zabawne

Napisał : jacek65 | wt., 10/14/2008 - 20:41

ha ! . właśnie siedze sobie i wpieprzam śniadanie . ;D . słucham muzyki . .
ale wczoraj wieczorem z Paul i Nat były brechty . .
Nasz teksty :
Ja : no my bujałyśmy się w takich bliźniakach
Nat: No było ich dwoch . ;D .
__________________________________________________

Nat : Dawajcie się uśmiechamy do każdego samochodu . ;D
Ja : { pod Kościołem } . : Nie chcę wyjść na kurwę . ;D

__________________________________________________

Nat : No my miałyśmy pokój większy niż twoja stara . ;D .

__________________________________________________

było świetnie . ;D . foty na torach . ;D .
i wogóle park . ) . pół NS przeszłyśmy . .

Napisał : ultim4tr | sob., 09/06/2008 - 22:12

: jest mi smutno i źle,
moje serce do mniego rwie,
siedzę tutaj i płakać mi sie chce...
bo on teraz nie przytula mnie:(

wszystko runeło jak domek z kart!
któtre zostały rozwiane na wietrze...
i odleciały daleko...
może się jeszcze kiedyś odnajdą?
w naszych marzeniach...

dlaczego tak jest?
że gdy ci smutno i źle przyjaciele podejda i pocieszą cię?
bo życie jak medal...
dwie storny ma!
ale gdy ujżysz tą dobrą...
to szczęście ci da!

skończyło się razem z latem
zamiast morza mam cisze
zamiast piasku szarą podłogę
i szukam na niej odcisku stopy
to była tylko przygoda.
dla ciebie...
pewnie tak miało być...
ale mi szkoda...

Napisał : jacek65 | sob., 08/02/2008 - 00:55

no boshe jak mi sie nei chce nic...
mam taki leniwy dzien dzisiaj..ale nazbieralam sobie troche chwastow i pedow do zielnika i pedownika..;/ jakies glupie zajecie..rezultat jest tego tak ize jeszcze mniej mi sie chce cokolwiek zrobic..no ale coz takie zycie..

jutro do lekarza... brrr..jak ja sie boje..
no i problem bo nei mam jakiej takie jdluzszej tuniki..
moze jakies inne pomysly??
wogole to sie strasznie strasznie boje.. cos czuje ze sie nie wyspie..

no i nie bylo go dzisiaj..poszedl na mecz i uczy sie..
oklamal mnie, robil impreze na zakonczenie roku tzn mial wolna chate to do niego przyszli, no ja nie moglam. nie mialam jeszcze tego lusterka pryz aucie.zadzwonil i marudzil zebym i tak przyjechala.. ale jakos mi sie nie chcialo..
ale oklamal mnie. jak pytalam ile bylo dziewczyn to powiedzial ze dwie. a jego kolezanka z klasy na nk miala zdjecie gdzie oprocz tych dwoch byly jeszcze trzy.. tlumaczyl sie ze przyszly pozniej i glupio mu tak ludzi wyrzucac..
no ale ktos je musial zaprosic i M. musial wiedziec to czemu mnei skłamał??
tu nie chodzi o to kto byl ile wypil z kim przyszedl i kiedy poszedl.. myslalam ze mi ufa ze mnie kocha i ze nei musi klamac..
niemoge zrozumiec czemu to zrobil..a kiedy staram sie zeby mi to wytlumaczyl to sie denerwuje..tak troche bez sensu..
nie rozumiem tego..
czy ktos moze mi to wytlumaczyc..??

Napisał : ultim4tr | wt., 07/22/2008 - 04:40

wogole smiac mi sie chce z tego wszystkiego ,bo obiecalam sobie ,ze nei bede podchodzila powaznie do facetow.Zawsze jest tak ,ze ma byc loozny uklad pozniej sie zakochuja i jest kwas a moglo byc tak milo przez dluzszy czas.Na poczatku zgadzaja sie na moja mysze a pozniej sa o nia zazdrosni i musze wybierac.... i takie tam!
A teraz wydaje mi sie ze jest idealnie
Mam swojego miska,myszke i kochanka wszech czasow hahaha

Napisał : tomciech | wt., 07/15/2008 - 23:16

Reklamowa kariera Edyty Herbus była z pewnością bardziej dochodowa niż to, co zaproponowały jej warszawskie salony. Darmowa wodka i boczek ze śliweczką to pikus w porównaniu do tego, co nienajmłodcza już Edyta mogłaby wyciągnąć z kontraktów. Niestety - wielkiej gwieździe nie przystoi, więc Edycie pozostaje czytanie nieprzychylnych komentarzy i szlochanie w poduche, my natomiast rozerwiemy się przy zajebistych reklamówkach, za które wzięła pieniądze. Na zdrowie, Edytko!
1.

2.

3.

Napisał : cycu14 | sob., 07/05/2008 - 14:55

jeszcze dwie godzinki i kooooniec!
a tak w ogóle, same dziwne przypadki mnie ostatnio spotykają. klientów pominę, na to czasu by mi zabrakło.
wchodzę dzisiaj na pocztę. wiadomo strajk. jak do każdego urzędu, zwłaszcza strajkującego, człowiek przychodzi nastrojony odpowiednio bojowo.ja też. no więc wchodzę. kolejki, o dziwo nie ma. jedna starszo- straszna zresztą pani przy jednym okienku, no to stanęłam za nią. a tu wychodzi z zaplecza kobitka i do mnie:
witam , proszę tu do mnie, żeby pani nie czekała. . tego się nie spodziewałam. na dodatek mi potem miłego dnia życzyła. spodziewałam się, ze zostanę przepędzona, psem poszczuta, ale takich grzeczności, to nigdy. jeszcze jak to samo spotka mnie w urzędzie skarbowym, to normalnie do gazety napiszę, bo coś się święci.
dzisiaj na szczęście nie natknęłam się na żadnego mistrza występów na żywo i jego asystentkę z kubkiem, za to miałam przyjemność z handlowcem z plecaka. wpadł do mnie do biura i szeptem:
szefowa, perfumiki taniutko z sephory rąbneliśmy z kolegą. kolega na czatach, wie pani.
o masz, czy ja wyglądam na taką, która wie? ale nic. zapytałam tylko grzecznie po ile te gorące towary, a on do mnie: 40 dychy.
oczy mi się zaświeciły, bo kenzo to mi się jeszcze nie zdażyło po tyle kupić. no i wyciąga. nie wiem skąd oni to zawineli, ale sephory to na pewno nie widziało. mi ta perfuma wyglądała co najwyżej na kiosk ruchu.
coś pięknego. nie dosyć, że mnie wziął za taką, co się zna na brudnej robocie, to jeszcze każdą głupotę jej można wcisnąć.
na koniec najciekwasze. idę na kolację do teściowej. tam na pewno nie obędzie się bez hitów, więc wieczorkiem opiszę.

Napisał : hakerzyfotek | sob., 06/28/2008 - 21:21

Uwielbiam czytać swoje horoskopy. Byłyby bardziej prawdziwe, gdyby napisali, że jestem facetem. Tak, wiem, że to nie jest takie łatwe, że trzeba przełożyć, ale określenia: 'pedantka' (w horoskopie zazwyczaj jest) i 'bałaganiara' ni jak do siebie nie pasują. Lubię też sprawdzać znaczenie snów:
-jedziesz samochodem - uważaj, istnieje niebezpieczeństwo kolizji (następnej notki może już nie być)
-posiadasz samochód, ukradną ci wycieraczki (HA. HA. HA.)

Napisał : zarzygalka666 | śr., 06/18/2008 - 18:51

Na życzenie czytelników - podróbki średniopółkowe. Same gratki - tusz Pupa (czy w ogóle Popa) Architect, tusz niby L'oreal, ale o nazwie jak EL (Magnascopic), Bourjois, które nawet nie usiłuje udawać oryginału, tusz Dove w jeszcze bardziej fikuśnym opakowaniu i krem L'oreal, na pryszcze i wybielający, a także ze złym fontem na słoiku.

Napisał : marcin02202 | pt., 06/13/2008 - 17:55

Wzruszyłam się. Po pierwsze dlatemu, że jestem duszą z natury romantyczną i łatwo wczuwam się w rolę heroin zagubionych w zgubnym pędzie za palącą nieznośnym żarem miłością. Po drugie dlatego, że bazgranie po murach wydaje mi się zawsze mniej lub bardziej skuteczną próbą wejścia w dyskurs, nawiązania kontaktu z przechodniami, prowokacją. Oczywiście, komunikacja tego typu może polegać na dość prymitywnym autopromowaniu się i bezczelnym oznaczaniu terenu tagami. Może śmieszyć, może być manifestacją politycznych postaw. Może - jak widać na załączonym obrazku, zabierać patrzących w świat prostych i intymnych odczuć autora. Serce jak na dłoni? Serce jak na murku przy trasie szybkiego ruchu?

Napisał : babciazpodkapci | nie., 06/08/2008 - 09:45

Koń pełnej krwi angielskiej:

Pochodzenie:
Anglia

Wysokośc w kłębie:
157-168 cm

Maśc:
gniade i kasztanowate, rzadziej siwe i kare

Cechy:
szybkośc, dzielnośc, czasami zbyt żywy temperament, który może powodowac trudności w użytkowaniu

Użytkowanie:
wyścigi, ujeżdżenie, skoki, WKKW*, jazda rekreacyjna

*Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego; Dyscyplina sportu jeździeckiego składająca się z ujeżdżania, wyczerpującej próby terenowej i skoków przez przeszkody

Napisał : butelkowcy | pt., 06/06/2008 - 03:00

The name change serves two purposes. First, it hints at a world rich in magic and fantasy. Second, and completely from a marketing perspective, it helps give the Gothic franchise a fresh start in North America, where it has failed to gain significant popularity. And gaining popularity in the good old US-of-A is goal one for DreamCatcher. The team invested months of research into the differences between European and American gaming preferences, so much so that there will be two different color palettes for Arcania: North American (bright and beautiful) and European (muted and gritty).

Napisał : marcin02202 | pt., 05/23/2008 - 18:52

nanaa otworzyłam w końcu wiadomośc wszystko wygląda ok.
1 maja nie 2 [mała zmiana ] mam te ognisko na bank ^^
7-10 juwenalia w mieście XXX
będziem się bawic

do tego zdjęcia sesyjne będą jak wezmę aparat

fajniusio się dzieje w końcu czuję że żyję

troszkę przysnęłam ale teraz siedzę nad książkami, pora się uczyc bo mam zaległości z gramatyki co by Aniela bardzo mnie nie chwaliła to i tak jestem do tyłu ;/

pora zacząc poważnie podchodzic do niektórych przedmiotów...

sesja już niedługo. a ja nie chcę poprawki nie na wakacje ;/

niom

Napisał : paziutbg3 | wt., 05/20/2008 - 19:39

czuje się teraz:
zła...
zniechęcona...
rozdrażniona...
wściekła...
wypompowana...
bez celu...
bez ambicji...
grrrr.... mam ochotę krzyczeć... ot tak bez powodu... ponoć jak się uwolni krzyk to człowiekowi robi się lepiej... szkoda że jest noc i nie powinno o tej porze być głośno!!!
Ale ogólnie wiem... a może mam nadzieje że jutro wstanie nowy dzień i wszystko będzie dobrze

Co mi sie dzisiaj podobało najbardziej w tym dniu moment kiedy zaczęliśmy oblewać sie wodą z węża ogrodowego... nic nie może zastąpić uczucia kropel wody na twarzy i we włosach... aż chciało by się tańczyć... a ile śmiechu przy tym było...

R. Kasprzycki naprawdę kocham deszcz...

potrafię się utożsamić z tym utworem

Napisał : xxxziemeqxxx | śr., 05/14/2008 - 15:41

Smutno mi jest Mam wyrzuty że tak z syneczkiem nam dziś nie szło... Że gniewałam się i pokrzyczałam na niego On jest przesłodkim szkrabem, ale ludzka cierpliwość ma granice. Nie jestem idealna, ale staram się być dobrą, kochającą matką. On nie rozumie, że jak jest się chorym to trzeba w domciu siedzieć i się wykurować.. On wie jedno, że chce iść do rówieśników się bawić. Żal mi go teraz okropnie Dostał antybiotyk i jak nigdy sam zasnął. Zawsze do snu czytam mu ja, a dziś padł przy włączonym świetle i radiu dość głośno włączonym. Był bardzo wykończony po dzisiejszym dniu... A może się gniewał na mnie i wolał być sam. Oj ale mi przykro jest. Tyle niepotrzebnych negatywnych emocji Ale zależy mi aby się wykurował. Jak będzie zdrowy na 100% to cały dzień na placu zabaw będzie spędzał. Oj jak ja kocham tego słodkiego chuligana

Napisał : tomciech | nie., 05/11/2008 - 14:51

Oh Yeaaa!!
Boski dzień, boskie lekcje, boski nastrój...
Oczywiście najlepiej było na religii, a jaaak
Rozmawialiśmy o czystości ciała i umysłu OCZYWIŚCIE według naszego księdza wszystkie rzeczy polegające OGÓLNIE na kontakcie dwóch osób, jest to grzech. Hehe^^ np. osobiście muszę przyznać, że nie wiedziałam że francuski pocałunek to jest grzech... ale tak twierdzi nasz ksiądz więc pewnie tak jest. W końcu jest to osobaznająca wszystkie tego rodzaju odruchy... HiHi ^^ Najlepsze były pytania naszego P Czy grzechem jest gdy dziewczyna robi chłopakowi loda- oto jedno z nich
Czy modelka ma grzech jeżeli rozbiera się do zdjęć- kolejne z cyklu dzisiejszych pytań na religii
Czy grzechem jest jeżeli chłopak złapie dziewczynę za dupe- następne
Czy dziewczyna ma grzech jeżeli wkłada sobie palec do cipy- LoL ^^
Te wszystkie pytania, a nawet jeszcze więcej,tylko że nie pamiętam zadał na religii dzisiaj nasz kochany P. A nasz ksiadz, oczywiście musiał odpowiedzieć na te pytania... Nie miał w końcu wyboru. Ciekawy uczeń i jeszcze ciekawsi jesgo koledzy... Ach^^ Co był <<ŚmiCh>> to ja nie moge

Napisał : szmatka5 | nie., 05/04/2008 - 23:19

Zapowiada się kolejny deszczowy i markotny dzień. Teściowa przyjedzie po 11-tej a ja mykam na miasto załatwić z tymi tablicami rejestracyjnymi. Trochę załatwiania mnie czeka, ale może zrobię sobie wypad na zakupy... zobaczę jak z czasem i kolejkami w urzędzie.
Okres mi się spóźnia 6 dzień Hmmmmm.. Mąż wczoraj wymyślał imię dla dziecka ahahaha, szalony! Heh w sumie powiem wam, że bardzo chciałabym drugie. W końcu na razie nie jestem uwiązana pracą więc czemu nie ale z drugiej strony przed kolejną ciążą planowałam najpierw porobić badania i rzucić fajki. No ale na razie czekam na okres. To już prawie tydzień opóźnienia Pobolewa mnie brzuch ale nic więcej....

Napisał : lukasz636 | pt., 05/02/2008 - 11:57

Zyje i chodze o wlasnych silach, moglo byc gorzej wiekszosc znajomych dopiero sobie poszla, aaa Hubert zostal Teraz slodziutko spi z moim kotem . Rano jeszcze pilismy, wiec pojedzie do domu dopiero wieczorem jak troche przetrzezwieje. W mieszkaniu mam niezly burdel, ale na razie nie mam sily tego ogarniac... Moja Mamusia zadzwonila do mnie o 11, ze wpadnie na chwilke, chciala pozyczyc jakies korale... Oczywiscie moi znaomi wiedzac, ze mama jest z serii tych wyluzowanych zaczeli sie drzec zeby przyjezdzala, ale bez alko jej nie wpuscimy. Co zrobila moja mama? Przyjechala z dwoma 6-pakami piwa. Za to wlasnie ja kocham! Ide wziac prysznic, bo nie pachne zbyt apetycznie, a jak sie Hubert obudzi to licze na jakas zabawe

Hubert

Napisał : butelkowcy | pt., 05/02/2008 - 03:05

Chciałam narysować pewien kwiat z książki...tam jest wszystko opisane co i jak po kolei trzeba robić. Ja się trochę nie zastosowałam do pierwszego punktu, ale to i tak niewiele by zmieniło. Tam są tak ciekawie pomieszane kolory..
Próbowałam b. podobnie zrobić i za chiny mi nie wyjdzie..
Lepiej to zostawię bo niemiło się zrobi... ;X
Może kiedyś w przyszłości do tego wrócę.
Ta praca miała być na plastykę..bo powiedziała mi nauczycielka, że mam szansę na 6, tylko muszę pokazać jej dwie swoje prace.
Pokażę jej Jack'a.
Przewidziałam sytuację, że kwiat mi nie wyjdzie, więc druga moja opcja to jest narysowanie kota.
Jakieś dwa czy trzy lata temu nie chciał mi wyjść ten sam, ale zobaczę teraz
Oby się udało, bo nie wiem co jej pokażę..
Jakieś stare rysunki wezmę też...

P.S. Jednak ta strona wciąga
P.S.2. Zaraz będę robić prezentację ;/ Tak tego nie cierpię.. Może ma ktoś pomysł jaką muzykę dodać do prezentacji o dinozaurach..?

Napisał : eeeeeeeep | śr., 04/30/2008 - 20:58

poklucilam sie z moja popierdolona siostra.nikt mi nie powie ze ona jest zdrowa...bo tak nie jest;/;/ jebana idiotka!
poza tym...Parker byl w pracy i co?hehe no i odzyskalam z nim ten kontakt ^wzrokowy^,poza tym lazil oblukiwal mnie,wiem bo mi M. powiedziala i powiedziala zebym sie starala z ta wrozba puki czas hahaha.
wynik problem z moim holidayem kurwa jebana mac! nie a wolnych terminow ewentualnie listopad k-grudzien 9jesli wogole mi dadza;/
mam dola..bo bardzo chce jechac do polski...
lipa

Napisał : applejack | pon., 04/14/2008 - 18:19

Yołek Wam
Dzień podobny do tych co ostatnio. I jeszcze teraz ta burza...

Ach jak ja żałuję, że mieszkam w takim zadupiu jak Lesko.Wiecie w ogóle gdzie to jest? Pewnie nie - w Bieszczadach, prawda ładnie tu i cicho. Czasami można gdzieś wyjechać w głąb itd. lubię takie klimaty - sam mam już wizję mojego domu jaki bym chciał mieć znaczy mam dwie. Jedna to dom na wzgórzu, a na dole rzeka obrośnięta drzewami ach jak sobie wyobrażę jaki miałbym widok z domu. Widok z balkonu mógłby być jak na fotce niżej albo nie jeszcze bardziej dzikszy ! Jadalnia z wielkimi oknami na tę rzekę bez ścian same okna. Obok kuchnia itd. Druga wizja mojego domu to morze, ale nie to Bałtyckie najbardziej odpowiadałoby mi śródziemne o tak dom we Włoszech - jeden z ulubionych krajów. Dom jakiś podobny do tamtego, ale balkon musi być na morze wielki taras na zachód słońca. I dużo zboża wokół o tak bardzo dużo zboża - nie żebym bym rolnikiem ale zapach zboża i w ogóle jest The best . I mieszkać tak z 10 minut rowerkiem do miasta . No a przy pierwszej wizji wiadomo do miasta daleko, kto się buduje w takim dzikim miejscu no ale trudno trzeba przeboleć. Dobra wracając do sedna sprawy Bieszczady są spoko ale nie teraz, wolałbym mieszkać w większym mieście np. Kraków, Warszawa, Gdańsk, Łódź, Wrocław. No ale nie Lesko... Co tu można robić? (kurwa przeciąłem sobie język jak boli w tej chwili poszedłem coś zrobić walnąłem się w ścianę niechcący i trzask przegryzłem język) No właśnie co tu można robić? Teoretycznie i praktycznie Nic ciekawego. Nie ma jakichś Castingów wszędzie daleko do większych miast gdzie się odbywają i w ogóle no ale trzeba jakoś sobie radzić . Nie ma nawet basenu, jakiejś rozrywki na spędzenie czasu. Najbliższe sklepy są 15Km stąd ale fest co to za sklepy... Dopiero gdzieś dalej jakaś galeria najbliższa w Rzeszowie no ale nie zawsze mozna tam wpaść np. po szkole...

Dobra koniec gadania I tka dużo opowiedziałem, gadając o Bieszczadach i moim zadupiu przy okazji opisałem swoje jedno z marzeń.

WSZ & CNE - Jeszcze Raz

Myslovic - Noc

Jay Sean - Stay

PS: W dalszym ciągu poszukuję tych okularków i bransoletek