioba 3:20). Obecnie niejeden zastanawia się, jak dobry i kochający Bóg może pozostawać bierny w obliczu tylu cierpień i niesprawiedliwości.
Doniesienia o głodzie, wojnach, chorobach i śmierci skłaniają wielu do całkowitego odrzucenia wiary w Stwórcę, który troszczy się o ludzi.
Pewien filozof będący ateistą zauważył: Nic nie usprawiedliwienia dla Boga, który pozwala, by cierpiało dziecko (...) -chyba że on nie istnieje. Do wyciągnięcia podobnych wniosków niejednego pobudziły straszliwe tragedie, takie jak holocaust podczas II wojny światowej. Zauważmy, co na ten temat powiedział pewien żydowski pisarz: Najprostszym wyjaśnieniem Oświęcimia jest to, że nie ma Boga, który ingeruje w ludzkie sprawy. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego w roku 1997 we Francji - kraju w większości katolickim -około 40 procent Francuzów powątpiewa w istnienie Boga z powodu aktów ludobójstwa, na przykład tego, do którego w roku 1994 doszło w Ruandzie.

Przeszkoda dla wiary?
Dlaczego Bóg nie interweniuje, by zapobiec tragicznym wydarzeniom?
Pewien człowiek historyk przyznaje, że dla wielu pytanie to stanowi poważną przeszkodę w wierze. Zapytał: Czyż możliwa jest wiara w Boga, który bezczynnie patrzy i nawet nie ruszy palcem, gdy miliony niewinnych ludzi umiera, a całe narody są bestialsko mordowane?
Czy można pogodzić istnienie miłosiernego i wszechmocnego Boga, którego przedstawia Biblia, z bezmiarem ludzkiego cierpienia? Czy podejmuje On działania, by zapobiec jednostkowym lub zbiorowym tragediom? Czy obecnie cokolwiek dla nas robi? Czy istnieje, jak to ujął Wolter, Bóg, który przemawia do ludzi i odpowiada na te pytania?

Jakie działania Bóg podejmuje obecnie?

Nie oznacza to jednak, że na razie Bóg obojętnie przygląda się cierpieniom. Dzisiaj daje On wszystkim ludziom, bez względu na ich pochodzenie etniczne czy społeczne, sposobność poznawania Go oraz nawiązania z Nim osobistej więzi (l Tymoteusza 2:3, 4). Jezus opisał to następująco: Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie postał, go nie pociągnie (Jana 6:44). Bóg pociąga do siebie szczerych ludzi poprzez wieść o Królestwie, którą na całym świecie ogłaszają Jego słudzy.
Co więcej, Bóg bezpośrednio oddziałuje na życie tych, którzy chętnie poddają się Jego kierownictwu. Posługując się swym świętym duchem, otwiera ich serca, by zrozumieli Jego wolę i dostosowali się do Jego wymagań (Dzieje 16:14). Możliwość zdobycia wiedzy o Bogu oraz o Jego Słowie i zamierzeniu wyraźnie potwierdza, że miłościwie interesuje się On każdym z nas (Jana 17:3).
Obecnie Bóg nie dokonuje cudów, by ratować swych sług, ale wspiera ich duchem świętym, dzięki czemu potrafią sobie radzić w każdej sytuacji (2 Koryntian 4:7). Apostoł Paweł napisał: Do wszystkiego mam siłę dzięki temu, który mi udziela mocy (Filipian 4:13).
Mamy więc wszelkie powody, by każdego dnia okazywać Bogu wdzięczność za to, że żyjemy, i za daną przez Niego nadzieję na życie wieczne w świecie, w którym już nie będzie cierpień. Czym odpłacę Bogu za wszystkie jego dobrodziejstwa wobec mnie? - pytał psalmista. Kielich wspaniałego wybawienia podniosę i będę wzywał imienia (Psalm 116:12,13). Regularne czytanie biblii pomoże ci zrozumieć, co Bóg zrobił, co robi obecnie i czego jeszcze dokona, byś już teraz mógł być szczęśliwy i byś miał niezawodną nadzieję na przyszłość (l Tymoteusza 4:8 ).

Napisał : cycu14 | sob., 05/31/2008 - 03:45

No tak, ja z Jonaszem czuję się najswobodniej... Lubię jego słodko - gorzki humor, lubię smak jego słów. Co nie znaczy, że Agnieszki nie cenię i nie lubię! Wręcz przeciwnie...

Kochać za młodu się nie chciało,
gdy się kochało, to nie dość,
cóż winne zbyt leniwe ciało,
cóż winien niełaskawy los? ...
Nie dosyć człowiek był szalony,
nie dosyć śmiały, nie dość zły,
niegotów polec za androny,
niegotów błądzić pośród mgły.
Wypić za młodu się nie chciało,
a gdy się piło, to nie dość,
cóż winne nazbyt trzeźwe ciało,
cóż winien zbyt łaskawy los.
Nie dosyć człowiek był zalany,
nie dosyć śmiały, nie dość zły,
niegotów skonać za banały,
niegotów brodzić pośród mgły.
Dziś by się piło i kochało,
gdzieś by się gnało pośród mgły,
gdyby choć echo zawołało,
gdyby zapukał ktoś do drzwi,
dziś by się śniło i cierpiało,
dziś by się gnało pośród mgły,
gdyby choć echo zawołało,
o gdyby, gdyby, gdyby, gdy! ...

Spróbuję do tego nie dopuścić.

Napisał : eeeeeeeep | śr., 05/21/2008 - 12:24

cóż za piękna pogoda:) wręcz idealna, na wylegiwanie się pod gołym niebem na leżaczku... ale żeby chociaż była do tego sposobność... na balkonie to jakoś tak... nijak;p Wczoraj byłam z przyjaciółkami na śnie Kasandry, polecam. Film może na początku zdawać się nudny, wręcz banalny, ale gdy zostaje popełnione zabójstwo.. to akcja się rozkręca, film wtedy zmienia się o 180 stopni, koniec jest naprawdę zaskakujący:) Już miałam ochotę wyjść z sali, ale co tam, zostałam:) jeszcze bileter mnie wkurzył, starszy był o jakieś 4 lata czy 3 i : przy biletach rzucił tekstem: dzieci nie kłamią... Chciałam mu już grzecznie odpowiedzieć, ale sobie odpuściłam. Typowe zachowanie niedojrzałego człowieka z świeżym dowodem. No takie mam wrażenie i już. w poniedziałek nie idę do szkoły, mam badania w poradni psychologiczno pedagogicznej, o doradztwo zawodowe chodzi:) Potem koło 11 pójdę do Kasi po lekcje i dzień wolny:) ale trzeba będzie geografię wkuć... nie cierpię... ale geografia ciekawa jest:) Nie ma to jak pozytywne podejście do sprawy:)Ok, kończę, trzeba się jeszcze przygotować do kibicowania Robertowi Kubicy:) pamiętajcie, o 14 w polsacie:) trzymać kciuki!

Napisał : jacek65 | pon., 05/19/2008 - 19:24

Myślę o Tobie mój skarbie kochany,
bo jesteś przezemnie na całe życie wybrany.
Tęsknię za Toba ze wszystkich sił
i bardzo pragnę abyś tu ze mną był.
Wiedz, że jesteś zawsze w mym sercu
i bardzo pragnę stanąć z Tobą na ślubnym kobiercu.
Jesteś mym szczęściem i moją radością
i bardzo pragnę być twoją wiecznością!

Napisał : robert196726 | sob., 05/17/2008 - 09:54

11.08

Dziś kończy 18 lat, to nie możliwe przecież pamiętam jak był w moim wieku.
Nie wiem co sie stało z tym czasem, jakoś niewidzialnie mi uciekł.

Dziś coś ostatecznie we mnie pękło , zbierało się na to od dawna, już nie było tego czegoś jak dawniej gdy go widziałam, po prostu się skończyło.

Mimo wszystko nie uważam tego czasu za stracony,
choć nie umiem też szczerze powiedzieć było, minęło.

choć wiem że nigdy nie będziesz o tym wiedział ale
'Jest pewna cząstka mnie która należy tylko do Ciebie'

3 wiosny,zimy,jesienie,lata, prawie 3 lata.

Napisał : lukasz636 | pon., 05/12/2008 - 01:38

Życie to jednak nie teatr

…gdyby życie teatrem było jak łatwo by się żyło…

Życie to jednak nie jest teatr
Choć różne grywam w nim role
Tekstów wiele poznałam
Wiele póz wykonałam

Bywam rybą co w morzu pływa
Milczę i z tym jestem szczęśliwa
Dotykiem fala życia mnie pieści
Ogłuchłam na wszystkie wieści

Bywam ptakiem co niebo przemierza
Z przestworzami szukam przymierza
Śpiewem witam dnia nastanie
Szeptem wiatru przemijanie

Życie to jednak nie jest teatr
Bo każda rola inną bywa
Raz jestem smutna
Potem znów szczęśliwa
________________________________
Gdyby życie teatrem było
Nic by mnie w nim nie zaskoczyło

Napisany 2008.02.17

Napisał : heca13 | pon., 04/28/2008 - 12:21

Polski serwis rozpowszechniający pliki video w formacie .rmvb został wyłączony stało sie tak za sprawą donosu.Oto komunikat jaki otrzymali właściciele serwisu od firmy hostującej:

On yours server is active bittorrent tracker. He is breaking the international and European law. He is making available files thanks to which taking pirate copies of films and the software is possible. If he won't be excluded I will be forced to notify german police and antipiracy organizations.

Napisał : applejack | pon., 04/14/2008 - 18:19

Yołek Wam
Dzień podobny do tych co ostatnio. I jeszcze teraz ta burza...

Ach jak ja żałuję, że mieszkam w takim zadupiu jak Lesko.Wiecie w ogóle gdzie to jest? Pewnie nie - w Bieszczadach, prawda ładnie tu i cicho. Czasami można gdzieś wyjechać w głąb itd. lubię takie klimaty - sam mam już wizję mojego domu jaki bym chciał mieć znaczy mam dwie. Jedna to dom na wzgórzu, a na dole rzeka obrośnięta drzewami ach jak sobie wyobrażę jaki miałbym widok z domu. Widok z balkonu mógłby być jak na fotce niżej albo nie jeszcze bardziej dzikszy ! Jadalnia z wielkimi oknami na tę rzekę bez ścian same okna. Obok kuchnia itd. Druga wizja mojego domu to morze, ale nie to Bałtyckie najbardziej odpowiadałoby mi śródziemne o tak dom we Włoszech - jeden z ulubionych krajów. Dom jakiś podobny do tamtego, ale balkon musi być na morze wielki taras na zachód słońca. I dużo zboża wokół o tak bardzo dużo zboża - nie żebym bym rolnikiem ale zapach zboża i w ogóle jest The best . I mieszkać tak z 10 minut rowerkiem do miasta . No a przy pierwszej wizji wiadomo do miasta daleko, kto się buduje w takim dzikim miejscu no ale trudno trzeba przeboleć. Dobra wracając do sedna sprawy Bieszczady są spoko ale nie teraz, wolałbym mieszkać w większym mieście np. Kraków, Warszawa, Gdańsk, Łódź, Wrocław. No ale nie Lesko... Co tu można robić? (kurwa przeciąłem sobie język jak boli w tej chwili poszedłem coś zrobić walnąłem się w ścianę niechcący i trzask przegryzłem język) No właśnie co tu można robić? Teoretycznie i praktycznie Nic ciekawego. Nie ma jakichś Castingów wszędzie daleko do większych miast gdzie się odbywają i w ogóle no ale trzeba jakoś sobie radzić . Nie ma nawet basenu, jakiejś rozrywki na spędzenie czasu. Najbliższe sklepy są 15Km stąd ale fest co to za sklepy... Dopiero gdzieś dalej jakaś galeria najbliższa w Rzeszowie no ale nie zawsze mozna tam wpaść np. po szkole...

Dobra koniec gadania I tka dużo opowiedziałem, gadając o Bieszczadach i moim zadupiu przy okazji opisałem swoje jedno z marzeń.

WSZ & CNE - Jeszcze Raz

Myslovic - Noc

Jay Sean - Stay

PS: W dalszym ciągu poszukuję tych okularków i bransoletek

Napisał : ilovedurexxx | wt., 04/08/2008 - 01:01

Lubimy patrzeć na Miley Cyrus (zobacz tapety). Ale nie wtedy, gdy wypacykowana robi kocie miny przed aparatami. My lubimy Miley, kiedy jest zwykłą dziewczyną.

Dlatego pokazujemy Wam kilka fotek zrobionych gwiazdce w czasie piątkowego występu dla ABC Good Morning America. Miley wygląda na nich jak kowbojka. A jak się bawi! Trzeba przyznać, że to prawdziwy wulkan energii.

A poza tym jest taka zdrowa, rumiana i zadowolona, że aż miło popatrzeć!

Napisał : hakerzyfotek | śr., 04/02/2008 - 17:24

Witam wszystkich.
Przedewszystkim cieszę się z powrotu Eveee już zaczynałam się martwić
Byłam dzisiaj w solarium. Potem u fryzjerki. Ona nie lubi robić przy moich włosach bo są długie, grube i gęste. Ale też nie ma dużo roboty bo są zadbane i lśniące. Zrobiłam sobie tipsy jak francuski manicure zamiast niebiesko zielonych. Koleżance kupiłam śliczną lampkę na biurko z bardzo pięknym i ozdobnym tym czymś co się zakłada na lampki. Będzie zadowolona.
Na zakupach byłam z kumpelą. Na mieście zjadłam wielką porcję truskawkowo waniliowych lodów w kawiarence. Nagle do stolika dosiadł się P. (nie będę pisać x tylko P od pierwszej litery imienia ). Popatrzył na mnie zalotnym wzrokiem i z nadzieją w głosie spytał czy przyjdę na imprezę. Zażartowałam, że nie wiem jeszcze. A On na to, że beze mnie nie będzie udanej imprezy. Teraz już wiem, że muszę przyjść, bo ktoś na mnie czeka
Już nie moge się doczekać. Kupiłam sobie specjalnie na tą okazję branzoletkę z cyrkoni. Ubiorę do niej kolczyki od kuzynki co dostałam na Dzień Dziecka.
I koronkowe majteczki