Wydaje mi się, że zamiast marzyć o przyszłości, lepiej postawić sobie cele. Marzenia odgrywają istotną rolę w naszym życiu, jednak to stawianie sobie kolejnych celów, pozwala nam zbliżyć się do marzeń.
Wydaje mi się że wiele osób marzy, jednak na tym poprzestają, zamiast wyznaczyć sobie kolejne szczyty do zdobycia.
Chciał mnie zatrzymać.
'Mówiłam Ci, że jestem nieśmiała'
'Hahaha, jasne. Dlatego tak mało mówisz do mnie?'
'No bo ja tak mam tylko przy Tobie... bo, bo... bo Ty dziwny jesteś'
'hehehe '
'No co! [jeb w ramie] No tak jest! Bo ja przy Tobie się tak nie wstydziłam tylko... Wiesz, ja jestem grzeczna i nieśmiała, tymbardziej jeśli chodzi o chłopaków. Jesteś jedynym chłopakiem z którym całowałam się, a z którym nie chodziłam... co dla niektórych pewnie wydaje się niemożliwe'
Jegooo uśmiech. Pękał z dumy! Dawno nie widziałam takiego uśmiechu Jego. Rozpierała Go męska duma. Podobało mi się to.
Siedzieliśmy i On mnie obejmował.
'Mmmmmmmm....'
'Co?'
'Czuję Twój zapach'
Kocham <33
Mania zakupów... Znów wylicytowałam na allegro sari. To już drugie w mojej karierze. Pytam się siebie sama...Po co mi sari? Gdzie ja będę w nim chodziła, to nie wiem ale mam i jestem z niego zadowolona. Tym razy w kolorach jesieni. Może zrobie z niego jakąś elegancką narzutkę na łóżko?
Tak już mam. Widzę coś indyjskiego, i muszę to mieć! Moja niezliczona ilość kolczyków, spódnic, chust, bransoletek...Uwielbiam ubierać się orginalnie :)długie, jak najbardziej kolorowe spódnice, brzęczące bransolety...
A kolczyki uwielbiam najbardziej!Te niebanalne, rzucające się w oczy.
Wchodzę do autobusu i ludzie mają na kogo się patrzeć
Nie znoszę być modna
Ale nie ubiore sari...Nie przesadzajmy
Ale w nocy napierdalał deszcz ( bo padał to za mało powiedziane ) masakra, aż sie obudziłam z pięć razy.
Uwielbiam takie ulewy, żywioł.
No ale cóż było mineło a za oknem znowu zajebiście duszno.
Wezmę se zaraz piguły anty katarowe i mykam pocisnąć w scrable on line, bo jak widzę te książki, które mam jeszcze do wchłonięcia to chce mi się jedynie uciekać.
A one tak tymi swymi małymi literkami mówią Przeczytaj nas, przeczytaj. Aleee nieeee nieeee nie dam się tak?
RELAX
Hmm, o tym ze zakup MacBooka Pro wiaze sie z pewnymi wyrzeczeniami i poswieceniem (glownie pieniedzy) wiedzialem juz wczesniej z wypowiedzi zyczliwych mi znajomych.
Ale o tym, ze po zakupie modemu do iPlusa (Huawei E800) bede musial wydac jeszcze 90 euro (~325 zl) na aplikacje ktora pozwoli mi za jej pomoca zyczliwie polaczyc sie z internetem - nie wiedzial chyba nikt.
W razie jednak, gdyby znalezli sie jeszcze jacys desperaci, polecam: launch2net ( - obsluguje chyba wszystkie modemy PCMCIA, ExpressCard itd itp. jakie znajduja sie na naszym rynku. To tak w razie, gdybyscie mieli problemy z dostepnymi lub niedostepnymi sterownikami.
ok...
przyznaję się...
przed chwilą usunęłam nieprzjemny komentarz od anonimowego gościa..., wyśmiewał się z mojego wpisu na temat choroby, to było troszkę wstdliwe, może nie powinnam była o tym wspominać... Jego słowa były przykre, poczułam złość na brak zrozumienia z jego strony, bo co on może wiedzieć na ten temat... Teraz tak sobie myślę, że przecież piszemy tutaj na forum publicznym i powinniśmy się liczyć także z takimi właśnie negatywnymi odzewami innych... zwyczajna hipokryzja, najwidoczniej zależy nam jedynie na popieraniu naszych stanowisk, wspieraniu, współczuciu itd. Muszę to przemyśleć...
wczoraj myslalam ze w pracy poprostu zemdleje;/
juz nie widzialamna oczy a wszytsko po tym ze nie zjadlam obiadu;/ bo w kantynie nic nie bylo do zarcia.nevermind przezylam jakos,myslami bylam juz w domu i marzylam zeby tylo pojsc spac ale mi sie to nie udalo poniewaz zrobilam wypad z domu i wrocilam do niego dopiero o 2.10 gdzies
obskoczylysmy wszystkie kluby w miescie...nie mam sily ,ciekawe co dzis.nie mam sily by zyc ale szkoda tez tracic czasu by nie robic nic.
brzuch bolocy id okresu,glowa od kaca,braki i kregoslup od pracy,jestem wrakiem czlowieka i psychiczna inwalidka.
nawet nie mam sily zejsc na dol i wziasc sonie kawy zrobic, i nawet nie ma mnie kto pocieszyc i przytulic>:{
pieniadze szzczescia nie daja,bynjamniej nie w moim przypadku, zreszta w moim przypadku szczescia nie daje nic.ahahaha
bedzie lepiej;)
Artysta Peter Gronquist zorganizował w Los Angeles wystawę zatytułowaną The Revolution Will Be Fabulous. Na wystawie tej można oglądać rozmaitą broń (i nie tylko) ozdobioną logami znanych projektantów i marek odzieżowych.
Każdy z tych przedmiotów jest na sprzedaż. I tak na przykład za krzesło elektryczne Louis Vuitton zapłacić trzeba 4500$. Za dowolną strzelbę - 3500$.
Wystawa wzbudziła spore kontrowersje, niemniej jednak nie brakuje chętnych na kupno eksponatów - prawie wszystkie zostały już sprzedane
źródło:
sluchaj co mi sie dzis stalo
wstaje do roboty, wkurwiony, bo pada. no nic, trzeba 10h przebolec. wstalem, ubralem sie. jak codzien. pojechalem. no i siedze w robocie, ja caly mokry, bo pada... do przerwy jakos poszlo. dziwnie szybko. potem robie dalej. patrze na zegarek, jest! zostalo 2h..
no i.. ?
i kurwa 6:00 zaczal budzik dzwonic
heh.. no to tak jakby zrobiles dwie dniowki dzis
no, tylko kto mi zaplaci za ta pierwsza?
Podoba się? Oceń wpis na
Starsze wpisy - kliknij tutaj ->
Ok jestem upakowany do granic możliwości...mam tylko cichą nadzieję że zmieszczę sie w granicach bagażu...nie chę płacić 7 poundsów za jeden kolo nadbagażu!!!!idę spać jutro ostatni dzień pracy i czeka mnie lot do Polski...poniewaz jest to mój pierwszy lot to napewno będzie nieziemski i nie obejdzie sie bez pozaregulaminowych doznań i wrażeń...poprostu BOSKO....juz nie mogę sie doczekać...
Mój autoportrecik.
Rysowałam dla Pawła..aby miał do Włoch..^^
Nos ciut za długi..
A to obok niego, to cień..był na zdjęciu więc i jego nie ominęłam, choć może i powinnam
Jak się podoba?
Trochę się spieszyłam z rysowaniem jego..
Mam wrażenie, że jak się nie staram..ładniej mi wychodzi..
Właśnie w tym przypadku mało się starałam ;x
Chciałam, aby po prostu coś miał ode mnie
Zresztą..ciekawe gdzie jest on teraz Pawle? ^^
P.S.
Rysowane ołówkiem HB...dlatego tak dość słabo i widać wiele kresek..Przynajmniej nie rozmazywane ^^
Wiem..dziwnie lewe oko (z naszej perspektywy) zakończone ;/
Smutno mi jest Mam wyrzuty że tak z syneczkiem nam dziś nie szło... Że gniewałam się i pokrzyczałam na niego On jest przesłodkim szkrabem, ale ludzka cierpliwość ma granice. Nie jestem idealna, ale staram się być dobrą, kochającą matką. On nie rozumie, że jak jest się chorym to trzeba w domciu siedzieć i się wykurować.. On wie jedno, że chce iść do rówieśników się bawić. Żal mi go teraz okropnie Dostał antybiotyk i jak nigdy sam zasnął. Zawsze do snu czytam mu ja, a dziś padł przy włączonym świetle i radiu dość głośno włączonym. Był bardzo wykończony po dzisiejszym dniu... A może się gniewał na mnie i wolał być sam. Oj ale mi przykro jest. Tyle niepotrzebnych negatywnych emocji Ale zależy mi aby się wykurował. Jak będzie zdrowy na 100% to cały dzień na placu zabaw będzie spędzał. Oj jak ja kocham tego słodkiego chuligana
taaaak no i pojechał... nie ma go tęsknię jak cholera, a to dopiero 15 godzin bez niego ciężko będzie to wy3mac, ale dam radę bo jestem zajebiście silna babka. Eh nie pojechał na koniec świata tylko po ten samochód do Holandii, ale ja i tak czuję, że jest coraz dalej. Dziś nie umiałam sobie znaleźć miejsca w pracy... stałam na kasie i myślałam ciągle o nim, aż mnie rozbolał brzuch i musiałam wypić smectę
w pracy jakoś leci można nawet powiedzieć, że ogarnęła mnie znieczulica na szefową, na personel i na cały ten świat. Szefowa pocisnęła i postanowiła dać nam premię... Staremu składowi po 300 złotych za dobre utargi. Kierowniczka odeszła z pracy i teraz zastępuje ją ta od której brałam kotki , także nie jest źle. fajni jesteście jeśli poczytacie, a może nawet skomentujecie. Tak mi jakoś trzeba wsparcia ehh .
Przekonałam się co do moich uczuć. Wiem, że kocham mojego męża ... wiem to , czuję to. Jestem teraz jakbym nie była sobą,jakby mi zabrano cześć mojego świata... to jest chyba miłość...
...Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, jak wiatr gasi świecę, a rozpala ogień.
...Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością.
...Prawdziwa miłość jest chyba samą tęsknotą i pragnieniem.
*
Aby dostać pieniądze
Potrzebne przedmioty:
szklanka lub butelka
moneta (najlepiej srebrna)
woda
Tego czaru dokonuje się podczas pełni księżyca.
Nalej wody do połowy szklanki i wrzuć do niej pieniążek. Połóż szklankę tak, by padało na nią światło księżyca. Uczyń rękoma ruch /gest nad szklanką, tak jakbyś zbierała światło księżyca do rąk. Gdy to już zrobisz, wypowiedz zaklęcie:
Kochana Księżycowa pani,
Przynieś mi bogactwo.
Wypełnij me dłonie srebrem i złotem.
Bym wszystko co mi dajesz, mogła zachować.'
Powtórz to trzy razy i wylej wodę na ziemię gdy skończysz ten czar.
Idę , nie idę... Pierniczę jest już w sumie sobota więc sobie jeszcze posiedzę Jutro znając życie siądę późno.
Mam mojego Minibloga zaledwie kilka godzin, a już się zadomowiłam. Tak właśnie sobie myślę teraz co do mężczyzn... Czemu oni zawsze na początku są tacy kochani, troskliwi i z wazelinką w tyłku uczuciowi? Nie rozumiem, dlaczego po kilku latach tak strasznie się zmieniają, a zmieniają na gorsze! Może są wyjątki, ja takich nie znam... Mój mąż...hmm bywa kochany i troskliwy, tak zdarza mu się średnio być ideałem te 2 dni w miesiącu, ale reszta to uff ;/ Ja zbyt dużo w dzieciństwie złego w małżeństwie rodziców widziałam, i szczerze nie pozwolę sobie na to by facet Mną rządził, poniewierał, obrażał... Ale jestem sentymentalna, mam dobre serducho, które cierpi strasznie jak coś jest nie tak.
HEJ Co do bulimii to nie o Mnie spokojnie Dziś się plany pozmieniały bo mama się nie wyrobi, przełożyłyśmy spotkanko na jutro. Musimy kupić jakiś prezent siostrze bo w sobotę jedziemy na urodzinki do niej.Pogoda dziś jest jakaś pochmurna, ale nie szkodzi. Trochę prania muszę nadrobić bo się tego nazbierało Później wyjdziemy z synkiem na spacerek. Jutro się ważę Po raz pierwszy od 4 tygodni się boję w zasadzie to będzie 5 tydzień zakończony. Diety się trzymałam ale wiecie jak się raz człowiek dobije czymś to potem gorzej, a ja mam za sobą weekend pełnego jedzenia Dziś oczywiście warzywka na parze. Może uda mi się później wstawić fotkę Dziś znów farbowanie włosów. Farbowałam je 2 tyg temu ale muszę bo dostałam mój kolor w sklepie, a ten co mi mąż kupił ostatnio rozjaśnił się i wyglądam jak ruda Może mi nie wypadną włosy ahaha. Dziś też może przyjadą po moje stare autko, niestety na złom Szkoda, mimo wszystko dobrze się nim jeździło ale ma swoje latka i niestety mnóstwo rzeczy do wymiany.... a że mam już inne to nie warto się rozczulać. Samochód rzecz nabyta.
Polski serwis rozpowszechniający pliki video w formacie .rmvb został wyłączony stało sie tak za sprawą donosu.Oto komunikat jaki otrzymali właściciele serwisu od firmy hostującej:
On yours server is active bittorrent tracker. He is breaking the international and European law. He is making available files thanks to which taking pirate copies of films and the software is possible. If he won't be excluded I will be forced to notify german police and antipiracy organizations.
Dziś zapowiada się bardzo słoneczna pogoda, choć na dworze piździ Noc mam za sobą niewyspaną synek budził się dziś bardzo często. Raz nawet zleciał z łóżka Mąż dziś wraca wcześniej z pracy, a ja mam jak zwykle trochę prac domowych do zrobienia. Nie najlepiej coś sie czuję, serce trochę pobolewa... może za silną kawę sobie zrobiłam. Nie wiem co tu dziś pisać, moje życie nie należy do rozrywkowych a smutanie o ty i owym też nie jest dobrym pomysłem. Poczytam trochę plotek na pudlu, zawsze mnie bawi to niedorobione życie ze świata gwiazd i pseudo gwiazd.
...marze o oczach, które jako jedyne będą sprawiały radość, każdym spojrzeniem..
marze o uśmiechu, który będzie towarzyszył każdego dnia..
marze o kimś, bez kogo każda sekunda, będzie straconą..
dziś wiem, że warto czekać na kogoś, na kim nam naprawdę zależy..
warto poświęcić wszystko..
warto poświęcić siebie..
warto byś szczerym i żyć w zgodzie z sobą...
*rok, dwa, trzy... warto
*nawet do końca świata
Broniewski Władysław
O radości
Nad cichą, błękitną wodą
niebo błękitne i ciche.
Zaszumiało zielono, młodo,
powiał niebem zielony wicher!
Gdzieżeś, szalony, zielony,
nad jakimi wiejesz polami?
jeszcze w rosach kaliny i klony,
jeszcze oczy zalane łzami.
Zaszumiało błękitną pogodą
promieniami złocone powietrze,
w tę dalekość zielono, młodo
powiej, serce, powiej, mój wietrze!
Powiej szumem szalonym, zielonym,
spłyń radości złocistą ulewą!
Zielonym kalinom i klonom,
tobie i sobie śpiewam.