Wogole jakas jestem rozjebana nie wiem czy to kurwa wiosenne przesilenie czy chuj wie co.Spac mi sie chce non stop! Standardowo chodzilam spac kolo 2 w nocy a teraz czizas krajst juz mi sie po 22 oczka zamykaja.Choc fakt faktem gnilam do 11 w loku a teraz wstaje o 7 ;p Ciekawe ile ja jeszcze wytrzymam w tej pracy!
Jest tak kurewsko nudna,ze masakra tylko cyferki i cyferki i cyferki ...
Wolalabym malowac tecze na scianach ;p tylko czy za te tecze placa ?
Wogole cos mi ostatnio teczowo odjebalo;p
A to nie wszystko z moich relacji z matką.. są dużo poważniejsze sprawy... Np powiedziałam jej,że potrzebuję korepetycji z angola i chciałam iść do jakiejś babeczki żeby mi pomogła przy pisaniu pracy na ustną. nie powiedziałam,że ma mi dać na to kasę czy coś,a ona na mnie nakrzyczała, wyzwała od ułomów i powiedziała,że mam sama dać radę. A na korki z polaka daje mi ciocia... nigdy nei proszę ją o pieniądze na jakieś przyjemności typu kino, nowy ciusz itp, a ona tak często podkreśla,że wyciągam od niej kasę.. w wakaje pracowałam, ksiązki i zeszyty do szkoły kupiłam sama..
heh...
Telefony z klapką są złeee.
Nie będę jednak wyjątkowo punktować dlaczego. Są złe i już. Są złe same w sobie, złe , złośliwe rzeczy martwe o przewrotnej mentalności -.- .
Na dworze wciąż zimno, jednak bez ujemnych temperatur z czego się niemożebnie wręcz cieszę.
Humor mi dopisuje, choć jest równie przewrotny co mój telefon z klapką do tego robię się nieprzewidywalna. Coś jakby SNP na dłuższą metę i bez konkretnego powodu. Poza tym robię się roztrzepana bardziej niż zwykle. Podłogę umyłam cytrynką do herbaty a mąkę wsypałam do cukierniczki. Chociaż...nie zawsze taka byłam. Chciałam się jeszcze pochwalić moim ostatnim wypiekiem - babką bez cukru. Jadalna , ba! podobno nawet smaczna. O ile pieczenie mi ostatnimi czasy nie wychodzi dla równowagi gotowanie jak najbardziej. W końcu nauczyłam się robić sosy o odpowiedniej konsystencji. Nie półprzeźroczysta woda i nie zawiesin z której nie da się wyciągnąć łyżki ^_^. Z cyklu bzdurne różności - mój pies jest znów na diecie. Nie wiem jak długo wytrzymamy. On radzi sobie świetnie. Nawet zaczął nas szkolić. Wiem już, że nie zostawia się jedzenia bez opieki na więcej niż 5- 10 sekund (szybki jest). W ramach protestu wyżera jedzenie szynszyla i przesiaduje w jego klatce.
Zastanawiam się też czy nie zatrudnić go jako dublera kota ze Shrecka - ten sam wyraz pyszczka i oczy zabiedzonej sierotki. Koniec końców jem tylko poza domem. Kiedy widzę ten wzrok pełen wyrzutu jakoś mija mi apetyt. Nie to żeby Dark głodny chodził, co to , to nie. Mój pies wychodzi jednak z założenia, że zwykła karma, jest dla zwykłych Burków. A on to co innego - śwatowiec. W końcu ciężko pracuje ganiając listonosza (jak tylko zdoła się przemknąć pod nogami), szczekając (zazwyczaj wtedy gdy ma na to ochotę, konkretne sytuacje nie są mu potrzebne) i obskakując gości (co przy jego pazurach kończy się licznymi przepraszam za Niego i zadrapaniami gości).
Przyznam się szczerze, że jego dieta wynika też z moich egoistycznych pobudek. Czipsy, cola , orzeszki, czekolada i capuccino to moje jedzenie na doła. Przegiął gdy ostatnio po kryjomu opróżnił mi cały schowek i w sytuacji awaryjnej nic nie zostało(jakiś łzawy film oglądałam - tak mi też czasem zdarza się zachowywać po babsku).
Tak w ogóle to nie ma większego zła niż zabranie mi w czasie 'doła' kakaa, czy Hieronima(ulubiony pluszak).
Z cyklu aktualności.
Walentynki.
Co roku mam ten sam dylemat - olać jako komercyjne (bądź co bądź uczucia powinno się okazywać codziennie a nie od święta), czy obchodzić i dołączyć do słodkiej 'szopki'. Pewnie nie byłabym taka sceptycznie nastawiona, gdyby nie ów komercyjny, tandetny i do bólu przesłodzony boom na serduszka, kwiatki i zewsząd nas ścigające to idealny prezent dla Twojej/jego Partnera/Partnerki.
Właśnie - te prezenty. Szał zarówno wzorów i pomysłów jak i cen. A przecież najpiękniejszy prezent to wykonany własnoręcznie, lub po prostu dobrze przemyślany drobiazg czy kwiat. Po prostu symboliczny - że się myśli, pamięta.
Pewnie walentynki wykorzystam tak jak w zeszłym roku ;].
Nie tylko dzień 'Miłości' przez duże M , ale też dzień przyjaźni. Fajnie jest 'oblecieć' znajomych i złożyć im życzenia.Niektórzy nie mają sympatii i walentynki spędzają sami.Dobrze im czasem przypomnieć, że cały Świat tym jednym dzień nie stara się napiętnować wszystkich Singli.
Dzisiejszy odcinek Z życia gada sponsorowała literka D jak Dobranoc
zagubiona bez internetowej przestrzeni na dwa dni przez burzę na szczęście mój najlepszy i najmądrzejszy brat pod słońcem zreperował to co zepsuła burza i mogę się tu na chwilę chociaż pojawić..
dziś praca szybki lunch? (jak to amerykańsko brzmi)z koleżankami kieliszek martini no i powrót do domu.. teraz mam ochotę tylko na dłuuuugą kąpiel i odpoczynek a jutro od nowa kierat pracowniczy.. czuję się jak niewolnik..
no i cały czas gdzieś tam towarzyszy mi w głowie A.
Aby każdemu przypomnieć jak działa sieć bitorrent pozwolę sobie zacytowac wiki:
protokół wymiany i dystrybucji plików przez Internet, którego celem jest odciążenie łączy serwera udostępniającego pliki. Jego największą zaletą w porównaniu do protokołu HTTP jest podział pasma pomiędzy osoby, które w tym samym czasie pobierają dany plik. Oznacza to, że użytkownik w czasie pobierania wysyła fragmenty pliku innym użytkownikom.
System jest zintegrowany ze stroną WWW serwera, a sam proces pobierania plików od strony użytkownika wygląda podobnie do kopiowania plików za pośrednictwem protokołu HTTP. Od strony serwera system składa się z udostępnionych publicznie metaplików o rozszerzeniu .torrent, trackera (opisany niżej w sekcji Podstawowe pojęcia) oraz programu wysyłającego pliki. Oryginalny klient protokołu BitTorrent, który także nosi nazwę BitTorrent, dostępny jest w wersjach dla systemów MS Windows, Mac OS X oraz Linux.
Siemka!!
Wprawdzie skończyły mi się ferie ale są rekolekcje!
Więc przez 3 dni wolne od szkoły!! JUPI !!
Te rekolekcje prowadzi suuper zakręcony o.Czesław !!
Teraz wiem ze Czesie są zakręceni na maksa!!
A u mnie wszystko oki!
Tylko mnie troche noga jeszcze boli( od jakiś 3 dni noga mnie boli)
A i w sobotę przywieżli mi do domu nowe meble(stół krzesła kanapę i fotel)
Wkońcu nowe meble!!
Jaki teledysk chcielibyście zobaczyć na moim blogu??
Odpowiedzi piszcie w komentarzach!!
Każdy kto odpowie dostanie jeden komentarz!!
Wróciłem. Właśnie wszedłem do domu. Padam na pysk, ale jestem przynajmniej pięknie opalony, wytańczony, wykorzystany* i obkuty w egzotyczne alkohole. I kompletnie spłukany, ale to nic - spodziewałem się, że to się tak skończy. ;p
Poopowiadam więcej jutro. Albo pojutrze**.
*kooocham zagraniczne nocne kluby <3
**jak teraz się położę spać (wcześniej kąpiel), tak obudzę się pewnie o jakiejś 13:30, a do tego trzeba się będzie rozpakować, powrzucać rzeczy do prania i w ogóle górę innych powyjazdowych rzeczy zrobić.
Britney sobotę spędziła wraz z ojcem i przyjaciółmi na meczu Baseball'a na stadionie Dodger
W drodze powrotnej Brit wyskoczyła na siu, siu do baru Carl's Jr. I tak złapali ją Paparazzi.
Brit wygląda na zadowoloną z owego wyjazdu:)
Na zrobionych przez Papsów fotkach wygląda na wesołą:) Miło...
Oczekiwania finansowe młodych inżynierów lokują się na stosunkowo wysokim poziomie. Respondenci zostali spytani o satysfakcjonujące wynagrodzenie zaraz po studiach, czyli w większości przypadków jeszcze bez doświadczenia zawodowego. Niecałe 2% osób zgodziłoby się na pensję poniżej 1,5 tysiąca złotych netto, około 27% wskazało przedział między 1,5 a 2 tysiące złotych, najwięcej osób - 45% byłoby zadowolone z pensji na poziomie 2-3 tysiące złotych, 22% wybrało przedział od 3000 do 5000 złotych.
---------------------
Albo pracuję za dużo, albo mam za dużo szczęścia, albo Polscy inżynierowie mają naprawdę niewysokie wymagania.
Ja pierdolę, kurwa mać! Chuj im w dupę!
Jebana szmata w pizdę wyruchana, lachociąg pierdolony, karakan zryty! Zerżnięta pizda, blaza jebana! Kurwiszcze zajebane, pierdolona zdzira w dupę wyruchana z ospermionym językiem i warą rozciagnięta od ssania pałki. Szmacisko rozjebane, pierdolony niedorób!
Przepraszam, musiałam z siebie wyrzucić cały jad na wieść o wygranej tego szmaciska.
Teraz na serio mogę iść spać. Dobranoc.
nanaa otworzyłam w końcu wiadomośc wszystko wygląda ok.
1 maja nie 2 [mała zmiana ] mam te ognisko na bank ^^
7-10 juwenalia w mieście XXX
będziem się bawic
do tego zdjęcia sesyjne będą jak wezmę aparat
fajniusio się dzieje w końcu czuję że żyję
troszkę przysnęłam ale teraz siedzę nad książkami, pora się uczyc bo mam zaległości z gramatyki co by Aniela bardzo mnie nie chwaliła to i tak jestem do tyłu ;/
pora zacząc poważnie podchodzic do niektórych przedmiotów...
sesja już niedługo. a ja nie chcę poprawki nie na wakacje ;/
niom
koniec czwartku. jestem po reedsie, moj facet po wypłacie:P ( czyt. wypłate zeżarła gitara elektryczna i reeds któego wyduldałam:) no .. prawie dwa:P) rodizce pojechali dzisiaj do bielska i mam wolną chatę. jutro piątek więc powinnam sie poządnie schlać hehe:)
nie wiem co sie ze mna ostatnio dzieje ale wogole nie mam ochoty na fajki.. moze przez to ze mam ochote na mojego kochanego M.? hih:) cóż. zaczynam się bać:PP bo wychodzi na to ze on jest bardziej uzależniający niż fajki i tym podobne uzalezniające kociokwiki..
ostatni dzień roboty w tym tygodniu.. jejku ja mam tego tak niesamowicie dosc ze to jest wrecz niewyobrażalne.. dzisiaj przynajmniej dogadywałam sobie z jarkiem i przemkiem i hmm markiem i gadałam z panem wieśkiem.. więc nie było AŻ tak nudno jak zwykle.. ehh ide sobie podciąć włosy i spać hihi:P beddzie zawsze jakoś troche inaczej:D bye;p
__________________________________________________
You're my past my future
My all my everything
My six in the morning when the clock rings
And I open up my eyes to a new day
My laughs my frowns
My ups my downs
It's the feeling that you get
When you know that something's true
When I think of love I think of you...
__________________________________________________
Oh Yeaaa!!
Boski dzień, boskie lekcje, boski nastrój...
Oczywiście najlepiej było na religii, a jaaak
Rozmawialiśmy o czystości ciała i umysłu OCZYWIŚCIE według naszego księdza wszystkie rzeczy polegające OGÓLNIE na kontakcie dwóch osób, jest to grzech. Hehe^^ np. osobiście muszę przyznać, że nie wiedziałam że francuski pocałunek to jest grzech... ale tak twierdzi nasz ksiądz więc pewnie tak jest. W końcu jest to osobaznająca wszystkie tego rodzaju odruchy... HiHi ^^ Najlepsze były pytania naszego P Czy grzechem jest gdy dziewczyna robi chłopakowi loda- oto jedno z nich
Czy modelka ma grzech jeżeli rozbiera się do zdjęć- kolejne z cyklu dzisiejszych pytań na religii
Czy grzechem jest jeżeli chłopak złapie dziewczynę za dupe- następne
Czy dziewczyna ma grzech jeżeli wkłada sobie palec do cipy- LoL ^^
Te wszystkie pytania, a nawet jeszcze więcej,tylko że nie pamiętam zadał na religii dzisiaj nasz kochany P. A nasz ksiadz, oczywiście musiał odpowiedzieć na te pytania... Nie miał w końcu wyboru. Ciekawy uczeń i jeszcze ciekawsi jesgo koledzy... Ach^^ Co był <<ŚmiCh>> to ja nie moge
Czwartek:) 07.08.2008
Rano jak wstałam poszłam wziąć prysznic, ubrałam się, zjadłam hamburgera, wysuszyłam głowę i pojechaliśmy na zakupy. Edytka mi kupiła spodnie [dziękuję ] i dołożyła mi do paska [też dziękuję ]. Adamek strasznie zaczął płakać, bo mu ząbek się przebił, i bardzo go musiało boleć... Szkoda mi go było... Jak wróciliśmy do domku, napiliśmy sie kawy mrożonej, Kacperkowi zrobiłam zdjęcie w nowym komplecie piłkarskim, wrzuciłam zdjęcia na kompa i zaczęłam tu pisać. Teraz mykam, bo trzeba skosić resztę trawnika, posprzątać i chcę jeszcze umyć i posprzątać Edytce auto między nnymi w ramach podziękowania ;P. Zaraz wstawię fotki spodni i paska
HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.
HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.
stracilam rachube czasu, nie mam pojecia jaki dzis dzien, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy to sroda a moze sobota... niech ucieka, czuje sie okropnie bezsilna bedac tak daleko.. czy faceci sa wierni(??) T. zarzeka sie, ze tak i mu ufam, ale nie moge Go kontrolowac tak jak On mnie ... nie zycze nikomu byc w zwiazku na odleglosc i to jeszcze taki szmat czasu, przykre ale chyba bardziej jednoczy i zbliza, bardziej sie mozna poznac na ludziach, taka proba czasu... ja moglabym na niego czekac i cale zycie, naszczescie nie bedzie to potrzebne:)
Po prostu kocham małe dzieci. Wszystko co wpada im w rączki dziwnym trafem od razu zaczyna się psuć. Wiem, ze sama kiedyś byłam mała, ale nie było takich wynalazków jak telefon komórkowy, dlatego nie mogłam nim tak rzucić żeby rozpadł się na kilka części. I wcale nie jestem zła z tego powodu, że mam zepsuty telefon. Ja po prostu piszę...
I jak nie mieć dość?!!!
kiedy ojciec wyzywa cię od głupków i ma jeszcze z tego ubaw?
a jakby jeszcze nie było tego mało matka staje po jego stronie
Przepraszam, ale ja nie pozwolę się obrażać, oj nie ma tak dobrze
jestem już na to za duża!!!
i niech robią co chcą, ale ja nie przestanę póki Oni nie przestaną
taka jestem